Przejazd ul. Mikołowską zostanie otwarty. Po 16 miesiącach samochody wrócą na jedną z najważniejszych ulic w Katowicach. Jednak szykują się ograniczenia na ul. św. Jana i w tym samym czasie zamknięta zostanie ul. Damrota.
Mikołowska była jedną z pierwszych ulic, która została zamknięta z powodu kolejowej inwestycji na linii E65. Kierowcy nie mogą przejeżdżać pod wiaduktem kolejowym zlokalizowanym tuż przy stacji Katowice od początku października 2024 roku. Od tamtej pory minęło już 15 miesięcy i widać duży postęp w pracach, choć początkowo kolejarze byli ostro krytykowani z powodu niewielkiego ruchu na placu budowy. Powstała już połowa nowego obiektu, a niebawem zacznie być budowa druga połowa.
Pod wiaduktem na ul. Mikołowskiej samochody przejadą po 16 miesiącach przerwy.
Początkowo planowano zamknąć ul. Mikołowską na cały okres przebudowy wiaduktu, czyli na 26 miesięcy. To oznaczałoby, że kierowcy przejadą jedną z najważniejszych ulic łączących centrum miasta z autostradą A4 i południem Katowic dopiero z końcem tego roku. Jednak już po rozpoczęciu prac inwestor, PKP Polskie Linie Kolejowe, zaczął uzgadniać z miastem nowy harmonogram.

W pierwotnym scenariuszu wymogiem miasta było niezamykanie dwóch sąsiadujących ze sobą wiaduktów w tym samym czasie. Dlatego cały ruch pod torami w ścisłym centrum Katowic przejęła ul. św. Jana. Kolejarze postanowili wynegocjować z urzędnikami nowe warunki i tak powstał pomysł częściowego zamknięcia ul. św. Jana przy częściowym otwarciu ul. Mikołowskiej. Te zmiany zostały zapowiedziane na wspólnej konferencji miasta i PKP PLK w maju zeszłego roku. Dzisiaj, podczas kolejnej wspólnej konferencji, podano konkrety.
Dzięki zmianie technologii prac uda się już pod koniec tego miesiąca udostępnić przejazd pod ul. Mikołowską. Do tej pory w trakcie prowadzonych przez wykonawcę robót poruszali się tędy tylko piesi. Od 23 stycznia przejadą tędy także kierowcy. Samochody wrócą tu po około 16 miesiącach przerwy. Zgodnie z ustaleniami, ruch będzie możliwy wyłącznie z południa na północ, czyli w kierunku pl. Wolności od ul. Andrzeja. Samochody będą miały do dyspozycji dwa pasy po zachodniej stronie obiektu (bliżej ul. Sądowej).
Spod wiadukt będzie można skręcić w ul. Słowackiego, czyli pod Galerię Katowicką oraz jechać prosto - przez ul. Matejki do Pl. Wolności. Wyłączona zostanie możliwość skrętu w lewo - w ul. Sądową. Żeby przejechać w stronę ul. Goeppert-Mayer kierowcy będą musieli objechać Pl. Wolności, a następnie wokół dworca autobusowego wyjadą obok sklepu Lidl. Wyjazd z ul. Andrzeja na ul. Mikołowską możliwy będzie zarówno w lewo, jak i w prawo. Możliwe będzie także skręcanie w lewo z ul. Mikołowskiej w ul. Kamienną.
Wszystkie te zmiany wpłyną także na ruch autobusów komunikacji miejskiej. Linie autobusowe o numerach: 9, 10, 12, 46, 115, 297, M10 i M12 dojeżdżać będą do dworca PKP ulicami Mikołowską i Słowackiego, a linie autobusowe o numerach: 11, 177, 193, 296 i 657 mają kursować do Pl. Wolności przez ul. Mikołowską i ul. Matejki.
W związku z częściowym przywróceniem ruchu na ul. Mikołowskiej, będzie możliwa obsługa przystanku Mikołowska Sąd, a przystanek tymczasowy na ul. Kopernika w kierunku Pl. Miarki (pomiędzy ul. Mikołowską a ul. Kilińskiego) zostanie zlikwidowany.
