Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej ogłosił przetarg na wybór wykonawcy, który odnowi 6 zabytkowych byłych stacji transformatorowych w Giszowcu. Wybrana firma będzie miała na wykonanie prac maksymalnie 5 miesięcy.
Wybudowane w latach 1907-1910 osiedle-ogród Giszowiec od początku było w pełni zelektryfikowane. Energia z elektrowni św. Jerzego przy szybie „Carmer” trafiała do stacji rozdzielczej, a następnie do stacji transformatorowych rozmieszczonych na terenie osiedla. Obecnie stacje są już tylko świadkiem historii i rozwoju techniki z początku XX wieku.
KZGM ogłosił przetarg na renowację niewielkich budynków, które znajdują się przy ulicach: Barbórki, Działkowej, Działkowej (park), Gościnnej, Przyjaznej i Radosnej.
Prace obejmą wymianę pokrycia dachowego wraz z konstrukcją, wykonanie nowej izolacji ścian fundamentowych, wymianę tynków, wykonanie napraw murów stacji z cegły (wymiana na nowe i spoinowanie starych), czyszczenie i zabezpieczanie stalowych masztów z wymianą/odtworzeniem izolatorów wraz z naprawą lub wymianą elementów podtrzymujących izolatory.

Zmieni się też otoczenie stacji. Częściowo rozebrane zostanie ogrodzenie, niska roślinność zostanie usunięta w pasie do dwóch metrów wokół budynków. To konieczne, żeby bezpiecznie ustawić rusztowanie.
KZGM oszacował wartość prac na 318 132,37 zł. Katowice dostały na renowację dofinansowanie w wysokości 500 000 zł z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków. Miasto zabezpieczyło wkład własny w wysokości 115 000 zł.
Wybrany w przetargu wykonawca będzie miał maksymalnie 5 miesięcy na przeprowadzenie renowacji stacji. Musi też udzielić gwarancji na prace na okres 5 lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powinno się usunąć niska i wysoką roślinność w promieniu 3 kilometrów od transformatorów. Tylko to zapewni bezpieczeństwo pracującym na rusztowaniu. Swoją drogą karczma w parku i te stacje trafo to chyba będzie ostatnia zabytkowa rzecz w tej dzielnicy bo domki zostały już zniszczone przez zamieszkujacych.
Powinno się usunąć niska i wysoką roślinność w promieniu 3 kilometrów od transformatorów. Tylko to zapewni bezpieczeństwo pracującym na rusztowaniu. Swoją drogą karczma w parku i te stacje trafo to chyba będzie ostatnia zabytkowa rzecz w tej dzielnicy bo domki zostały już zniszczone przez zamieszkujacych.