Daria z trójką dzieci już po raz czwarty zmieniała miejsce zamieszkania. Z Hotelu Katowice przeniosła się 3 dni temu do nowo wyremontowanego internatu w Dąbrówce Małej. - Tutaj jest śnieg, u nas w Odessie nie mamy. Dzieciom się to bardzo podoba i cały czas chcą wychodzić zobaczyć polski śnieg - mówi Daria, która do Polski przyjechała z Odessy. Choć dzieciom się podoba, to cały czas rodzina myśli o tym, kiedy będzie się dało wrócić do ojczyzny. - Tam jest nasze piękne morze, nasz dom, rodzina, mama, tata i babcia. Teraz nie możemy tam pojechać. Nie tylko z powodu wojny, ale również dlatego, że tam jest zimno. Nie mają ogrzewania, nie mają światła - mówi. 
W ramach prac remontowych wykonano wymianę stolarki drzwiowej wewnętrznej, ułożono nowe posadzki, pomalowano ściany i sufity, zmodernizowano instalację elektryczną, uruchomiono instalację internetową i TV, wykonano niezbędne instalacje wodno-kanalizacyjne. Łączna powierzchnia użytkowa wyremontowanych pomieszczeń parteru wynosi ok. 500 m2. Dodatkowo pokoje zostały wyposażone w meble i inne sprzęty niezbędne do codziennego funkcjonowania. Wyremontowana i wyposażona została kuchnia oraz stworzono część wspólną, z której korzystają wszyscy mieszkańcy internatu. Jak mówi prezydent Katowic, pomoc jest potrzebna cały czas, bo liczba uchodźców prawie się nie zmienia. - Do naszych szkół uczęszcza prawie 2,5 tys. dzieci i młodzieży z Ukrainy. Jak są dzieci, to znaczy, że są również ich rodzice albo przynajmniej mama. To już trzeba mnożyć razy dwa przynajmniej. Z naszych szacunkowych danych wychodzi, że około 30 tys. Ukraińców jest w Katowicach i ta liczba się nie zmienia - mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.
W internacie w Dąbrówce Małej mają znaleźć nocleg łącznie 53 osoby z Ukrainy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze