Nowa droga rowerowa coraz bliżej realizacji. Miało być wygodne połączenie z Doliną Trzech Stawów, a będzie jazda slalomem, ciąg pieszo-rowerowy i wciskanie infrastruktury pod wiadukt.
Przypomnijmy, że jedyny sposób na dostanie się na rowerze z centrum miasta do najpopularniejszego terenu rekreacyjnego to kiepskiej jakości droga rowerowa wzdłuż Rawy. Z niej wjeżdżamy na ul. Murckowską i przy DK86 docieramy do stawu Łąka. Dalej można już korzystać z alejek.
To jazda bardzo naokoło. Jeśli ktoś chce dojechać z Rynku do rolkostrady, to ulicami razem z samochodami będzie musiał pokonać 3,5 km, a wzdłuż Rawy i do początku rolkostrady od strony autostrady A4 wychodzi ok. 4,5 km. Krótszy dystans przejedzie rowerzysta, jeśli wybierze drogę od strony lotniska Muchowiec. Tyle, że to opcja tylko dla tych, którzy potrafią poruszać się ruchliwymi ulicami i nie boją się jazdy blisko samochodów. Infrastruktura kończy się na ul. Lotnisko. Dalej jest „biała plama” na rowerowej mapie. Jak w wielu miejscach w Katowicach.
Dlatego miasto już dawno temu zapowiedziało, że wybuduje drogę rowerową wzdłuż ul. Francuskiej. W 2022 roku przedstawiono pierwsze plany, a w tym roku ogłoszono przetarg na budowę. Poniżej jej dokładny przebieg.
Nowa droga ma zaczynać się w miejscu skrzyżowania ul. Lotnisko i ul. Francuskiej. To znaczy, że będzie połączona z odcinkami biegnącymi wzdłuż tych ulic. Najpierw ma zostać poprowadzona po wschodniej stronie Francuskiej. Równolegle będzie przebiegał chodnik. Droga rowerowa do ul. Ceglanej będzie miała 2,5 m szerokości, a szerokość chodnika będzie oscylowała wokół 2 metrów.

Niżej infrastruktura zostanie przerzucona na zachodnią stronę. Na wysokości stacji paliw i WORD-u powstanie przejazd rowerowy przez ul. Francuską. Kolejny, przez ul. Ceglaną, zostanie zakończony krótkim fragmentem, który będzie dowiązany do ciągu pieszo-rowerowego od strony ul. Meteorologów.


Wracając do Francuskiej, po kilkudziesięciu metrach oddzielonej od chodnika infrastruktury, rowerzyści przejadą przez zjazdy z i na al. Górnośląską, czyli autostradę A4. Po drugiej stronie droga rowerowa zmieni się już w ciąg pieszo-rowerowy o szerokości 2,5 m. Pod wiaduktami w ciągu autostrady A4 ciąg będzie poszerzony do ok. 3 metrów. Za obiektami znowu ruch rowerowy ma być oddzielony od pieszego.


Na skrzyżowaniu prowadzącym z i do A4, obok Komendy Wojewódzkiej Policji, będą trzy przejazdy i dodatkowo wlot na drogę rowerową za rondem. Dalej infrastruktura ponownie zostanie przerzucona na wschodnią stronę ul. Francuskiej, w kierunku ul. Damrota. Obok przejazdu przez Francuską powstaną wloty i wyloty umożliwiające rowerzystom wjazd na drogę rowerową lub wyjazd na jezdnię i włączenie do ruchu ogólnego. Przejazdami przez ul. Damrota będzie można kontynuować jazdę wzdłuż biurowców i obok ronda włączyć się w istniejącą infrastrukturę, która prowadzi w kierunku ul. Sowińskiego.

Skrzyżowanie Damrota - Francuska.

Planowane połączenie rowerowe będzie miało około 1 km długości, w tym ok. 200 metrów ciągu pieszo-rowerowego. Zakres prac obejmuje budowę drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów, chodnika, oświetlenia ulicznego, kanału technologicznego oraz niezbędną przebudowę infrastruktury, w tym zatoki autobusowej. Poza głównym ciągiem drogi, powstanie odnoga prowadząca w kierunku biurowców przy ul. Francuskiej 70 i 70a.
Choć budowa nowej infrastruktury ułatwi możliwość dojazdu na rowerze na przykład z os. Paderewskiego do Doliny Trzech Stawów, to po dojeździe do skrzyżowania ulic Damrota i Powstańców rowerzyści i tak w końcu będą musieli zjechać na jezdnię. To oznacza, że w dalszym ciągu nie będzie szybkiego, wygodnego i bezpiecznego połączenia rowerowego najbardziej popularnego terenu rekreacyjnego z centrum Katowic. Za takie nie można uznać drogi wzdłuż Rawy, ponieważ nie jest ani szybka, ani wygodna.
Trudno zrozumieć decyzję o przerzucaniu infrastruktury przez ul. Francuską i prowadzeniu drogi (a w zasadzie ciągu pieszo-rowerowego) zachodnią stroną wiaduktu, po której jest zdecydowanie mniej miejsca. Miasto wyjaśnia, że taki przebieg uzgodniła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Sprawa była konsultowana z GDDKiA już na początku 2023 roku.
- Negatywnie oceniono rozwiązanie przewidziane we wariancie nr 2, które zakładało likwidację pasa ruchu dla relacji prawoskrętnej z ul. Francuskiej w ul. Damrota. Podkreślono, że infrastruktura rowerowa nie może być projektowana kosztem istotnego pogorszenia płynności ruchu drogowego - informuje Marcin Twardysko z katowickiego oddziału GDDKiA.
Gdy Katowickie Inwestycje uzupełniły dokumentację, Generalna Dyrekcja pozytywnie, choć z uwagami, zaopiniowała geometrię drogi w rejonie węzła autostrady „Katowice Francuska". Według GDDKiA lepszym rozwiązaniem jest wykonanie ścieżki rowerowej po zachodniej stronie ul. Francuskiej.
- Należy podkreślić, że ustalony przebieg ścieżki rowerowej jest konsekwencją analizy przedstawionych wariantów i wyboru optymalnego rozwiązania w istniejących uwarunkowaniach terenowo-prawnych, które uzyskało akceptację GDDKiA oraz wymagane pozwolenie na budowę - dodaje Twardysko.
Długo trzeba było czekać na rozstrzygnięcie przetargu. Oferty zostały otwarte 18 września i dopiero po ponad trzech miesiącach Katowickie Inwestycje ogłosiły wybór najkorzystniejszej z nich. Zainteresowanie zamówieniem było duże. Zgłosiło się aż 13 firm, a ceny wahały się od 7,8 mln zł do 10,4 mln zł. Miasto miało zabezpieczone na ten cel przeszło 11 mln złotych (wszystkie kwoty brutto), więc wszystkie złożone oferty mieściły się w tym budżecie. Ostatecznie w tym tygodniu poinformowano, że wybrana została propozycja firmy Silesia Invest Sp. z o.o. z Katowic. To oznacza, że realizacja drogi będzie kosztowała prawie 8 mln złotych.
Budowa nowej infrastruktury powinna potrwać 13 miesięcy od momentu podpisania umowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Przypomnijmy, że jedyny sposób na dostanie się na rowerze z centrum miasta do najpopularniejszego terenu rekreacyjnego to kiepskiej jakości droga rowerowa wzdłuż Rawy." Serio? Przez ostatnie 20 lat to się chyba musiałem teleportować.
"Podkreślono, że infrastruktura rowerowa nie może być projektowana kosztem istotnego pogorszenia płynności ruchu drogowego". No tak, przecież rowery to nie ruch drogowy :) Jestem ciekaw wyliczeń tej analizy o ile pogorszyłaby się płynność.
