Wczoraj napisaliśmy, że wiata tramwajowa przy Rynku została zdewastowana. Z początku wyglądało na to, że gabloty reklamowe zostały pomalowane graffiti. Okazuje się jednak, że ktoś włamał się do nich i w środku umieścił napis VANDALS. Do zdarzenia doszło prawdopodobnie w weekend. Wiatą zajmuje się Miejski Zarząd Ulic i Mostów, ale gabloty wynajmuje prywatnej firmie. To ona usunęła dziś napis. - Do szkody nie doszło. W środku były gazety, to na nich był napis. Ich usunięciem zajął się użytkownik gablot, czyli firma Business Consulting - mówi Andrzej Słowik, kierownik działu gospodarki komunalnej w MZUiM.
Zapytaliśmy w urzędzie miasta czy miejski monitoring zarejestrował jak ktoś "majstruje" przy wiacie. Pracownicy wydziału zarządzania kryzysowego sprawdzili zapis z kamer. To miejsce obejmują swoim zasięgiem dwie kamery. Jedna obrotowa i druga, która stale pokazuje obraz z początku ul. Warszawskiej. - Kamera obrotowa jest zaprogramowana w ten sposób, że przesuwa się w stałym rytmie i reaguje tylko wtedy, kiedy "zauważy" coś niepokojącego. Tu takiej sytuacji nie było. Z kolei kamera, która monitoruje to miejsce na stałe, od piątku do niedzieli była zepsuta - mówi Mirosław Cygan, naczelnik wydziału kryzysowego UM Katowice.
Dlaczego włamanie do gablot nie było niczym niepokojącym dla kamery obrotowej? Ta wychwytuje sytuacje, które zostały wcześniej zaprogramowane w systemie, takie jak człowiek leżący dłuższą chwilę na ulicy, zbiegowisko, rzucanie różnymi przedmiotami czy wjazd samochodu pod zakaz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy miasto jest tak bezsilne ze nie moze poradzic sobie z huliganami?
Czy miasto jest tak bezsilne ze nie moze poradzic sobie z huliganami?