W Sosnowcu została podpisana umowa z wykonawcą projektu i budowy velostrady, która docelowo ma przebiegać od Katowic do Dąbrowy Górniczej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, droga będzie gotowa za 2,5 roku. Tyle że nie połączy się z velostradą po stronie Katowic, bo dla tej nie ma nawet koncepcji.
Kładki, ślimaki, tunel
To będzie jedna z większych inwestycji transportowych w historii Sosnowca, chociaż chodzi "tylko" o drogę rowerową. Jednak to nie jest zwykła DDR, tylko autostrada rowerowa, na którą złoży się m.in. kilka obiektów inżynieryjnych i tunel. Wybrane w przetargu przez miasto konsorcjum rozpoczyna właśnie prace projektowe, które mają potrwać 12 miesięcy. Kiedy wykonawca uzyska wszystkie zgody, zaczną się prace budowlane, które mają potrwać maksymalnie 18 miesięcy. Oznacza to, że za 2,5 roku Sosnowiec ma mieć komfortową drogę rowerową do granicy z Czeladzią, Będzinem, Dąbrową Górniczą i Katowicami.

Wykonawca, firma Primost Południe zBędzina, która tworzy konsorcjum z katowickim Drogopolem, ma już doświadczenie w budowie infrastruktury dla rowerów. - Jesteśmy w trakcie realizacji stalowej kładki pieszo-rowerowej w Krakowie na Ludwinowie - mówi Michał Targoś, prokurent w Primost Południe,
Dodaje, że niekoniecznie obiekty inżynieryjne, czyli kładki ze "ślimakami" czy tunel będą w tej inwestycji największym wyzwaniem. - Najtrudniejsze będzie to, że pracujemy w centrum miasta. Wyzwaniem będzie takie realizowanie prac, żeby w jak najmniejszym stopniu zaburzyć życie mieszkańców i kierowców. Mamy na to koncepcję, którą będziemy chcieli zatwierdzić w mieście.
Projekt powstanie w oparciu o koncepcję funkcjonalno-użytkową, która zakłada pewne rozwiązania koncepcyjne. Nie jest jednak przesądzone, że droga będzie wyglądać dokładnie tak, jak w koncepcji.
- Jesteśmy w przededniu rewolucji transportowej na terenie Zagłębia Dąbrowskiego. Powstanie prawdziwa autostrada rowerowa, która połączy na początek Sosnowiec z Będzinem i Czeladzią, ale jestem przekonany, że równie szybko z Katowicami i Dąbrową Górniczą - mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, który, biorąc pod uwagą sytuację z velostradą po drugiej stronie Brynicy, wykazuje się dużym optymizmem. Ale o tym za chwilę.
50 mln zł za velostradę
Budowa veloostrady na terenie Sosnowca będzie kosztować około 49,8 mln zł, z czego ponad 43 mln zł to dofinansowanie z Unii Europejskiej. Wkład własny zapewniła Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.
Velostrada w Sosnowca rozpocznie się w rejonie Egzotarium i będzie się składać z trzech odcinków, o łącznej długości około 7,5 km.
Odcinek w kierunku centrum Sosnowca
Trasa zacznie się przy skrzyżowaniu ulicy Piłsudskiego oraz Kresowej (to miejsce najbliżej Katowic). Do bezkolizyjnego przejazdu nad ulicą Piłsudskiego posłuży rowerowy wiadukt, na który rowerzysta wjedzie dzięki „spiralnej” drodze. Później trasa będzie biegła wzdłuż drogi ekspresowej S86, do śladu po nieczynnej linii kolejowej. Dalej pobiegnie śladem kolejowym równolegle do ulicy Wiązowej. Po przejechaniu tunelem pod aleją Mireckiego, nadal wykorzystując ślad po linii kolejowej wzdłuż ulicy Sedlaka, będzie można dojechać do Akademii Humanitas, a następnie velostrada połączy się z istniejącą drogą rowerową w rejonie skrzyżowania ul. Orlej z ul. Grota- Roweckiego.
Velostrada w rejonie ul. Grota-Roweckiego.
Odcinek w kierunku Będzina i Dąbrowy Górniczej
Ten odcinek zaczyna się w rejonie ul. Wiązowej przy wiadukcie nieczynnej linii kolejowej nad drogą ekspresową S86. Droga rowerowa prowadzona będzie wzdłuż S86 i przetnie ul. Grota-Roweckiego za sprawą specjalnej kładki rowerowej ze spiralnym najazdem i zjazdem. Przez ulicę Małobądzką velostrada pobiegnie pomiędzy S86 a istniejącym przyczółkiem wiaduktu drogowego, który zostanie przebudowany. Następnie będzie przebiegać wzdłuż S86 i DK94 do ul. Będzińskiej, gdzie skręci w kierunku Będzina i zakończy się na granicy miast.
Odcinek w kierunku Czeladzi
Droga rowerowa w kierunku Czeladzi będzie rozpoczynać się w rejonie ul. Wiązowej, gdzie skręci na dawny wiadukt kolejowy, który zostanie przebudowany. Następnie velostrada zostanie poprowadzona wzdłuż ul. Stalowej i ul. Grota Roweckiego w kierunku granicy Czeladzi.
Velostrada w zdecydowanej większości będzie miała cztery metry szerokości. W miejscach, gdzie struktura terenu na to nie pozwala, droga może być węższa. Będą to jednak sporadyczne przypadki. Również wszystkie łuki zostaną wyprofilowane w taki sposób, by rowerzysta nie musiał mocno wytracać prędkości.
Droga do Katowic, czyli donikąd
To będzie jeden z najbardziej efektownych, ale też skomplikowanych inżynieryjnie odcinków velostrad, które mają powstać w metropolii. Problem w tym, że na razie nie ma wielkich szans na szybkie połączenie Sosnowca z Katowicami. Dla velostrady nr 1 po stronie Katowic nie ma bowiem nawet jeszcze koncepcji przebiegu trasy, mimo że już dawno powinna być gotowa.
- Trochę jest w tym naszej winy i zapisów umowy, które pozwalają intepretować ją na tyle, że ciężko jest odebrać efekt pracy. Uważamy, że powinniśmy dostać gotowy przebieg velostrady, ale na razie go jeszcze nie mamy. Na dzisiaj trudno mi powiedzieć jak się zakończą te negocjacje i kiedy docelowo taki przebieg, który pozwoli wbić łopatę, zostanie zaprojektowany - mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM.
Głównym problemem na drodze do stworzenia optymalnego przebiegu velostrady Katowice - Sosnowiec jest stan własnościowy wielu działek. - Takim najbardziej logicznym przebiegiem jest teren byłej kolei piaskowej. Przez to, że dysponują nim prywatni przedsiębiorcy, których oferty nie jesteśmy w stanie przyjąć, bo odbiega od wyceny, takie poprowadzenie trasy może być niemożliwe. Uważam, że być może ważniejsze byłoby się skupić na lobbowaniu w sprawie zmiany ustawy metropolitalnej oraz przepisów dotyczących budowy infrastruktury rowerowej, tak żeby można było mieć specustawę, która tego typu problemy rozwiązuje.
Mówiąc wprost, chodzi o to, żeby drogę rowerową można było zrobić tzw. ZRID-em. Wtedy strona publiczna może wejść w czyjś teren, a właściciel - jeśli nie zdecyduje się na sprzedaż w drodze negocjacji - dostaje odszkodowanie.
Na optymalnej trasie velostrady Katowice - Sosnowiec działki należą m.in. do Pragbudu i Grupy Pietrzak, która na terenie byłego wąwozu kolejowego chciała zbudować osiedle domów. Mimo przepchnięcia przez władze Katowic uchwały w trybie lex deweloper, inwestor nie może budować, bo uchwałę zaskarżyli mieszkańcy i Naczelny Sąd Administracyjny przyznał im rację.
Jak mówią przedstawiciele GZM, największy problem występuje na odcinku od ul. Hallera przez Borki do granicy z Sosnowcem.
