Leśna droga w Katowicach do remontu. Nadleśnictwo naprawia nawierzchnię na popularnym szlaku rowerowym, a rowerzyści już obawiają się efektów.
W zeszłym roku remontowano nawierzchnię w lesie w rejonie ul. 73 Pułku Piechoty, na wysokości Zespołu przyrodniczo- krajobrazowego „Źródła Kłodnicy”. Wysypanie grubego żwiru na popularnym szlaku mocno utrudniło życie rowerzystom. Przez kilka tygodni łatwo było zagrzebać się, przejeżdżając odcinkiem prawdopodobnie najpopularniejszego szlaku rowerowego w mieście, czyli trasy czerwonej (szlak rowerowy nr 1), która prowadzi przez Kostuchnę do Tychów, a dalej nawet do Pszczyny i Goczałkowic.
Teraz leśnicy biorą się za remont kolejnego fragmentu tej samej trasy. Tym razem będzie to odcinek przebiegający od Ochojca w kierunku hałdy w Kostuchnie, mniej więcej na wysokości ul. Ziołowej, prawie do przejazdu przez ul. Szarych Szeregów. Łącznie to około 1800 metrów.

Jak wyjaśnia rzecznik prasowy Nadleśnictwa Katowice, remont jest konieczny, ponieważ to przede wszystkim droga pożarowa służąca do poruszania się wozów bojowych straży pożarnej. - Droga ta na fragmentach nie posiadała odpowiedniej nośności, co powodowało grzęźnięcie bojowych wozów straży pożarnej. W trakcie ubiegłorocznej powodzi została również uszkodzona fragmentarycznie przez wodę - mówi leśniczy Czesław Greń. Na drodze pożarowej, którą poprowadzona jest trasa rowerowa, uszkodzona jest nie tylko nawierzchnia, ale także podbudowa. Zadaniem firmy wykonującej naprawę będzie wyrównanie drogi i poprawa jej odwodnienia. - Na wskazanym odcinku drogi zostaną przeprowadzone następujące prace: korytowanie, utwardzenie naturalnym kamieniem łamanym w różnej granulacji - informuje Greń.
Wyjaśnia, że będzie to wykonywane „zgodnie ze sztuką budowlaną”, czyli w pierwszej kolejności wbudowywane jest kruszywo o dużym uziarnieniu, na wierzchu układane jest drobniejsze, które klinuje nawierzchnię. Na koniec zagęszcza się kamień w celu wyrównania wierzchniej warstwy nawierzchni. Według harmonogramu remont na czerwonym szlaku rowerowym powinien zakończyć się do 18 kwietnia. W trakcie trwania prac nie ma możliwości poruszania po drodze. Rowerzyści muszą jeździć drogami równoległymi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wysypano kamień ha ha ha, tylko czy któryś z pomysłodawców jechał po takich kamieniach?
Powtórka z narzekań. Wcześniej również krytykowano i wszczęto wielki lament i utyskiwanie na identycznie utwardzanie drogi od 76 pułku do Źródeł Kłodnicy. Po kilku tygodniach, droga się utwardziła i już jest dobrze. W tym przypadku będzie podobnie. Znajdzie się kilku etatowych malkontentów, pojęczą, popłaczą... I z czasem będzie lepiej, niż jesteś.
Tu nie chodzi o wozy strażackie, tylko o harverstery.
Dokładnie. Chodzi o łatwe wywożenie drewna. A przy okazji zniechęcić ludzi by się kręcili i robili zdjęcia wyrżniętego lasu. Wedle zasady "czego oczy nie widzą...", bez wścibskich można szybko i łatwo wyciąć i wywieść pół lasu.
Co za bzdury, dla rowerzystów, dla wozów strażackich...WYLACZNIE DLA MASZYN I CIĘŻAROWEK wycinających lasy w pień. Co za hipokryzja, obłuda i mydlenie oczu. W lasach kochlowickich też rozjechali las, wysypali grube kruszywo, potem mieli drobnym pokryć. Mija rok i nikt tego nie uzupełnił i nie utwardził. Na zjazdach kamienie o promieniu 6 cm, na rowerze strach, biegając można kostkę skręcić
Kazać leśnikom jeździć po tych kamieniach dziennie na rowerze! I to bez bidonu!
Czytając te narzakania czekam aż społecznicy, rowerzyści i inni malkontenci zbiorą sie i sami wybudują drogę spełniajacą wszystkie parametry i odpowiednią dla każdego.
A mało to w Polsce i na świecie porządnych dróg szutrowych (o asfalcie nie wspomnę)? Jak się chce to się da
Na Leśne drogi specjalnie wysypywany jest kamień aby jak najmniej rowerzystów poruszało się leśnymi drogami a chodzi tylko o to aby ludzie nie widzieli ile hektarów lasu wycina się w naszym kraju
Wysypano kamień ha ha ha, tylko czy któryś z pomysłodawców jechał po takich kamieniach?
Powtórka z narzekań. Wcześniej również krytykowano i wszczęto wielki lament i utyskiwanie na identycznie utwardzanie drogi od 76 pułku do Źródeł Kłodnicy. Po kilku tygodniach, droga się utwardziła i już jest dobrze. W tym przypadku będzie podobnie. Znajdzie się kilku etatowych malkontentów, pojęczą, popłaczą... I z czasem będzie lepiej, niż jesteś.
Tu nie chodzi o wozy strażackie, tylko o harverstery.