Wprawdzie Państwowa Inspekcja Pracy w Katowicach prowadzi postępowanie w sprawie wypadku przy pracy, do którego doszło w środę w Hucie Częstochowa, ale jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, to nie był wypadek. 37-letni mężczyzna w pełni świadomie skoczył do głębokiej kadzi. Zginął na miejscu.
Wszystko działo się rano w środę 22 października. Pierwsze oficjalne komunikaty w tej sprawie mówiły o tym, że 37-letni pracownik wpadł do kadzi na surówkę. Akurat nie było w niej płynnego materiału, ale kadź wciąż była rozgrzana. Państwowa Inspekcja Pracy poinformowała, że będzie wyjaśniać jak doszło do wypadku. -Inspektorzy pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach bezzwłocznie po uzyskaniu informacji pojechali na miejsce zdarzenia i obecnie badane są okoliczności oraz przyczyny wypadku. Celem prowadzonego postępowania kontrolnego jest ustalenie wszystkich przyczyn i okoliczności zdarzenia, w szczególności: czy w zakładzie obowiązywały i były stosowane właściwe procedury bezpieczeństwa, czy urządzenia, zabezpieczenia i środki ochrony indywidualnej były właściwe i sprawne, czy pracodawca i osoby odpowiedzialne wywiązały się z obowiązków wynikających z przepisów BHP, jakie czynniki techniczne, organizacyjne lub ludzkie przyczyniły się do wypadku - poinformował Arkadiusz Antonik, p.o. zastępcy Okręgowego Inspektora Pracy w Katowicach.
Jak jednak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, to nie był wypadek, a celowe działanie 37-latka. Mężczyzna w pełni świadomie skoczył do kadzi. Chwilę wcześniej zawołał coś do kolegi i pomachał mu. Nie miał szans przeżyć, bo wprawdzie na dole nie było już surówki, ale kadź wciąż była bardzo gorąca.
Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring zamontowany na terenie zakładu. Obraz z kamer jest jednoznaczny. Nie wiadomo dlaczego mężczyzna targnął się na swoje życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jestem ciekaw czy będzie jakieś mataczenie ze strony zakładu. Ponieważ osoba która obsługuje ten zakład jest również biegłym sądowym. Może użyje nawet swoich wpływów aby ukręcić sprawie głowę.
Jestem ciekaw czy będzie jakieś mataczenie ze strony zakładu. Ponieważ osoba która obsługuje ten zakład jest również biegłym sądowym. Może użyje nawet swoich wpływów aby ukręcić sprawie głowę.