Na przedłużenie ul. Stęślickiego kierowcy jeszcze poczekają. Miasto ma pieniądze tylko na projekt, a budowa może ruszyć dopiero około 2029 roku.
Przedłużenie ul. Stęślickiego to jedna z najważniejszych planowanych inwestycji drogowych w Katowicach. Od lat miasto zapowiada budowę nowego połączenia od ul. Misjonarzy Oblatów do al. Korfantego, a następnie kontynuację od ul. Konduktorskiej do granicy z Siemianowicami. Dla kierowców i mieszkańców budowa tej drogi może stać się tym bardziej kluczowa w obliczu planowanego osiedla Nowy Wełnowiec na terenie po hucie.
Projekt przez lata pozostawał w martwym punkcie. 20 grudnia 2024 roku miasto wypowiedziało zawartą w 2017 roku umowę. Firmie Sweco, która miała zaprojektować drogę, trzeba było zapłacić 1 084 000 złotych. Choć projekt ostatecznie powstał tylko w połowie.
Tak wyjaśniało swoją decyzję miasto:
„Jest to spowodowane dużym zakresem zmian – na skutek dokonanych uzgodnień i konsultacji społecznych - w odniesieniu do pierwotnego założenia”.
Koncepcja zmieniała się tak często, że nie można było oczekiwać od firmy dostosowywania się do kolejnych modyfikacji.
Miasto nie rezygnuje z inwestycji. Zgodnie z budżetem miasta Katowice na ten rok i Wieloletnią Prognozą Finansową na lata 2026 – 2050 zadanie pod nazwą „Przedłużenie ul. Stęślickiego na odcinku od Misjonarzy Oblatów do Al. Korfantego i dalej w kierunku granicy miasta Siemianowice Śląskie wraz z budową linii tramwajowej na odcinku od ul. Chorzowskiej do Al. Korfantego” będzie kontynuowane.
Na dokończenie projektu zabezpieczono w budżecie 1 773 558 zł w 2026 roku i 3 220 000 zł w 2027 roku. Na samą budowę na razie pieniędzy nawet w długiej perspektywie finansowej nie ma.
- Mówimy tylko o środkach na dokumentację projektową, bo mamy doświadczenia z inwestycjami. Na przykład z tramwajem na południe. Przygotowanie takich zadań jest wieloletnie. Ceny usług projektowych i budowlanych zmieniają się. Dlatego wydaje się zasadne, żebyśmy to robili etapami - mówi Katarzyna Staś, naczelnik wydziału rozwoju w UM Katowice.
Miasto zakłada, że uda się ten projekt wykonać szybciej niż w 3 lata. - W standardowych warunkach projektowanie dosyć długiego odcinka układu drogowego łącznie z węzłem w poziomie zero i jednopoziomowym dużym skrzyżowaniem Al. Korfantego - Stęślickiego - Konduktorska to około 2 lata - mówi wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula. Jednak miasto bierze pod uwagę, że procedura uzyskania decyzji środowiskowej może się przeciągnąć, więc wszystko powinno być gotowe do budowy w 2029 roku.
Sama budowa potrwałaby, według szacunków Sobuli, około 2 lata. W praktyce oznacza to, że kierowcy pojadą nową drogą najwcześniej w 2031 roku. Wtedy miałby być gotowy odcinek od ul. Misjonarzy Oblatów do Al. Korfantego.
Problemem, oprócz długich przygotowań do budowy, mogą okazać się pieniądze. Jak mówi wiceprezydent Katowic, miasto musi szukać wsparcia finansowego.
- Chcemy mieć projekt z pozwoleniem na budowę ul. Stęślickiego. Tramwaje Śląskie również chcą mieć projekt na tę część tramwajową, bo mogą się pojawić środki, które będą do wzięcia tu i teraz - zapowiada Sobula. Na razie miasto nie podaje, ile pieniędzy miałaby pochłonąć inwestycja.
Plany miasta zmieniły się na przestrzeni lat. Pierwotnie zakładano realizację drogi o dwóch jezdniach po dwa pasy ruchu. Później układ zredukowano do jednej jezdni z dwoma pasami ruchu, a w rejonie skrzyżowań trzema, ponieważ jeden będzie służył do skrętu. To sprawiło, że zapadła decyzja o połączeniu przedłużenia z inwestycją tramwajową. Nowy projekt ma już uwzględniać torowisko.
