Reklama

Po pożarze w Chorzowie wzrosło stężenie pyłów. Katowice zalecają, by nie otwierać okien

Po ugaszeniu pożaru składowiska odpadów w Chorzowie służby nadal monitorują jakość powietrza. Katowice apelują do mieszkańców o ograniczenie wietrzenia mieszkań i pozostanie w domach w miarę możliwości. Według strażaków nie wykryto dotąd toksycznych substancji, ale utrzymują się podwyższone stężenia pyłów.

Pożar w Chorzowie na składowisku przy ul. Kluczborskiej został ugaszony po około siedmiu godzinach. Palące się odpady wywołały chmurę dymu, która przez długi czas wisiała nad okolicznymi miastami. W nocy było czuć nieprzyjemny zapach spalenizny w Katowicach. Do tego stopnia intensywny, że niektórzy zamykali okna. Dym był widoczny także w świetle latarni.

Mieszkańcy otrzymali sms-y z ostrzeżeniem. W aplikacji Regionalny System Ostrzegania (RSO) można było przeczytać, że odnotowano podwyższone stężenie pyłu PM10 w odległości od 1 km do 3 km od miejsca pożaru. Zaapelowano do mieszkańców Chorzowa, Piekar Śląskich, Wojkowic, Będzina, Czeladzi, Bytomia oraz Siemianowic Śląskich o unikanie wychodzenia na zewnątrz do czasu ustabilizowania sytuacji.

Reklama

Dzisiaj rano Katowice na swoim Facebooku poinformowały o stanie powietrza:

Pomiary jakości powietrza wskazują jednak, że nad Chorzowem i Siemianowicami Śląskimi utrzymuje się chmura podwyższonych stężeń zanieczyszczeń. Ze względu na brak wiatru przemieszcza się ona bardzo powoli. Istnieje możliwość, że w kolejnych godzinach zanieczyszczenia mogą dotrzeć również nad Katowice”.

Podkreślono, że nie ma powodów do niepokoju, ale w związku ze skutkami pożaru zaapelowano o pozostanie w domach w miarę możliwości, ograniczenie wietrzenia mieszkań oraz nieotwieranie okien. Zajęcia w szkołach w Chorzowie odbywają się normalnie. Jak poinformował prezydent Szymon Michałek, niezależnie od pożaru z powodu wysokich temperatur są one prowadzone wyłącznie wewnątrz pomieszczeń.

Reklama

Stan powietrza po pożarze w Chorzowie sprawdzają strażacy z Katowic ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego JRG w Piotrowicach. Specjalnym pojazdem Mobil Lab dokonują pomiarów w różnej odległości od pogorzeliska. Dzisiaj również realizowali taki objazd w promieniu 5 km od zakładu firmy PreZero, na terenie którego doszło do pożaru.

- Do tej pory żadnych toksycznych substancji i związków w powietrzu nie odnotowano. Natomiast są zwiększone ilości pyłów zawieszonych PM, ale ich stężenie pozostaje w granicach dopuszczalnych, także nie ma jakiegoś większego zagrożenia po tej stronie - zapewnia kpt. Michał Adamek, oficer prasowy KM PSP w Chorzowie.

Reklama

Strażakom w gaszeniu odpadów palących się na powierzchni 6 tys. m² pomagał brak wiatru, ale wpłynęło to na zanieczyszczenie powietrza. - Dużą rolę odgrywały warunki atmosferyczne - niskie ciśnienie, wysoka temperatura, brak wiatru. Ten dym cały czas się gdzieś ścielił w niższych partiach atmosfery wokół całego zdarzenia - mówi kpt. Adamek.

Pożar pryzmy ze śmieciami o wymiarach 100 na 30 metrów wybuchł w środę, 24 czerwca, około godz. 16.00. Zapaliły się śmieci wielkogabrytowe i komunalne. Nie stwierdzono osób poszkodowanych. W kulminacyjnym momencie w akcję zaangażowane były 72 zastępy i 220 ratowników. Dzisiaj po godz. 10.00 na miejscu pracowało 48 zastępów oraz 204 ratowników.

Reklama

Dogaszanie pogorzeliska będzie czasochłonne. Pogorzelisko jest przebierane przy użyciu ciężkiego sprzętu. Strażacy docierają w ten sposób do głębszych warstw pryzmy i dogaszają ją. - Te działania będą trwały na razie wiele godzin i one się nie będą zmieniać - mówi oficer prasowy KM PSP w Chorzowie. Przyczyna pożaru na razie nie jest znana.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/06/2026 11:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości