Reklama

Zamieszanie po zmianach pod wiaduktami. Autobus jedzie pod prąd, kierowcy ignorują zakazy, a piesi chodzą na skróty

Kierowcy muszą nauczyć się nowej organizacji ruchu w centrum Katowic. Po otwarciu przejazdu pod wiaduktem na ul. Mikołowskiej i zwężeniu ul. św. Jana niektórzy łamali zakazy. Część osób jeździ jakby nic się nie zmieniło.

Do ostatniego momentu trwały przygotowania przed wielką zmianą organizacji ruchu w centrum Katowic. Dzisiaj w nocy otwarto przejazd na ul. Mikołowskiej. Po 15 miesiącach kierowcy mogą w końcu przejechać jedną z głównych dróg. Jednak otwarcie przejazdu w jednym miejscu poskutkowało ograniczeniami w innym. Miasto zgodziło się na zwężenie ul. św. Jana, która przez cały okres zamknięcia ul. Mikołowskiej była dla niej objazdem. 

 O tym, jak wygląda teraz organizacja ruchu pisaliśmy tutaj:

Reklama

Rano wielkiego ruchu na ul. Mikołowskiej nie było. Niektórzy wydawali się zaskoczeni tym, że da się już przejechać pod wiaduktem w kierunku Placu Wolności. Rano było widać na drogach, że część kierowców nie zapoznała się ze zmianami obowiązującymi od 23 stycznia. Niektórzy jadąc od ul. Sądowej w kierunku tunelu pod Galerią Katowicką stawali na wylocie spod wiaduktu i tym samym blokowali przejazd kierowcom jadącym na wprost w stronę Pl. Wolności.

Zdarzali się kierowcy, którzy skręcali spod wiaduktu na ul. Mikołowskiej w kierunku ul. Sądowej, choć jest tam aktualnie zakaz skrętu w lewo. Można jechać wyłącznie prosto (na Pl. Wolności) lub w prawo (na ul. Słowackiego i pod Galerię Katowicką). Najbardziej niebezpieczny był manewr, który wykonał kierowca autobusu linii nr 900. Skręcił z ul. Słowackiego w ul. Mikołowską, jadąc pod prąd.

Reklama

Piesi przyzwyczaili się w trakcie zamknięcia wiaduktu, że mogą przechodzić przez ul. Mikołowską poza pasami na wysokości wylotu z ul. Andrzeja. Dlatego nadal skracają sobie tędy drogę, gdy chcą przejść przez jezdnię i dostać na chodnik po zachodniej stronie wiaduktu. To może powodować niebezpieczne sytuacje. Od dzisiaj ponownie trzeba skierować się na przejście dla pieszych z sygnalizacją świetlną na wysokości ul. Kamiennej. Tędy można przekroczyć ul. Mikołowską. 

Reklama

O ile na ul. Mikołowskiej wielkiego ruchu nie było, o tyle od wczesnych godzin porannych korki tworzyły się na całym ciągu ulic prowadzących do tunelu pod Galerią Katowicką - na ul. Goeppert-Mayer, na ul. Sądowej i na ul. Słowackiego. Po drugiej stronie tunelu nie było lepiej. Ruch jest tu bardzo duży, a największe zatory powstają nadal na kierunku południowym, czyli od ul. św. Jana do ul. Kościuszki. Od dzisiaj korek wydłużył się z powodu zwężenia na ul. św. Jana. Pod wiaduktem dostępne są tylko dwa pasy ruchu - jeden w kierunku Galerii Katowickiej i ul. Pocztowej oraz jeden w stronę ul. Kościuszki.

Reklama

Pas został wyznaczony wzdłuż torowiska, ale jest na tyle wąsko, że autobusy komunikacji miejskiej poruszające się bezpośrednio po torach tramwajowych mają problem z przejechaniem nawet obok osobówek. Zwłaszcza, że często kierowcy samochodów osobowych nie zostawiają im wystarczająco miejsca. Tramwaje także mają problem z przejazdem przy wylocie z ul. Kochanowskiego w stronę ul. Kościuszki, ponieważ samochody muszą tu szybko zjechać z torowiska i włączyć się do ruchu na prawym pasie, a przy korkach nie jest to łatwe.

Reklama

Na ul. św. Jana słupków jest tyle, że kierowcy jadą wąskim szpalerem i nie ma możliwości, żeby ktoś przez przypadek skręcił spod wiaduktu w ul. Wojewódzką. Jednak i tak znaleźli się tacy, którzy wykombinowali jak złamać obowiązujący od dzisiaj zakaz skrętu w lewo. Niektórzy wykorzystują wylot z ul. Kochanowskiego i jadąc pod prąd skręcają tu mimo wszystko. To także bardzo niebezpieczny manewr, biorąc pod uwagę, że z góry może jechać rozpędzony tramwaj. 

W przypadku ul. św. Jana piesi nie skrócą sobie drogi pomiędzy ul. Dworcową a ul. Kościuszki, muszą przejść naokoło przy Kinie Rialto. Cały chodnik został dokładnie wygrodzony.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/01/2026 14:32
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pan Ewnik - niezalogowany 2026-01-23 11:44:42

    To już wiemy co robią kierowcy, piesi i autobusy. A co robi policja żeby pomóc wszystkim, pokierować ruchem i zapobiec zamieszaniu? Nie spodziewali się? Nie są od pomagania?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • AA - niezalogowany 2026-01-23 13:58:26

    "Panie - to trzeba na spokojnie. Będzie wypadek to przyjedziemy"

    • Zgłoś wpis
  • Elka - niezalogowany 2026-01-23 14:16:07

    Ale co?policja ma stać i pokazywać palcem na znaki drogowe? Czy każdemu tłumaczyć co znaczą?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości