Droga rowerowa na ul. Brynowskiej miała powstać 6 lat temu. MZUiM dopiero teraz pokazał jej projekt. Dodatkowo zmieniła się w ciąg pieszo-rowerowy, a koszt wzrósł dziesięciokrotnie.
Krótka droga rowerowa powstaje już od 6 lat, choć tylko na papierze. W 2018 roku mieszkańcy Brynowa zagłosowali w Budżecie Obywatelskim na projekt, który zakładał budowę rowerowej infrastruktury wzdłuż ul. Brynowskiej. Realizacja tego pomysłu była planowana w 2019 roku. Od tamtej pory trwały prace nad koncepcją.
Kilka razy już pisaliśmy o tym, że Miejski Zarząd Ulic i Mostów tą realizacją prawdopodobnie pobił rekord najdłużej realizowanego projektu z Budżetu Obywatelskiego. Już w 2022 roku pytaliśmy o koncepcję, ale do tej pory miasto nie chciało jej pokazać. Teraz wydaje się, że droga o długości 700 metrów być może zostanie zbudowana. Nie można tego uznać za pewnik, ponieważ nadal na razie jest tylko wyrysowana na mapie. Jednak w końcu MZUiM zaprezentował jej projekt podczas posiedzenia komisji transportu rady miasta.
Nowa infrastruktura ma zaczynać się na skrzyżowaniu ulic Ligockiej i Brynowskiej. Będzie biegła po zachodniej stronie Brynowskiej przez ul. Połomińską do ul. Kępowej. Taki przebieg jest zgodny z pierwotną wersją projektu mieszkańca Brynowa. Jednak ciąg pieszo-rowerowy miał być tylko na krótkim odcinku, a następnie obok chodnika miała powstać oddzielna droga dla rowerów o szerokości 2 m. Miasto postanowiło jednak zmienić pomysł mieszkańca i wykonać na całej długości ciąg pieszo-rowerowy o szerokości 3,5 metrów z 50-centymetrową opaską od strony jezdni dla poprawy bezpieczeństwa. Zapytaliśmy, dlaczego MZUiM nie wybuduje zgodnie z projektem z Budżetu Obywatelskiego, drogi rowerowej.
- Projekt ewoluował. Po pierwsze, ze względów finansowych, bo kosztowałoby to dużo więcej niż w tej chwili. Po drugie, powodowałoby to ingerencję w sieci podziemne. Tam jest olbrzymia ilość kabli średniego i niskiego napięcia. Wiązałoby się to z koniecznością przebudowy - mówi Andrzej Wołkowycki z MZUiM i dodaje, że w projekcie mieszkańca fragment ciągu pieszo-rowerowego miał być wyłącznie odpowiednio oznakowany. - Po konsultacjach z miastem doszliśmy do wniosku, że bezpieczniej będzie zrobić to w szerszym zakresie.
Ten szerszy zakres wpłynie na koszt budowy. Jednak nie tylko to, bo trudno oszacować o ile więcej wydać będzie musiało miasto z powodu opieszałości przy realizacji tego projektu. Pierwotnie budowa miała kosztować 195 tys. złotych. W tej chwili szacuje się, że koszt wyniesie około 2 mln złotych.
Ciąg będzie przebiegał od ul. Ligockiej do ul. Kępowej. Jednak tak naprawdę projekt obejmował połączenie z ul. Rolną przez ul. Woźniczki. Od początku zakładano, że na ul. Woźniczki nie powstanie infrastruktura. Tam na jezdni pojawią się tzw. sierżanty rowerowe, czyli znaki P-27, które informują kierowców o tym, że na jezdni mogą poruszać się rowerzyści, samym rowerzystom pokazują kierunek jazdy.
O to, jak rowerzyści z Kępowej i Woźniczki wjadą na ciąg pieszo-rowerowy pytał Grzegorz Ossoliński, prezes Śląskiej Koalicji Rowerowej. - Jadąc od strony ul. Kępowej rowerzysta będzie musiał zejść z roweru, przejść przez przejście dla pieszych i dopiero kontynuować jazdę. Nie przewidywaliśmy budowy przejazdu rowerowego przez ul. Kępową. Tam jest wysepka i rowerzysta musi się poruszać na zasadzie ruchu ogólnego - mówi Wołkowycki. Przedstawiciel organizacji rowerowych był wzburzony, że MZUiM zdecydował się na takie rozwiązanie. - Nie zgadzam się z tym projektem, nie opiniuję go pozytywnie. Przejazd dla rowerów to jest normalna rzecz. Jeśli trzeba go wykonać, to trzeba go wykonać.
W odpowiedzi na to MZUiM zapowiedział, że poleci projektantowi zaplanować włączenie do ciągu pieszo-rowerowego od południa. Dokumentacja projektowa ma powstać do końca tego roku, a budowa miałaby ruszyć w przyszłym. Żeby możliwa była realizacja, miasto musi uzyskać zgodę na wycięcie około 20 drzew, które kolidują z zaplanowanym przebiegiem ciągu.
Poniżej, w załączniku, można zobaczyć projekt przebiegu infrastruktury wzdłuż ul. Brynowskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I dobrze. Tam się wygodnie jeździ jezdnią, szczegolnie mijajac stojace samochody, a ciągi zostawmy tym co lubią ciągnąć.
Niedobrze. Mieszanie ruchu rowerowego i pieszego nigdy nie jest dobre ani bezpieczne.
Gdyby droga była trochę szersza to owszem. Są momenty że jest w miarę ok z szerokością auto plus rower ale są też takie że ciasno a niestety ludzie się pchają i rowerzyści że przejadą na milimetry i kierowcy nawet jak nie mają możliwości zjechania to zablokują skrzyżowanie
A kiedy miasto Katowice wybuduje wreszcie ulicę Brynowską ? A może lepiej przywrócić pierwotny charakter Mikołowskiej likwidując całą zachodnią jezdnię a pozyskany w ten sposób teren podarować developerom?
Zawsze można oddać mieszkańcom i zrobić miejsca postojowe z obu stron
Ośmieszenie idei budżetu obywatelskiego.
I wcale nie pierwsze. Zobacz na doświetlenie przejść dla pieszych. Gdy Prezydent-Developer nie przestawi godzin w zegarku i nie przekręci wajchy, to ciemnce całe ulice, łącznie z doświetleniem przejść. Pamiętam, że z BO miały być tablice ze wskaźnikiem prędkości samochodów. Zapraszam na ul. Armii Krajowej, w kierunku od cmentarza do skrzyżownania z Jankego. Ile tego badziewia postawili?
I dobrze. Tam się wygodnie jeździ jezdnią, szczegolnie mijajac stojace samochody, a ciągi zostawmy tym co lubią ciągnąć.
Niedobrze. Mieszanie ruchu rowerowego i pieszego nigdy nie jest dobre ani bezpieczne.
Gdyby droga była trochę szersza to owszem. Są momenty że jest w miarę ok z szerokością auto plus rower ale są też takie że ciasno a niestety ludzie się pchają i rowerzyści że przejadą na milimetry i kierowcy nawet jak nie mają możliwości zjechania to zablokują skrzyżowanie