Dwóch mężczyzn zostało rannych po wybuchu gazu na stacji paliw w Katowicach. Poszkodowani z poparzeniami trafili do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, jeden z nich jest w ciężkim stanie. Do eksplozji doszło podczas prac serwisowych przy zbiorniku LPG.
Do wybuchu gazu na stacji paliw w Katowicach doszło w poniedziałek, chwilę po godz. 12.00. Niektórzy świadkowie widzieli ogień, który pojawił się obok zewnętrznego zbiornika na stacji sieci Amic przy ul. Kolistej. Od razu odcięto dopływ gazu. W wyniku wybuchu ucierpiały dwie osoby.
Jeden z poszkodowanych został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala, drugiego przewieziono karetką. To pracownicy firmy serwisowej w wieku 22 i 30 lat. Stan mężczyzny, który był transportowany drogą powietrzną, określono jako ciężki. Obydwaj ranni trafili do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Placówka nie przekazuje informacji o stanie pacjentów.
Po tym jak strażacy zakończyli swoje działania, na miejsce wkroczyła policja. Policjanci z udziałem biegłego i pod nadzorem prokuratora prowadzili oględziny przez wiele godzin. Na razie nie ujawniają ustaleń. Wiadomo, że do wybuchu doszło podczas prac serwisowych przy zbiorniku LPG – eksplodowały zawory. Przyczyna zdarzenia wciąż nie jest znana.
Dzisiaj również zaplanowano czynności policji na miejscu. Nie wiadomo, czy doszło do awarii, czy błędu ludzkiego. Postępowanie ma pozwolić odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do eksplozji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy wiadomo co było przyczyną ?
Czy wiadomo co było przyczyną ?