Umowę z wykonawcą koncepcji, firmą DMK Inżynieria z Rybnika, podpisano w połowie 2023 roku, a prace miały potrwać 10 miesięcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zamiast pociągnąć ten wiadukt do Kresowej dalej, po przekątnej nad tym skrzyżowaniem i tam go łagodnie opuścić, a oprócz tego połączyć naziemne części naziemnym odcinkiem drogi rowerowej z przejazdami przez drogę tam gdzie przejścia dla pieszych. Widać, że projektant na rowerze nie jeździ, bo taka serpentyna to jest zaraza, a oprócz niej mamy jakieś przejazdy przez drogę na... velostradzie. Pod UM w Chorzowie też taki talent projektował.
kolego.... przeciez komnsultacje już były.... co jest z wami, ze sie budzicie jak juz jest po wszystkim? xd
Katowice wybudowały już velostradę z prawie Brynowa do prawie Giszowca. To wystarczy, żeby się tym chwalić przez kilkanaście lat. Reszta planów utonie w niemocy decyzyjnej.
nic nie wiesz, ale sie wypowiesz. nie utonie w niemocy decyzyjnej. Będą wybudowane za parę lat. Wspomnisz moje słowa :)
Sosnowiec chce budować (velostrada poprawia komunikację, jakoś życia, image miasta). Więc budują. Katowice nie chcą budować velostrady Katowice-Sosnowiec przez Burowiec i z jakiś (tajemniczych?) powodów zrobią wszystko, aby do jej realizacji w tym miejscu doszło ("nie da się, nie ma sensu, za dużo właścicieli prywatnych, nie ma opracowanej koncepcji, a w ogóle to po co budować, jak można nie budować - zamiast tego zrobimy coś przez Korczaka, albo zygzakiem poprowadzimy wokół terenu Burowca, albo uda się wygasić ten temat w ogóle). Katowice nie skorzystały z prawa pierwokupu niezabudowanych działek Skarbu Państwa, potem dobrowolnie przyjęły uchwałę o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej na środku trasy nieczynnej kolei czym wywindowały cenę prywatnej działki na trasie velostrady do 750 zł/m2 netto (NSA uchwałe uchylił jako niezgodną z prawem), Katowice zgodnie z projektem nowego Planu Ogólnego chcą tam wpisać strefę SJ (czyli można budować), zamiast zabezpieczyć pod trasę velostrady do Sosnowca strefę SN (zieleń i rekreacja). Władze Katowic nie grają w tej sprawie w jednej drużynie z mieszkańcami aglomeracji tylko z inwestorem, który sprytnie wykupił działki na trasie planowanej velostrady Katowice-Sosnowiec. I to wykupił je "pod okiem miasta" już po dacie zawarcia 20.05.2022 r. oficjalnej umowy GZM-Katowice-Sosnowiec o wspólnej realizacji velostardy Katowice-Sosnowiec. Nie mamy waszego płaszcza i co nam zrobicie?
I dlatego stwierdzenie, że UM Katowice wraz z Radą Miasta nie służą mieszkańcom a deweloperom , jest jak najbardziej uzasadnione.
VELOSTRADA KATOWICE-SOSNOWIEC: SOSNOWIEC BUDUJE, MIASTO KATOWICE POZORUJE.
Sosnowiec buduje i rozwija się dla mieszkańców, Katowice dla deweloperów, cwaniaczków i imigrantów.
A po co łączyć Katowice z Rosją?
dziwne to prawo, zwykłego obywatela można wywłaszczyć na cele publiczne, a dewelopera nie można, nawet jeśli jego działki blokują wybudowanie velostrady... zapłacić im tyle, ile oni zapłacili przy zakupie plus uwzględniając zwrot wartości pieniądza w czasie i do widzenia
Zamiast pociągnąć ten wiadukt do Kresowej dalej, po przekątnej nad tym skrzyżowaniem i tam go łagodnie opuścić, a oprócz tego połączyć naziemne części naziemnym odcinkiem drogi rowerowej z przejazdami przez drogę tam gdzie przejścia dla pieszych. Widać, że projektant na rowerze nie jeździ, bo taka serpentyna to jest zaraza, a oprócz niej mamy jakieś przejazdy przez drogę na... velostradzie. Pod UM w Chorzowie też taki talent projektował.
kolego.... przeciez komnsultacje już były.... co jest z wami, ze sie budzicie jak juz jest po wszystkim? xd
Katowice wybudowały już velostradę z prawie Brynowa do prawie Giszowca. To wystarczy, żeby się tym chwalić przez kilkanaście lat. Reszta planów utonie w niemocy decyzyjnej.