Teatr Śląski w końcu nie jest zasłonięty. Kiedy zniknie koło widokowe stojące przed zabytkowym budynkiem, będzie można w końcu zobaczyć odnowioną elewację.
Długo trzeba było czekać na odsłonięcie elewacji Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego. Prace rozpoczęły się w połowie 2024 roku i od tamtej pory front zabytkowego budynku pozostawał niewidoczny. Zakryły go rusztowania i rozpięta na nich siatka imitująca ścianę obiektu. Teraz, po ponad 1,5 roku, w końcu widać efekty remontu.
Prace polegały m.in. na usunięciu 20-letniej farby i ponownym malowaniu. Jednak zanim naniesiono powłokę, wykonawca zajął się oczyszczeniem kolumn wykonanych z piaskowca oraz odsłonięciem oryginalnego lastryko. Wszystko po to, żeby przywrócić pierwotny kolor i formę zabytku z początku XX wieku. To ta najbardziej widoczna część remontu. Jednak były też inne jego elementy. Wśród nich remont piwnic i naprawa oświetlenia.
Wszystko miało zakończyć się już w październiku 2024 rok. Jednak prace były przerywane przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych, ponieważ musiały być prowadzone ostrożnie ze względu na zabytkową tkankę. Tym bardziej, że obiekt długo czekał na remont. Ostatnia przebudowa odbyła się przeszło 20 lat temu. Od kilku dni widać już front elewacji, który został objęty remontem. Wejście do obiektu zmieniało się na przestrzeni lat, ale starano się jak najwierniej odwzorować oryginalną elewację. Na wykonanie prac Teatr Śląski otrzymał dotację celową z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego w wysokości 700 tys. złotych.

Pomysł budowy teatru miejskiego w Katowicach powstał już pod koniec XIX wieku. Trwającą dwa lata inwestycję sfinansował w większości wtedy jeszcze niemiecki samorząd, a za projekt obiektu w stylu neoklasycystycznym był odpowiedzialny Carl Moritz. Uznany architekt zaprojektował także m.in. operę w Kolonii i teatr w Bochum. Działalność niemieckiego teatru zainaugurowano 7 października 1907 roku. Wtedy na rzeźbionej wstędze znajdującej się nad drzwiami wejściowymi widniał napis „Deutschem wort deutscher art” („Niemieckim słowem niemieckiej sztuce”). Niewyraźnie, ale widać to na poniższej pocztówce.

Teatr Śląski na pocztówce z ok. 1910 r., źródło: Muzeum Historii Katowic.
Widać też elementy, których po prawie 120 latach istnienia teatru już nie ma. Fasada budynku była wielokrotnie przebudowywana. Zniknęły m.in. ozdobne latarnie przy schodach i płaskorzeźby znajdujące się na szczycie po obu stronach tympanonu. Napis na wstędze „Teatr im. Stanisława Wyspiańskiego” pojawił się w 1936 roku, gdy teatr zyskał nową nazwę. Dzisiaj widnieje z ważnym dopiskiem „Śląski”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A kiedy sprzed budynku teatru zniknie żenująca karuzela, która zastawia widok na budynek od ulicy 3.Maja? Miejsce tego typu urządeń jest w wesołych miasteczkach.
odznaka smutnego Buraka idzie do Pana wyżej. Gratulacje! :)
Zgadzam się jak nie wiem co!!! Ta tandetna,niestosowna,kiczowata karuzela przysłaniająca piękną elewację Teatru ŚLĄSKIEGO to jakieś nieporozumienie! Karuzelę należy przenieść do Wesołego Miasteczka,alko na pustynię.
A kiedy sprzed budynku teatru zniknie żenująca karuzela, która zastawia widok na budynek od ulicy 3.Maja? Miejsce tego typu urządeń jest w wesołych miasteczkach.
odznaka smutnego Buraka idzie do Pana wyżej. Gratulacje! :)
Zgadzam się jak nie wiem co!!! Ta tandetna,niestosowna,kiczowata karuzela przysłaniająca piękną elewację Teatru ŚLĄSKIEGO to jakieś nieporozumienie! Karuzelę należy przenieść do Wesołego Miasteczka,alko na pustynię.