1 rower na 100 samochodów a może i 1000. Mamy wydawać kasę z budżetu żeby 1 na 1000 oosb pojechała sobie rowerkiem? Nonsens
ciekawe jak tymi rowerami maja sie poruszac dzieci i starsi, jesli nie ma odpowiedniej bezpiecznej infrastruktury. Drogi rowerowe trzeba budować bo dopiero wtedy pojawią się rowerzyści. Nie odwrotnie panie H.
Gdyby policzyć wszystkie czasy oczekiwania na zielone światło na wszystkich przejazdach rowerowych to może się okazać, że wzdłuż Rawy jednak szybciej. A na pewno szybciej jezdnią z autami, tylko że już nie będzie wolno bo jest droga rowerowa
Mam szczerą nadzieję, że to jest projekt mający wywołać społeczny sprzeciw i szyderę w kierunku Gdaki. Jeżeli to jest na serio, to zaprawdę chcę spojrzeć w martwe, wołowe oczęta projektanta który zaprojektował _jedenaście_ świateł na drodze rowerowej na odcinku 200m. Stosunkowo często jadę od lotniska francuską na dół do roboty. Ten projekt zamienia mi dwie pary świateł ( no- trzy, ale na trzecie zwykle zdążam ) na dziewięć. Gratuluję. 10/10. Polska mistrzem Polski, żal.pl itd.
Problemem jest że rowerzystę traktuje się jak pieszego. Nawet osoby które wspierają zmiany rowerowe chcą aby rowerzysta był jak pieszy. Największym plusem to możliwość jazdy z dzieckiem po takiej drodze. Tylko robi się problem ze robimy drogi rowerowe w środku miasta jako rekreacyjne a nie zamiennikiem lub uzupełnieniem samochodów i komunikacji miejskiej. I tym samym osoby które mogły by jechać rowerem wolą to robić samochodem
Dokładnie. Te drogi idealne do jazdy z 5 latką która się oderwała od biegowego. Ewentualnie dla 40 letniej bibliotekarski z B slaskiej, a nie dla osób jeżdżących 30km/u . Jak sam pojadę to wybiorę ulicę. Wg mnie powinno znieść nakaz jazdy ścieżkami i zostawić wybór ulica-sciezka a nakazywać jedynie dzieciom.
Znowu marnowanie pieniędzy podatnika na czyjeś hobby. Brak środków na przedłużenie ul Bocheńskiego ale na ścieżki rowerowe pieniądza już są. Jak ten kraj ma się normalnie rozwijać skoro zapadają takie decyzje?
Rowerzyści, to też podatnicy. Choć przedłużenie Bocheńskiego jest potrzebne. I w dodatku z dobrą trasa rowerową północ -poludnie
nie na hooby tylko na potrzeby transportowe - po Katowicach wszędzie jeżdżę rowerem i komunikacją miejską i wymagam, żeby infrastruktura była poprawiana i żeby była budowana nowa tam gdzie jej nie ma. Nie każdy musi wozić tyłek w samochodzie ;)
W takiej formie to lepiej tej drogi nie budować wcale. Jestem przeciwny, kasa wyrzucona w błoto, nikt nie będzie na tych wszystkich światłach czekał i wszyscy nadal będą jeździli chodnikiem po wschodniej stronie, a przynajmniej ja tak będę jeździł. Dwója dla Urzędu Miasta, nadal nie wiedzą po co się drogi rowerowe buduje i nie znają podstawowych 5 zasad projektowania, w tym zasady bezpośredniości połączeń z uwzględnieniem czasu oczekiwania na światłach. Negatywna opinia od Bez Koła Nie Jadę...
"Przypomnijmy, że jedyny sposób na dostanie się na rowerze z centrum miasta do najpopularniejszego terenu rekreacyjnego to kiepskiej jakości droga rowerowa wzdłuż Rawy." Serio? Przez ostatnie 20 lat to się chyba musiałem teleportować.
"Podkreślono, że infrastruktura rowerowa nie może być projektowana kosztem istotnego pogorszenia płynności ruchu drogowego". No tak, przecież rowery to nie ruch drogowy :) Jestem ciekaw wyliczeń tej analizy o ile pogorszyłaby się płynność.
1 rower na 100 samochodów a może i 1000. Mamy wydawać kasę z budżetu żeby 1 na 1000 oosb pojechała sobie rowerkiem? Nonsens