Marsz Równości w Katowicach budzi kontrowersje. Tym razem wśród lewicowych ugrupowań i organizacji, które krytykują organizatorów za współpracę z firmami zamieszanymi w konflikt w strefie Gazy.
Marsz Równości przejdzie ulicami Katowic w sobotę 6 września. To będzie już 9. edycja corocznej tęczowej parady. Jak piszą organizatorzy, uczestnicy będą maszerować po równość, szacunek i akceptację dla wszystkich.
„To dzień, w którym nasze głosy będą głośne, a nasza solidarność jeszcze silniejsza” - można przeczytać w zapowiedzi wydarzenia na Facebooku.
Okazuje się jednak, że tuż przed przygotowywaną od dłuższego czasu manifestacją, w środowiskach lewicowych wybuchła mała afera. Powodem są partnerzy biznesowi wydarzenia. Wśród nich znalazły się znane korporacje międzynarodowe: ING, Vattenfall, Rockwell Automation i Honeywell. Okazuje się, że dwie ostatnie mają ścisłe związki z branżą militarną w Izraelu.
Wiele osób jest oburzonych faktem promowania tych marek podczas katowickiego Marszu Równości. Z wydarzenia wypisało się jedno z lewicowych ugrupowań. Regionalne struktury partii Razem opublikowały w tej sprawie oświadczenie:
„W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się o udziale w marszu firmy Honeywell, która oskarżana jest o wspieranie ludobójstwa w Palestynie. W związku z tym nie możemy z czystym sumieniem wspierać finansowo tego przedsięwzięcia. (...) Nie możemy pozwolić na to, aby nasze tęczowe flagi i serca ocieplały wizerunek firmy, przykładającej ręce do eksterminacji naszych sióstr i braci w Palestynie” - czytamy w oświadczeniu okręgu górnośląskiego partii.
Swoje oświadczenia opublikowały także Młoda Lewica, czyli młodzieżówka partii politycznej, a także współorganizatorzy wydarzenia ze Śląskiej Manify i Śląska Przegiętego. Młoda Lewica jest przeciwna udziałowi firm „współodpowiedzialnych za tragedię narodu palestyńskiego”, ale sama weźmie udział w Marszu. Z kolei Śląska Manifa i Śląsk Przegięty wycofały się ze współorganizowania wydarzenia:
„Stanowczo protestujemy wobec przyjmowania środków finansowych od firm, które są współodpowiedzialne za okrutne zbrodnie! Nie zgadzamy się na pinkwashing! Wyłączamy się z bycia współorganizatorkami 9. Marszu Równości, dziękując pozostałym organizacjom za dotychczasową współpracę” - napisały na swoich profilach Facebook organizacje. Jednak również nie rezygnują ze swojej obecności na manifestacji.
Do wszystkich głosów krytyki i stanowisk odniosło się Stowarzyszenie Tęczówka, które organizuje Marsz Równości w Katowicach. Organizacja uważa, że została niesłusznie oskarżona o współpracę z firmami oskarżonymi o wspieranie strony izraelskiej w wojnie z Palestyną. Zamiast dialogu, „od razu pojawiły się pochopne i krzywdzące oskarżenia, nierzetelnie przedstawiane informacje, krzykliwe nagłówki i hasła o »krwawym pride«”.
„Nie prześwietliliśmy w pełni struktur właścicielskich wszystkich firm, których sieci pracownicze uczestniczą w marszu równości – i bierzemy to na siebie. Obecna nagonka uderzyła nie w firmy, ale właśnie w ludzi. Ludzie, mieszkający i pracujący tutaj, na Śląsku, zrzeszeni w sieciach pracowniczych - ROKout & Allies i sieci firmy Honeywell - w obawie o swoje bezpieczeństwo, wycofali się z udziału w Marszu” - czytamy w oświadczeniu tęczówki.
Z plakatu 9. Marszu Równości zniknęły już logotypy Rockwell i Honeywell. Jedynymi partnerami biznesowymi i firmami wspierającymi pozostały ING i Vattenfall. Wydarzenie odbędzie się mimo afery. Początek manifestacji w sobotę, 6 września, o godz. 13.00 w Parku Powstańców Śląskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ING... Nie wiedziałem w co się bawi ten bank , kogo oni promują i wspierają. Zamykam rachunek w tym banku .
ING... Nie wiedziałem w co się bawi ten bank , kogo oni promują i wspierają. Zamykam rachunek w tym banku .