Ruch pieszych pod wiaduktem w dalszym ciągu ma odbywać się po zachodniej stronie.

W tym samym dniu, 23 stycznia, częściowo zamknięty zostanie ruch na ul. św. Jana. Jak przekazał dzisiaj Bogusław Lowak naczelnik wydziału transportu UM Katowice, powstaną zwężenia, a kierowcy pojadą w obu kierunkach dwoma pasami. To oznacza, że do dyspozycji będą mieć jeden pas w kierunku ul. Kościuszki i jeden w kierunku ul. Dworcowej. Powstaną pasy wzdłuż torowiska tramwajowego o szerokości 5 metrów, którym będą poruszali się zarówno kierowcy, tramwaje, jak i autobusy komunikacji miejskiej.
Ta zmiana spowoduje kolejne. Po pierwsze, nie będzie można skręcić w lewo z ul. św. Jana w ul. Wojewódzką. Kierowcy będą musieli przejechać ul. Kościuszki w górę, okrążyć Pl. Miarki i dopiero z ul. Kochanowskiego skręcą w ul. Wojewódzką. Tym samym usunięty zostanie funkcjonujący od końca 2024 roku buspas. Na ul. Kochanowskiego prawy pas ruchu zostanie przeznaczony wyłącznie dla pojazdów skręcających w prawo w ul. Wojewódzką, a lewy pas ruchu z torowiskiem będzie służył pojazdom jadącym na wprost - w kierunku ul. św. Jana oraz skręcających w lewo w kierunku ul. Kościuszki. Bez zmian pozostanie buspas na ul. Kościuszki i przystanek autobusowy na wysokości targowiska, pomiędzy ul. Batorego a ul. Kopernika.
Nie zostanie wstrzymany ruch tramwajów. Jednak kolejarze podkreślają, że mogą być konieczne nocne czy weekendowe wstrzymania ruchu, żeby umożliwić realizację najcięższych robót na obiekcie. Piesi będą mogli przejść, a rowerzyści przejechać wschodnią stroną św. Jana, czyli przy Kinie Rialto. Tym samym zlikwidowane zostanie przejście przez ul. Dworcową pod wiadukt na ul. św. Jana (zachodnia strona).
Po zamknięciu ul. Granicznej to ul. Damrota stała się głównym ciągiem komunikacyjnym dla kierowców w tej części miasta. Niemal codziennie tworzą się tu korki, ponieważ równoległa ul. Francuska jest jednokierunkowa i umożliwia jedynie komunikację w kierunku ul. Warszawskiej. Otwarcie ul. Granicznej dla samochodów zaplanowano na 30 stycznia i wtedy ma zostać zamknięta ul. Damrota. To będzie duże utrudnienie dla mieszkańców. Zwłaszcza, że nie będzie przejścia pod obiektem. Żeby przekroczyć tory, piesi będą musieli iść naokoło - ul. Francuską lub ul. Graniczną.
Po otwarciu ul. Graniczna stanie się dwukierunkowa. Będzie można nie tylko, jak dotychczas, przejechać w kierunku skrzyżowania Graniczna - 1 Maja - Dudy-Gracza - Warszawska, ale także przejechać na wprost z ul. Dudy-Gracza do ul. Granicznej. Lewy pas ruchu ul. Dudy-Gracza na skrzyżowaniu przeznaczony zostanie dla pojazdów jadących na wprost w kierunku ul. Granicznej oraz w lewo w kierunku ul. 1 Maja. Prawy pas ruchu utrzymany zostanie dla pojazdów skręcających w prawo, w ul. Warszawską.

Prawy pas ruchu na ul. Warszawskiej przeznaczony zostanie dla pojazdów skręcających w prawo w kierunku ul. Granicznej oraz jadących na wprost - w kierunku ul. 1 Maja. Lewy pas ruchu utrzymany zostanie dla pojazdów skręcających w lewo w ul. Dudy-Gracza.
Jadący ul. 1 Maja od Zawodzia nie skręcą w lewo w ul. Graniczną. Objazd będzie poprowadzony na wysokości ul. Damrota. Samochody pojadą prosto, na ul. Warszawską i na skrzyżowaniu z ul. Damrota zawrócą, a następnie wjadą w prawo z Warszawskiej w Graniczną.
Żeby nie powodować kolejnych utrudnień, usunięty zostanie także lewoskręt na skrzyżowaniu ul. Granicznej i ul. Krasińskiego. Kierowcy nie przejadą tędy w stronę ul. Paderewskiego. Jak mówią urzędnicy, właśnie na ul. Krasińskiego i ul. Wojewódzkiej spodziewają się największego ruchu. Dojazd do ulic Paderewskiego i Krasińskiego możliwy będzie poprzez ul. Sikorskiego.
Objazd do ul. 1 Maja od skrzyżowania ulic Damrota, Krasińskiego i Wojewódzkiej poprowadzony zostanie ulicami Krasińskiego i Graniczną, natomiast objazd do ul. 1 Maja od skrzyżowania ulic Francuskiej i Wojewódzkiej przez ul. Francuską i ul. Warszawską. Objazd do ul. Warszawskiej od skrzyżowania ulic Granicznej i Przemysłowej poprowadzony zostanie ulicami Przemysłową, Damrota, Wojewódzką i Francuską, objazd od skrzyżowania ulic Damrota, Krasińskiego i Wojewódzkiej poprowadzony zostanie ulicami Wojewódzką i Francuską, natomiast objazd do ul. Warszawskiej od skrzyżowania ulic Francuskiej i Wojewódzkiej poprowadzony zostanie ul. Francuską.

Jak zapowiada Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic, najbliższe miesiące mogą być dla mieszkańców uciążliwe.
- Pół roku - mniej więcej do sierpnia, może września - to jest czas, kiedy poziom utrudnień, poziom skomplikowania tej inwestycji z punktu widzenia tych, którzy poruszają się układem transportowym, będzie na nie wyższym, a takim samym poziomie, jak do tej pory, ale z pewnymi ułatwieniami. Myślę, że od sierpnia i września będzie już łatwiej. Apogeum będzie za nami i będziemy cieszyli się coraz większą ilością oddawanych do użytkowania obiektów, coraz większą przejezdnością tych śluz, które łączą północną i południową część miasta - mówi wiceprezydent.
W połowie roku ruch na ul. Mikołowskiej ma zostać przekierowany na wschodnią część wiaduktu. Ulica powinna być w pełni przejezdna we wrześniu br. Zgodnie z harmonogramem prac, nowy wiadukt nad ul. Mikołowską będzie już gotowy. W połowie 2026 roku planowane jest także rozpoczęcie prac na ul. Francuskiej. Przebudowa wiaduktu nad ul. św. Jana ma potrwać aż do końca trwania inwestycji kolejowej, czyli nowy obiekt wraz z centrum przesiadkowym będzie gotowy dopiero w 2028 roku. Rok wcześniej, bo pod koniec 2027, powinien powstać nowy obiekt nad ul. Damrota.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miło było przeczytać rzetelny artykuł, z podaniem dużej ilości konkretów, kierunków przejazdów i terminów a nie tylko typowo polskie narzekanie. Świetna robota Panie Redaktorze, tak trzymać :D
Wszystko ładnie ale niech mi ktoś wytłumacz dlaczego Mini wiadukt na Klodnickiej jest zamknięty do 2027! Najmniejszy a najdłużej go przebudowują. Niewyobrażalne.
