Kolejna odsłona dyskusji dotyczącej kontrowersyjnej dla mieszkańców Burowca inwestycji mieszkaniowej. W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o tym, że znana spółka, Grupa Pietrzak, przygotowuje się do złożenia wniosku dotyczącego lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. Inwestor chce skorzystać z ułatwień wynikających ze spec ustawy tzw. lex deweloper. Powodem jest niezgodność jego planów z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Teren, na którym mają powstać 5-piętrowe budynki z łącznie 220 mieszkaniami, ma w większości funkcję kolejową. Plany inwestycyjne Pietrzaka budzą duży niepokój wśród mieszkańców pobliskiego osiedla, a zwłaszcza ul. Mroźnej. W celu zablokowania budowy zawiązała się inicjatywa pod nazwą Zielony Burowiec. Na jej profilu Facebook mieszkańcy poinformowali, że teren po byłej kolei w zasypanym wąwozie miał mieć inne przeznaczenie. 20 maja symbolicznie gminy podpisały w tej sprawie porozumienie z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią. Chodzi o budowę velostrady, która ma połączyć Katowice z Sosnowcem. Okazuje się, że jeden z wariantów jej przebiegu może być już nieaktualny.

Jak pisze Zielony Burowiec, taka infrastruktura dla rowerzystów „podniesie standard życia mieszkańcom całego miasta, a betonowe bloki mieszkalne, nienaturalnie wepchnięte pomiędzy istniejące osiedla i zastępujące velostradę to zysk tylko dla dewelopera”. Na te obawy odpowiadają urzędnicy. Jak zaznacza Marcin Dworak, oficer rowerowy GZM, nic nie wskazuje na to, że zmianie uległy ustalenia z właścicielem tego terenu. Ten miał zobowiązać się do pozostawienia 5-metrowej rezerwy gruntu na rowerową inwestycję. Poza tym w najgorszym wypadku można będzie zrealizować drugi wariant przebiegu velostrady. - To nie jest tak, że wyznaczyliśmy dokładnie korytarz, którym musimy się poruszać - mówi Dworak i zapewnia: - Przy nowo budowanej infrastrukturze drogowej na potrzeby osiedli mieszkaniowych powstających w ramach programu Mieszkanie Plus możemy wybudować pełnowartościową infrastrukturę rowerową w postaci velostrady. Miasto na razie też nie przesądza, który z wariantów przebiegu velostrady będzie ostatecznie realizowany. - Ten przebieg powinien uwzględniać stan własności na tym terenie, jego ukształtowanie, jego aspekt prawny i techniczny. Dopiero kiedy ta koncepcja zostanie przygotowana, będziemy wiedzieli, jak dokładnie będzie przebiegała ta velostrada - mówi Michał Mendala z UM Katowice.

Temat velostrady i jej kolizji z prywatną inwestycją będzie z pewnością jednym z wątków, które zostaną poruszone w trakcie zaplanowanego na środę, 27 lipca, posiedzenia komisji rozwoju poświęconego inwestycji z lex deweloper w Burowcu, w którym mają wziąć udział radni, przedstawiciele inwestora i mieszkańcy. Odbędzie się ono o godz. 16.00 w sali 209 w katowickiego urzędu przy ul. Młyńskiej 4. Spotkanie będzie też można śledzić online TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ścieżki rowerowe to wasza porażka urzędasy. Pewnie niewiele można zarobić na przetargach tworząc ścieżki dla rowerów.
Ścieżki rowerowe to wasza porażka urzędasy. Pewnie niewiele można zarobić na przetargach tworząc ścieżki dla rowerów.