Reklama

Velostrada tylko na wizualizacjach. Mieszkańcy ostrzegają, że prywatny inwestor uniemożliwi jej budowę

Mieszkańcy Burowca chcą zablokować budowę osiedla. Według nich, jeśli radni zgodzą się na inwestycję Pietrzaka, to planowana przez metropolię velostrada nie będzie mogła powstać.

Powraca temat osiedla, które przy granicy Katowic i Sosnowca chce wybudować Grupa Pietrzak. Znana ze swojej motoryzacyjnej działalności firma już pod koniec zeszłego roku zapowiadała, że złoży wniosek o lokalizację inwestycji mieszkaniowej. Inwestor, który ma teren na tyłach tzw. osiedla zimowego, korzysta ze specustawy "lex deweloper", ponieważ według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego z 2010 roku przeważająca część terenu ma funkcję kolejową. Pierwotnie Pietrzak planował tu wybudować od 200 do 220 mieszkań, w budynkach 6-kondygnacyjnych.

W grudniu zeszłego roku pełnomocnik inwestora i architekt Radosław Kuberski przedstawili nowe plany, o połowę skromniejsze. Liczba mieszkań została ograniczona do 96 w najbardziej obszernym wariancie. Miałoby powstać około 40-50 budynków dwupiętrowych w zabudowie szeregowej. Już wtedy inwestor zapowiedział, że to maksymalne ustępstwa, na jakie może pójść i wniosek w tej sprawie zamierza złożyć tak szybko, jak to możliwe.

Reklama

Ostatecznie został on złożony na przełomie stycznia i lutego. Dlatego ponownie zaczęli działać przeciwnicy inwestycji. Mieszkańcy ul. Mroźnej i całego osiedla nawet wczoraj rozdawali w tramwaju kursującym z okazji walentynek ulotki zachęcające do zablokowania planów Pietrzaka. Ponownie głównym argumentem jest velostrada. Teren inwestora to zasypany wąwóz po byłej kolei piaskowej. To właśnie z tego korytarza pomiędzy Sosnowcem a Katowicami chce skorzystać metropolia przy budowie około 10-kilometrowego połączenia rowerowego obu miast. Mieszkańcy są pewni, że jeśli osiedle powstanie, to się to nie uda.

Reklama

- Inwestor tak zaplanował swoje osiedle, że mamy dwa 90-stopniowe zakręty. Z całej inwestycji velostrada została wypchnięta i tym samym nie spełnia parametrów velostrady - mówi Łukasz Woźniak, mieszkaniec osiedla. Chodzi dokładnie o widoczne przy drodze do zawracania na końcu osiedla skręty. Choć nawet na wizualizacjach velostrada jest widoczna, to takie jej „złamanie” sprawi, że nie będzie jej można w velostradą nazywać.

Poza tym mieszkańcy obawiają się o zwiększony ruch samochodów, który i tak będzie znacznie większy niż obecnie po zasiedleniu budowanych tu ponad 500 mieszkań z programu Mieszkanie Plus. Nie chcą też, żeby inwestor zabrał im teren zielony. - Już teraz mamy tutaj mało zieleni i miejsca. Deweloper zaproponował tzw. przestrzeń rekreacyjną o wielkości dwóch szeregówek, które planuje tutaj wybudować - mówi Woźniak.

Reklama

Urzędnicy odpowiadają, że sprawa przebiegu velostrady jest na razie nierozstrzygnięta. - Koncepcja ma wziąć pod uwagę realny do wykonania przebieg pod względem własności, zagospodarowania terenu, a także technicznym, finansowym i prawnym, który będzie podstawą do prowadzenia dalszych prac i stworzenia projektu budowlanego. Dopiero po stworzeniu wspomnianej koncepcji będziemy mogli rozmawiać o szczegółach - mówi Sandra Hajduk, rzeczni prasowy UM Katowice. Podobnym argumentem posługuje się metropolia, która w zeszłym tygodniu otworzyła oferty w przetargu na przygotowanie dokumentacji technicznej dla 4 velostrad, w tym tej Katowice-Sosnowiec.

Reklama

PRZECZYTAJ TEŻ: Powstanie koncepcja czterech velostrad. Trzy z nich będą przebiegały przez Katowice

- Pojawiają się różnego rodzaju kwestie związane z własnością. Jednak my nie możemy przejść do tego etapu wcześniej niż wydarzą się wymagane prawem i zobowiązujące nas do pewnych działań okoliczności - mówi Marcin Dworak, pełnomocnik GZM ds. nowej mobilności. Długo trwały same ustalenia dotyczące porozumienia pomiędzy Katowicami, Sosnowcem i metropolią. Poza tym metropolia jest też w kontakcie z architektami odpowiedzialnymi za projekt osiedla. - Mieliśmy zapewnienie, że będzie tam umiejscowiona 4-metrowa droga, która będzie spełniała standardy velostrady - mówi Dworak. To zapewnienie ma być nadal aktualne, a teren należący do miasta (pomiędzy osiedlami Pietrzaka a Mieszkanie Plus) ma być wystarczający. Jednak na razie nie wiadomo, jak metropolia i miasto zamierzają rozwiązać sprawę ostrych skrętów. Ma to wyjaśnić dopiero opracowanie, które powinno powstać na przełomie tego i przyszłego roku.

Reklama

Wiadomo za to, że radni będą mieli czas do końca marca na podjęcie decyzji dotyczącej kolejnego osiedla lex deweloper. Wtedy upłynie 60-dniowy termin, w którym miasto musi powiedzieć tak lub nie w sprawie inwestycji Pietrzaka.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    podajnik - niezalogowany 2023-02-17 20:47:41

    Właśnie dawniej była a dziś nie jest. Nie ma bezrobocia, większość ma samochód a nawet kilka. Patrząc po ulicach to całkiem niezłe bryki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ben - niezalogowany 2023-02-17 16:28:15

    Dawniej Polska nie była szrotem Europy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    NN - niezalogowany 2023-02-16 11:49:11

    W życiu nie parkowałem na żadnej drodze rowerowej, na chodniku o odpowiedniej szerokości jak najbardziej. Dawniej rowerzyści byli bardziej odważni, jechali normalnie jezdnią, nie musieli mieć extra dróg rowerowych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości