Był już pod wodą, gdy zauważyli go świadkowie. Dwoje nastolatków wyciągnęło 49-latka ze stawu Barbara w Katowicach-Giszowcu, a potem rozpoczęli reanimację. Dzięki ich szybkiej reakcji mężczyzna przeżył.
49-letni mężczyzna zaczął topić się w stawie Barbara na katowickim Giszowcu. Na pomoc ruszyli 17-letni Janek Tomczyk i 15-letnia Eliza Kopera z I LO w Tychach. Nastolatkowie wyciągnęli mężczyznę z wody i rozpoczęli resuscytację, utrzymując kontakt z dyspozytorem numeru 112 do czasu przyjazdu służb. Dzięki ich reakcji poszkodowany odzyskał funkcje życiowe i śmigłowcem LPR został przetransportowany do szpitala.
– Jasiek i Eliza wskoczyli do wody i wyciągnęli poszkodowanego, a następnie rozpoczęli samodzielną reanimację. Do czasu przylotu śmigłowca LPR pozostawali w kontakcie z dyspozytornią numeru 112 – poinformowało I Liceum Ogólnokształcące im. Leona Kruczkowskiego w Tychach.
49-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala w Ochojcu. Szkoła nie kryje dumy z postawy swoich uczniów.
– Jesteśmy dumni, że uczniowie naszej szkoły nie pozostają obojętni na drugiego człowieka. Ludzka życzliwość i empatia to cechy posiadające nieoszacowaną wartość. Gratulujemy rodzicom wychowania dzieci do wrażliwości na drugiego człowieka – pisze szkoła na swoim Facebooku.
Mężczyzna trafił w stanie ciężkim do szpitala w Ochojcu, ale mogło skończyć się dużo gorzej, gdyby nie szybka i odważna reakcja dwójki nastolatków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo młodzi
Brawo młodzi