Prezydent Katowic podjął decyzję o rezygnacji z budowy jadłodajni w Załężu. Miasto ma przygotować zmiany w świadczonej pomocy osobom potrzebującym, „by pomoc trafiała wyłącznie tam, gdzie powinna”.
Wczoraj pisaliśmy o tym, że Katowickie Inwestycje poznały oferty w przetargu na budowę jadłodajni w Załężu. Zgłosiły się tylko dwie firmy i obie oferty okazały się zbyt drogie. Jednak dzisiaj miasto poinformowało, że obiekt nie powstanie w tej dzielnicy.
W piśmie skierowanym do mieszkańców Załęża i podpisanym przez prezydenta Marcina Krupę czytamy, że do władz miasta dotarł ostry sprzeciw, który wywołała decyzja o budowie nowej jadłodajni.
- Chcąc wnikliwie przyjrzeć się kwestii, którą poruszyliście w korespondencji, spotkałem się także z Joanną Janiak, założycielką „Zielonego Załęża” oraz uzyskałem pogłębione informacje od służb miejskich. Biorąc pod uwagę zgłoszone argumenty oraz mając na względzie kontynuację pozytywnych przemian, które dzięki współpracy z Państwem wdrożyliśmy w Załężu, podjąłem decyzję, że w Państwa dzielnicy nie będzie budowana jadłodajnia - pisze prezydent Katowic.
Jadłodajnia miała powstać tuż przy MOPS-ie i izbie wytrzeźwień, przy ul. Macieja 10. Decyzja spotkała się ze zdecydowaną reakcją lokalnej społeczności. Stowarzyszenie „Zielone Załęże” w ciągu kilku dni zebrało prawie 2 tys. podpisów pod petycją przeciwko inwestycji. Teraz mieszkańcy zostali zapewnieni, że obiekt nie powstanie.
Joanna Janiak, społeczniczka z Załęża, cieszy się z tej decyzji. - To nie jest tak, że jesteśmy pozbawieni empatii, ale zdajemy sobie sprawę z problemów, z jakimi już dzisiaj mierzy się Załęże. Ta obecna lokalizacja z wielu względów nie jest odpowiednia i wymaga wypracowania nowych rozwiązań, ale nie kosztem jednej dzielnicy i kumulacji problemów w jednym miejscu - mówi Janiak.
Ponadto Marcin Krupa przekazał swoje stanowisko w sprawie pomocy potrzebującym. Jak pisze, miasto ma nie tylko prawny, ale również moralny obowiązek, żeby pomagać mieszkańcom Katowic.
- Jednak pomoc powinna być świadczona mądrze. Musi docierać do osób, które rzeczywiście wsparcia potrzebują i które podejmują wysiłek, by „wyjść na prostą”. Pomoc nie powinna być kierowana do osób spoza Katowic, które uczyniły sobie z bezpłatnego wsparcia miasta sposobu na beztroskie życie. Pomoc nie powinna być też kierowana do osób, które swoim zachowaniem naruszają normy współżycia społecznego, nie szanują wspólnych przestrzeni publicznych, nie respektują prawa innych mieszkańców do spokojnego życia w mieście - czytamy w piśmie.
Katowickie Inwestycje dysponują programem funkcjonalno-użytkowym nowej jadłodajni przygotowanym specjalnie dla lokalizacji w Załężu, ale teraz po rezygnacji ta dokumentacja już nie zostanie w pełni wykorzystana. Wiadomo, że miastu mimo wszystko zależy na przeniesieniu działającej w ścisłym centrum przy ul. Jagiellońskiej jadłodajni, którą prowadzi Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne. Jak zapowiedział Marcin Krupa, odpowiedzialny za politykę społeczną wiceprezydent będzie miał za zadanie przygotowanie planu zmian w zakresie świadczenia pomocy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a co z Jagiellońska?
Faktycznie cały budynek pusty ????
Spokojnie - wybudują w innej lokalizacji ale tym razem nie popełnią błędu polegającego na podaniu adresu :) Zawodzie i Szopienice czujcie się zagrożone :) Może zróbmy referendum gdzie ta jadłodajnia ma powstać Ja bym głosował na pogranicze Piotrowic/Ochojca z Kotuchną
Sa juz przecież karitasy albo w kościołach co świecą pustką
Na ulicy Kostki Napierskiego moim zdaniem to dobra lokalizacja ;)
Taką jadłodalnię trrzeb zbudować na Brynowe , tam gdzie mieszkają same stare bogate komuchy :)
Po co takie centrum w ogóle? Żeby jeszcze więcej bezdomnych koczowało w Katowicach?
Empati brak a tłumaczenie głupka.Zycze wam byscie musieli korzystac z takiej pomocy
Łucja taka jadłodajnie na obrzeżach miasta zbudować o j kejZa dużo też ma Załężu już jest patologii z Chorzowa zauważyłam .Siedzą leżą przystanek Załęże -Wisniowa tramwaj Bo jeżdżę na Batory do córki i właśnie poznaje te elementy brudne i pijane .Dopominają się o kasę kupię dam zjeść o nie chcą .Na ochlaj nie dam .Dałam butelkę wody zucił tego nie pije odp.Wiec odjechałam tramwajem .Jakoś trzeba temu zaradzić .Jeden jest na wózku bez nogi a 2 pomaga brudni śmierdzący . Żal mi jako człowieka kaleki ale na ochlaj nie dam .Dziękuję poza miastem to dobra lokalizacja .Nie ma wstydu aby przy przyjezdnych .
Krupa rozmija się z prawdą. Nie wybudują " tego potworka, z powodu kosztów. Wycena znacznie przekroczyła zakładane nakłady. Łatwo jest wycierac sobie mordę kłamliwymi frazesami. Gdyby nie wysokie koszta, mielibyście kwiat menelstwa pod swoimi oknami.
Katolicki kraj ????Gęby pełne frazesów o pomocy i miłosierdziu ,a jak trzeba pomóc to nawet lokalizacja jadłodajni przeszkadza . Hipokryci
A gdzie Pani/Pan mieszka? Proszę ich przyjąć przynajmniej pod swoje okna a potem dyskutować
a co z Jagiellońska?
Faktycznie cały budynek pusty ????
Spokojnie - wybudują w innej lokalizacji ale tym razem nie popełnią błędu polegającego na podaniu adresu :) Zawodzie i Szopienice czujcie się zagrożone :) Może zróbmy referendum gdzie ta jadłodajnia ma powstać Ja bym głosował na pogranicze Piotrowic/Ochojca z Kotuchną