Dużo polityki zagranicznej, troski o poziom debaty politycznej w kraju i puszczanie oczka do Ślązaków. Tak Rafał Trzaskowski zaprezentował się w Katowicach. W jego wiecu wyborczym wzięło udział kilkaset osób.
Z Częstochowy do Katowic na Europejski Kongres Gospodarczy, a potem na wiec wyborczy na Rynku. Dzisiaj Rafał Trzaskowski wystąpił na katowickim Rynku przed tłumem kilkuset osób, a transmisję z tzw. spotkania z wyborcami można było także śledzić online.
Już kilka godzin przed wystąpieniem kandydata Platformy Obywatelskiej w Katowicach rozpoczęły się przygotowania do wiecu. Scenę ustawiono przed pomnikiem Harcerzy Września, a za nią znalazła się trybuna. Teren otoczono barierkami. O godz. 17.00 kandydat na prezydenta Polski stanął na scenie, ale zanim zaczął trwające około 30 minut przemówienie głos zabrał prezydent Katowic Marcin Krupa.
Nazwał Trzaskowskiego przyjacielem i potwierdził swoje poparcie w nadchodzących wyborach. - Cieszymy się, że jesteś z nami tutaj i podjąłeś wyzwanie kandydowania, bo wiem, że to jest bardzo trudna sprawa do ogarnięcia. Chcę, żebyś wiedział o tym, że jesteśmy z tobą, że Katowice są z Tobą - powiedział Krupa i dodał, że prezydent Warszawy docenił rozwój Katowic. - Rafał powiedział, że Katowice się niesamowicie zmieniły, a ja mam nadzieję, że jak Rafał zostanie prezydentem, to Katowice będą zmieniały się jeszcze lepiej i jeszcze dynamiczniej.
Trzaskowski zaczął od komplementów pod adresem Ślązaków. Jak wiele polityków, mówił o etosie ciężkiej pracy, o sile przemysłu i różnorodności regionu. - Ślązacy są dumni ze swojej różnorodności i na tym chcę budować podstawy państwa - mówił prezydent Warszawy. Zadeklarował, że jedną z pierwszych ustaw, które podpisze, jeśli zostanie prezydentem, będzie ustawa o języku śląskim. Później przeszedł do polityki międzynarodowej. Wiele miejsca poświęcił bezpieczeństwu w związku z wojną trwającą za wschodnią granicą.
Jego zdaniem potrzebny jest patriotyzm gospodarczy, który pozwoli „wzmacniać naszą niezależność, wzmacniać naszą suwerenność”. - Dzisiaj potrzebny jest nam plan na to, jak wzmacniać Polskę i Śląsk, jak doprowadzić do tego, żeby powstawało jak najwięcej miejsc, które będą kołem zamachowym polskiej gospodarki. Musimy odbudowywać polski przemysł i inwestować w przemysł obronny. Właśnie tutaj na śląsku jest to olbrzymia szansa dla rozwoju - uważa Trzaskowski. W swoim przemówieniu nawiązał do narzuconych przez Stany Zjednoczone ceł i stwierdził, że receptą na dobre relacje z USA jest silna pozycja Polski w Unii Europejskiej. - Wróg jest na wschodzie, wrogiem jest Rosja, a wroga w Unii Europejskiej nie ma - mówił kandydat PO.
Dużo miejsca poświęcił też „kryzysowi wartości” w krajowej polityce, który jest jego zdaniem widoczny zwłaszcza teraz, w trakcie kampanii wyborczej. - Nie potrzebujemy polityków, którzy będą nas zatruwać swoimi kompleksami i paranojami i którzy nie mają pojęcia o tym, jak wygląda normalne życie Polek i Polaków - mówił Trzaskowski. Kandydat PO stwierdził, że zawsze pomagał tym, którzy byli „atakowani i wyszydzani”. - Szukano ich dziadków z Wermachtu, atakowano nauczycieli i lekarzy, wyszydzano mniejszości etniczne i seksualne. Uważa, że szacunek należy się każdemu, nawet tym, którzy mają inne poglądy, ale zawsze znajdą się tacy, którzy „szukają wroga i próbują nas podzielić”.
Podczas przemówienia mężczyzna z megafonem zachęcał zebranych do skandowania haseł popierających Trzaskowskiego. Po wszystkim można było sobie zrobić zdjęcie z kandydatem na prezydenta Polski. Niektórzy zamiast przygotowanych przez sztab transparentów i papierowych flag trzymali książki pod tytułem Rafał, czyli wydany w tym miesiącu wywiad-rzekę. Książki można było też kupić na miejscu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Swoisty syndrom sztokholmski - będąc "ofiarą" nabrania się na obietnicę kwoty wolnej 60 tys. (co dało by kilka tysięcy złotych zysku rocznie) nadal popierać swojego "oprawcę".
samobiczowanie się ludzi nie zna granic. Ze stu konkretów prawie nic nie wyszło. No może oprócz pisowców z więzień.
z dziesięć autobusów ludzi jak nic.
Ciekawe czy już opanował język śląski bo jeżdżąc na Kaszuby od razu nauczył się kaszubskiego i czy zrobili mu specjalną mniejszą mównicę żeby wyglądał na wysokiego i przystojnego a tu niestety lord Farquad.
Osłabianie spójności terytorialnej i społecznej państwa jest zabronione w konstytucji. Nie ma języka śląskiego, tylko jest gwara. Gwara góralska była już kiedyś pretekstem do wyodrębnienia Gorallenvolk. Ach, ale nie będzie już o tym w szkołach uczone. Niech teraz jedzie na Opolszczyznę, tam jest żywy język opolski, i powie mniej więcej to samo.
Jakoś Kaszubi nie chcą się odłączać od Polski.
Ta książka o Rafale to podobno jest doskonały kabaret - ale poczekam z pół roku jak będzie na grzeboku w Biedrze za 2 zł
"Chcę, żebyś wiedział o tym, że jesteśmy z tobą, że Katowice są z Tobą - powiedział Krupa" Ooo... Jeśli Krupa tak mówi, to musi tak być. XD Moze czas na zmiane nazwy na Krupowice?
Patroni deweloperów wspierają się nawzajem. Ręka rękę myje.
Swoisty syndrom sztokholmski - będąc "ofiarą" nabrania się na obietnicę kwoty wolnej 60 tys. (co dało by kilka tysięcy złotych zysku rocznie) nadal popierać swojego "oprawcę".
samobiczowanie się ludzi nie zna granic. Ze stu konkretów prawie nic nie wyszło. No może oprócz pisowców z więzień.
z dziesięć autobusów ludzi jak nic.