Nowy sprzęt w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Kosztowny zakup ma pozwolić na bardziej elastyczne zarządzanie murawą.
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Katowicach od jakiegoś czasu testował kosiarkę, która pozwala bezobsługowo utrzymywać trawniki i murawy. Ostatecznie zdecydowano się na zakup drogiego sprzętu. To w zasadzie nie kosiarka, a robot koszący. Ma znacznie większe możliwości niż kosiarki automatyczne, które można spotkać w przydomowych ogrodach.
Przede wszystkim ma bardzo duży zasięg. To umożliwi bezobsługowe koszenie boisk treningowych. Kosiarka jest wyposażona w dwa akumulatory i na jednym ładowaniu jest w stanie skosić trawę na powierzchni 13 000 m kw. Jest całkowicie bezobsługowa. Sprzęt został wyposażony w lidar, który pozwala wykrywać otaczające obiekty. Nie tylko jeździ sam, ale sam też podjeżdża do stacji dokującej i ładuje baterie.
To, co jest najważniejsze dla ośrodka sportowego, to znacznie większa elastyczność. Zazwyczaj boiska są koszone przez pracowników na pierwszej zmianie. Jeśli jednak będzie padało, to koszenie trzeba przenieść. Taka kosiarka może pracować nocą, a pracownicy wykonają kolejne zabiegi pielęgnacyjne po rozpoczęciu pracy następnego dnia. Poza tym kosiarka została doposażona w zestaw do malowania linii. To również daje większe możliwości przy zarządzaniu murawą. Można zmieniać lokalizacje pól bramkowych, wytyczać linie taktyczne i dopasowywać malowanie do założeń treningowych drużyny.
Nowa kosiarka MOSiR-u nie była tania. Kosztowała tyle, co porządnie wyposażony samochód, bo aż 131 tys. złotych. Ośrodek sportowy wypożycza też drugą taką kosiarkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze