Protest w Katowicach
W ostatnią sobotę listopada obrońcy praw zwierząt zgromadzili się przed sklepem Ochnik przy ul. Staromiejskiej 12 w Katowicach, aby zaprotestować przeciwko wykorzystywaniu zwierząt na futra.
W demonstracji wzięło udział około 30–40 osób, głównie wolontariuszy i działaczy, choć niektórzy przechodnie przystawali, by posłuchać ich argumentów. Wydarzenie inspirowane było tzw. "kampaniami ciśnieniowymi" ("pressure campaigns"). Organizatorom zależało, aby ich przekaz dotarł do szerokiego grona odbiorców. Skutkowało to hałasem, krzykami i syrenami. Podobne kampanie odbywają się systematycznie w innych miastach Polski.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bieda jest eko. Dobrze że konsumpcja siadła. pewna duża sieć handlowa, której plaga jest na każdej ulicy wprowadza zakupy na zeszyt. Mniej będziemy kupować to mniej będziemy wyrzucać.
Najlepiej nie napędzać fast fashion i kupować ubrania używane. To najbardziej ekologiczne.
No tak, lepiej chodzić w plastiku. To bardzo ekologiczne.
Bieda jest eko. Dobrze że konsumpcja siadła. pewna duża sieć handlowa, której plaga jest na każdej ulicy wprowadza zakupy na zeszyt. Mniej będziemy kupować to mniej będziemy wyrzucać.
Najlepiej nie napędzać fast fashion i kupować ubrania używane. To najbardziej ekologiczne.
No tak, lepiej chodzić w plastiku. To bardzo ekologiczne.