Pomysł na mural z Jerzym Kukuczką pojawił się już kilka miesięcy temu. Radni dzielnicowi postanowili przekazać część pieniędzy na ten cel i zarezerwowali 2,5 tys. zł w tegorocznym budżecie. Później były poszukiwania odpowiedniego miejsca. - Zastanawialiśmy się, jeżdżąc po Bogucicach, która ściana byłaby najlepsza - mówi Anna Malik, przewodnicząca zarządu rady. Okazało się, że zbyt wielkiego wyboru nie ma, więc padło na ścianę u zbiegu ulic Markiefki i Katowickiej. Kamienica przy ul. Markiefki 96 sąsiaduje z domem, w którym urodził się i żył światowej sławy himalaista. Najważniejszym powodem, dla którego radnym zależało na takim upamiętnieniu Jerzego Kukuczki, była 30. rocznica jego śmierci. W międzyczasie okazało się też, że miasto ma duże plany związane z budową Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki w tym miejscu. Jednak z pomocą radnego Damiana Stępnia udało się przekonać miasto do pomysłu muralu.

Wybrany 2-piętrowy budynek przy ul. Markiefki już ma mural powstały 6 lat temu podczas Street Art Festiwalu. W 2013 roku ścianę szczytową pomalował Daniel Sparkes. W poniedziałek jego praca powoli zaczęła znikać. Dzisiaj Wojciech Walczyk, twórca m.in. muralu Wojciecha Korfantego przy ul. Dudy-Gracza czy kpt. Roberta Oszka przy ul. Obrońców Westerplatte, pracował nad dalszym przygotowaniem ściany przed rozpoczęciem malowania portretu Kukuczki. Mural ma być gotowy za około 2 tygodnie. Nie wiadomo jeszcze jaka będzie jego przyszłość, ponieważ miasto nie wyklucza, że kamienica przy ul. Markiefki 96 zostanie wyburzona na potrzeby budowy Centrum Himalaizmu. Wszystko zależy od wyników konkursu na koncepcję architektoniczną nowej instytucji kultury. Konkurs ma zostać ogłoszony na początku 2020 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak nic nie wiadomo to pewnie i nic nie robić? Ot taka logika maluczkich. A ja uważam, że to świetny pomysł zarówno by uczcić wielkiego himalaistę jak i promocja dla dzielnicy.
Po co malowac mural skoro nie wiadomo czy kamienica nie zostanie wyburzona to nastepne wyrzucone pieniadze w bloto!!!!
Jak nic nie wiadomo to pewnie i nic nie robić? Ot taka logika maluczkich. A ja uważam, że to świetny pomysł zarówno by uczcić wielkiego himalaistę jak i promocja dla dzielnicy.
Po co malowac mural skoro nie wiadomo czy kamienica nie zostanie wyburzona to nastepne wyrzucone pieniadze w bloto!!!!