Do dopuszczenia ruchu na Kłodnickiej trzeba przełożyć cały ruch kolejowy z pozostałego ogryzka 'tunelu'. Co w przypadku Ligoty oznacza konieczność przebudowy połowy stacji - gdyż trzeba postawić dwa wiadukty i zbudować dwa z trzech peronów. Dodatkowo, kiedy ruch zostanie przełożony, to od razu zacznie się wyburzanie starego wiaduktu i budowa nowego. Armagagedon to będzie kiedy wiadukt na Ligockiej będzie przebudowywany. Dzięki światłemu przewodnictwu słońca Katowic, Jego Magnificencji Inż Krupy, zamiast przedłużenia Bocheńskiego mamy stadion, więc na czas przebudowy Ligockiej cała Ligota, Kokociniec i Panewniki będą odcięte od świata. Zwłaszcza, jeżeli będzie poślizg z budową Kłodnickiej i/lub Dobrego Urobku
No właśnie ja sobie nie wyobrażam zamknięcia wiaduktu na ul. Ligockiej i ciekawe, czy tradycyjnie Miasto pójdzie w myśl zasady: "kierowcy sobie jakoś poradzą", czy może coś wykombinują. Podejrzewam, że nawet obecna władza nie pozwoli na to, aby zamknąć ul. Ligocką bez otwarcia ul. Kłodnickiej, ale to i tak niewiele pomoże, bo ul. Kłodnicka nie ma szans na przejęcie całego ruchu z ul. Ligockiej, szczególnie przy "wspaniałych" rozwiązaniach komunikacyjnych koło Centrum Przesiadkowego w Brynowie oraz później jeszcze "lepszym" układzie drogowym koło OBI (zbieg ulic Kościuszki, Rolnej, Brynowskiej). Tak na marginesie to ten wspomniany wyżej układ zasługuje na jakiegoś Nobla w kategorii jak nie projektować układów drogowych, moimi osobistymi faworytami są tu: skręt w ul. Rolną (jadąc od Mikołowa) oraz dojazd do ul. Kościuszki z ul. Rolnej.
Pytanie, czy nie dało się odwrócić kierunku pod wiaduktem na ul. Mikołowskiej? Jeśli tak, to chyba znów ktoś nie pomyślał, bo obecnie największy problem w godzinach szczytu występuje od ul. Bocheńskiego do ul. Mikołowskiej i otwarcie wiaduktu nic tu nie pomoże. Owszem trochę to polepszy dojazd do Centrum, ale akurat odwrotny kierunek generuje większe problemy.
w pełni się zgadzam z powyższymi komentarzami. Dodał bym tylko do "sukcesów" Naczelnego Inżyniera automatyczny parking i kolejne pomysły dachu nad A4 oraz tramwaj widmo na południe.
widze, ze Polacy do narzekania zawsze pierwsi. Masakra te komentarze...
Puszczanie pieszych przez przebudowywane wiadukty jest bardzo dużym ryzykiem, ale jak widać jest podejmowane to ryzyko
Miło było przeczytać rzetelny artykuł, z podaniem dużej ilości konkretów, kierunków przejazdów i terminów a nie tylko typowo polskie narzekanie. Świetna robota Panie Redaktorze, tak trzymać :D
Wszystko ładnie ale niech mi ktoś wytłumacz dlaczego Mini wiadukt na Klodnickiej jest zamknięty do 2027! Najmniejszy a najdłużej go przebudowują. Niewyobrażalne.
Do dopuszczenia ruchu na Kłodnickiej trzeba przełożyć cały ruch kolejowy z pozostałego ogryzka 'tunelu'. Co w przypadku Ligoty oznacza konieczność przebudowy połowy stacji - gdyż trzeba postawić dwa wiadukty i zbudować dwa z trzech peronów. Dodatkowo, kiedy ruch zostanie przełożony, to od razu zacznie się wyburzanie starego wiaduktu i budowa nowego. Armagagedon to będzie kiedy wiadukt na Ligockiej będzie przebudowywany. Dzięki światłemu przewodnictwu słońca Katowic, Jego Magnificencji Inż Krupy, zamiast przedłużenia Bocheńskiego mamy stadion, więc na czas przebudowy Ligockiej cała Ligota, Kokociniec i Panewniki będą odcięte od świata. Zwłaszcza, jeżeli będzie poślizg z budową Kłodnickiej i/lub Dobrego Urobku