Tak wygląda zakładany podział inwestycji na etapy:
Aktualnie na ukończeniu są prace związane z przygotowaniem wytycznych technicznych w celu zlecenia sporządzenia dokumentacji projektowej dla infrastruktury drogowej z linią tramwajową.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Mówimy tylko o środkach na dokumentację projektową, bo mamy doświadczenia z inwestycjami. Na przykład z tramwajem na południe." Doświadczenie? Naprawdę?! W tym roku obchodzimy TRZYDZIESTOLECIE niewybudowania linii tramwajowej do Kostuchny! Gdzie to doświadczenie? W niewybudowaniu?!
No właśnie mają doświadczenie. W robieniu mieszkańców za debili. Jak się to mówi: obiecanki cacanki a głupiemu radość.
Jakby deweloper budował ten tramwaj, to już by był. W końcu Katowice to raj dla deweloperów
Nie Stefek i nie Wandzia masz rację, faktycznie tak by było. A w ogóle to niegłupi pomysł żeby deweloper budujący nowe osiedle był zobowiązany do sfinansowania lub przynajmniej partycypowania w kosztach powstania nowej/przedłużenia istniejącej linii tramwajowej do swojej inwestycji. Obecnie niestety jest tak, że deweloper kupuje działkę, wciska na nią maksymalnie dużo mieszkań i nikogo nie obchodzi co się dzieje dalej, że kolejne setki, a z biegiem czasu tysiące samochodów zatykają totalnie już i tak przeciążone i niewydolne stare drogi, które nie były projektowane pod takie natężenie ruchu.
Egon, właśnie ma to się zmienić od 1 lipca. Ale nadal dużo będzie zależeć od gminy/miasta. Więcej niż teraz ale też nie popadajmy w optymizm bo wszystko od miasta zależy.
Wielka szkoda ze tak w odległym czasie rozciągnieta. Inwestycja która przełożyła się na na realny konfort jazdy i rozładowania ruchu. Jest tak przekładana w czasie . Jedynie służy do naciągania na pięniedze za projektowanie jej.
Ale na odlotowe fanaberie w Pyrzowice, czy Muchowiec pieniędze jakoś są...
Budowa tej linii tramwajowej to powinien być priorytet dla miasta, to jest coś co mogłoby znacznie zredukować korki na drodze do Siemianowic.
A wczym ten tramwaj tam miałby pomóc, skoro tramwaj już tamtędy jedzie do centrum? Dal mnie to jest jeden wielki dowcip, 5 różnych koncepcji, potem anulowanie przetargu, a nowu pewnie wygra Sweco znowu.
obawiam się, że masz rację. Wygra sweco bo już zna temat, ma materiały itp. będą (mają) najlepsze warunki żeby zbijać z ceny.
Przecież tam już na chwilę obecną nie ma miejsca na budowę tej drogi. Lidl już stoi i bloku przy słonecznej. Trzeba było to robić zanim powstały te obiekty. Teraz to będzie taki sprzeciw że głowa mała...
Nic nie stoi. Lidl jest obok jest piękny przejazd do konduktorskiej. Biurowiec też ładnie stoi ba nawet w planach jest drugi ale po drugiej stornie nie istniejącej drogi.
Po co tramwaje. droga z buspasem i autobusy elektryczne. Taniej, ciszej i po buspasie mogą jeździć też taksówki itp.
"Mówimy tylko o środkach na dokumentację projektową, bo mamy doświadczenia z inwestycjami. Na przykład z tramwajem na południe." Doświadczenie? Naprawdę?! W tym roku obchodzimy TRZYDZIESTOLECIE niewybudowania linii tramwajowej do Kostuchny! Gdzie to doświadczenie? W niewybudowaniu?!
No właśnie mają doświadczenie. W robieniu mieszkańców za debili. Jak się to mówi: obiecanki cacanki a głupiemu radość.
Jakby deweloper budował ten tramwaj, to już by był. W końcu Katowice to raj dla deweloperów