Katowickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego przygotowuje się do budowy kolejnego bloku na os. Witosa. Okazuje się jednak, że trzeba go będzie przeprojektować, bo nie będzie w nim planowanego wcześniej przedszkola. Sytuacja demograficzna w Katowicach sprawia, że stworzenie takiej placówki jest niepotrzebne.
Dużo chętnych na mieszkania
KTBS mocno inwestuje na os. Witosa. Miejska spółka postawiła tam już jeden budynek, który powstał w miejscu wyburzonego biurowca typu "Lipsk". Nabór do nowych mieszkań przy ul. Kossutha 7 i 7c cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem. Do wynajęcia było 75 lokali, na które wpłynęło 271 zgłoszeń.
Na parterze bloku powstał trzyoddziałowy żłobek dla 90 dzieci, a na I piętrze zlokalizowano biura dyrekcji Miejskiej Biblioteki Publicznej, która przeniosła się z budynku pod adresem Kossutha 11.
Podobny budynek KTBS chce postawić tuż obok, właśnie przy ul. Kossutha 11. Obecnie stoi tam pusty biurowiec, który też zostanie wyburzony. Prace mają się zacząć w czwartym kwartale 2026 roku, a ich koniec przewidywany jest na pierwszy kwartał 2029 roku.
Przedszkole jest niepotrzebne
W bloku ma powstać od 70 do 90 lokali o łącznej powierzchni od 3 700 do 4 200 m kw. Na ostatniej kondygnacji zostanie urządzona siedziba KTBS, które przeniesie się na os. Witosa z ul. Krasińskiego. Sześć kondygnacji mają zająć lokale mieszkalne. Pod budynkiem zaprojektowano garaż podziemny, ale mają także powstać naziemne miejsca postojowe. Z kolei na parterze miało powstać przedszkole o powierzchni około 560 m kw., które zostało już uwzględnione w projekcie budowlanym. Okazuje się jednak, że te plany są już nieaktualne. Przedszkola nie będzie. - Dostaliśmy ostatnio informację, że miasto ma bardzo dużą nadwyżkę miejsc w przedszkolach i tworzenie kolejnego byłoby niewskazane. Dlatego my ten projekt trochę przerabiamy. Chcemy wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu miasta i być może zrobimy w tej przestrzeni dwa mieszkania wielopokojowe dla rodzin zastępczych - mówi Janusz Olesiński, prezes KTBS.
Jak wynika z danych przekazanych przez Urząd Miasta Katowice, w tym roku szkolnym do miejskich przedszkoli chodzi 6302 wychowanków (stan na 30 września 2025). Dla porównania, rok wcześniej było to 6854 dzieci, w roku szkolnym 2023/2024 - 7299, a w latach 2022/2023 - 7580.
Obecnie publiczne przedszkola w Katowicach dysponują 7 718 miejscami, z których około 1500 jest wolne. Co więcej, z roku na rok dzieci będzie coraz mniej. Przewidywana ich liczba w przedszkolach na rok 2030 to już tylko 5964.
KTBS chce kupić kolejny budynek
KTBS myśli również o kupnie, wyburzeniu istniejącego biurowca i budowie kolejnego bloku przy ul. Kossutha 9. Na razie jednak spółka nie doszła do porozumienia z właścicielem w sprawie ceny. Różnica w oczekiwaniach właściciela, a wycenie KTBS wynosi około 5-7 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzieci jest tak mało, że prywatne przedszkola powstają jak grzyby po deszczu - więc miasto, oczywiście, woli żeby mieszkańcy płacili deweloperom zamiast móc liczyć na miejskie przedszkola.
Otóż to. Nie może być tak, żeby prywatny przedsiębiorca nie zarobił, co by to było, gdyby wszystkie dzieci mogły chodzić do publicznych przedszkoli. Jeszcze by mieszkańcy sobie pomyśleli, że miasto jest dla nich i ich rodzin, a nie przedsiębiorców.
"Na ostatniej kondygnacji zostanie urządzona siedziba KTBS" - co to za poroniony pomysł, żeby biura umieścić na ostatnim piętrze budynku mieszkalnego? Po co? Wszyscy intresanci/dostawcy będą musieli korzystać z windy, tracić czas, plątać się po budynku, żeby wjechać na górne piętra, itp. Chyba, że zarząd KTBS chce mieć świetny widok z okien? Biura mają być na parterze, żeby były łatwo dostępne. Podaję rozwiązanie: w miejscu planowanego przedszkola należy umieścić biura KTBS. Nie ma za co!
Dzieci jest tak mało, że prywatne przedszkola powstają jak grzyby po deszczu - więc miasto, oczywiście, woli żeby mieszkańcy płacili deweloperom zamiast móc liczyć na miejskie przedszkola.
Otóż to. Nie może być tak, żeby prywatny przedsiębiorca nie zarobił, co by to było, gdyby wszystkie dzieci mogły chodzić do publicznych przedszkoli. Jeszcze by mieszkańcy sobie pomyśleli, że miasto jest dla nich i ich rodzin, a nie przedsiębiorców.
"Na ostatniej kondygnacji zostanie urządzona siedziba KTBS" - co to za poroniony pomysł, żeby biura umieścić na ostatnim piętrze budynku mieszkalnego? Po co? Wszyscy intresanci/dostawcy będą musieli korzystać z windy, tracić czas, plątać się po budynku, żeby wjechać na górne piętra, itp. Chyba, że zarząd KTBS chce mieć świetny widok z okien? Biura mają być na parterze, żeby były łatwo dostępne. Podaję rozwiązanie: w miejscu planowanego przedszkola należy umieścić biura KTBS. Nie ma za co!