To sytuacja niezwykle rzadka w Katowicach. Na ostatniej sesji radni przyjęli projekt uchwały o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ul. Roździeńskiej w Szopienicach. Wszystko dlatego, że jedna z firm chciałaby tam wybudować mieszkania, a to teren przeznaczony na produkcję i usługi.
W Katowicach plany zagospodarowania przestrzennego tworzone są często po to, żeby umożliwić deweloperom zabudowę terenów, na których wcześniej mieszkaniówki być nie mogło. Co więcej, miasto zmienia w tym celu ważniejszy dokument, czyli studium kierunków i uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego. Tak było np. w przypadku planowego Nowego Wełnowca, który ma powstać na terenie po cynkowni pomiędzy aleją Korfantego i ul. Konduktorską.
Sytuacji odwrotnych jest bardzo mało, ale właśnie z taką mamy do czynienia w przypadku rejonu ul. Roździeńskiej w Szopienicach. Teren objęty przystąpieniem do sporządzenia planu od północy ogranicza linia zieleni o funkcji rekreacyjnej przebiegająca wzdłuż Rawy, od wschodu ulice ks. bpa Herberta Bednorza i Obrońców Westerplatte, od południa tory kolejowe oraz granica obszaru obowiązującego planu miejscowego południowo-zachodniej części dzielnicy Szopienice.

To teren przemysłowy. Są tu powierzchnie magazynowe, składy, usługi i produkcja. Jednak przede wszystkim obok mieści się Zakład Ołowiu firmy Baterpol S.A. Spółka prowadzi skup i recykling złomu akumulatorowego, złomu ołowiu i surowców ołowionośnych, będąc równocześnie producentem ołowiu rafinowanego i stopów ołowiu oraz siarczanu sodu.
Zgodnie z Ustawą Prawo ochrony środowiska, to zakład o dużym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej. Nie należy tego rozumieć dosłownie. Nie chodzi o to, że samo ryzyko wystąpienia awarii jest duże, ale gdyby już do niej doszło, to mogłaby mieć poważne skutki dla otoczenia, zarówno dla ludzi, jak i środowiska.
Urzędnicy nie chcą, żeby w pobliżu takiego zakładu znajdowały się mieszkania, chociaż w sąsiedztwie terenu objętego przystąpieniem do planu mieszczą się pojedyncze obiekty i zespoły mieszkalne, stanowiące pozostałość po czasach, gdy funkcjonowała tutaj huta.
Zgodnie z ustaleniami obowiązującego „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Katowice” – II edycja, teren położony jest w granicach obszarów: zieleni o funkcji rekreacyjnej oraz zabudowy usługowo-produkcyjnej. Tyle że przesądzenia studium nie obowiązują w przypadku wniosków o warunki zabudowy. Innymi słowy, jeśli na danym obszarze nie obowiązuje plan zagospodarowania, to wuzetka nie musi być zgodna ze studium.
W związku z tym, że do urzędu miasta wpłynął wniosek o warunki zabudowy dla budowy mieszkań w pobliżu Baterpolu, urzędnicy na szybko przygotowali projekt uchwały o przystąpieniu do sporządzenia planu zagospodarowania. Po zmianie prawa, taki ruch umożliwia wstrzymanie rozpatrywanie wuzetki nawet na 18 miesięcy (do niedawna było to tylko 9 miesięcy). To wystraczający czas na uchwalenie planu, zwłaszcza że mówimy o niewielkim terenie (około 13,3 ha).
Jak można przeczytać w uzasadnieniu projektu uchwały, "celem sporządzenia planu jest: utrwalenie na przedmiotowym obszarze funkcji produkcyjno-usługowej oraz ochrona fragmentu korytarza ekologicznego doliny rzeki Rawy. Plan ma zapewnić harmonijne współistnienie terenów zurbanizowanych i terenów o proekologicznych walorach przyrodniczych, w szczególności poprzez: - ochronę terenów przed niepożądanymi zmianami w strukturze przestrzennej, przeciwdziałanie presji inwestycyjnej o kierunku sprzecznym z ustaleniami „Studium...” – II edycja."
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kadm i ołów mówią HELLO :) Tylko nieśmiało podpowiem że ziemia tam pomimo już prawie 40 lat od zaprzestania działalności huty ołowiu jest dalej do tego stopnia skażona, że nawet chwasty tam rosnąć nie chcą.
Szopienice to całatablica Mendelejewa ,cały Górny Śląsk jest zatruty ale Szopienice to do sześcianu.Ludzie tam mieszkają bo nie mają innego wyjścia .Chyba ktoś kto też nie ma wyjścia zdecydowałby się tam mieszkać.Mieszkania nowe w tak trudnym terenie długo szukałyby nabywców.
Kadm i ołów mówią HELLO :) Tylko nieśmiało podpowiem że ziemia tam pomimo już prawie 40 lat od zaprzestania działalności huty ołowiu jest dalej do tego stopnia skażona, że nawet chwasty tam rosnąć nie chcą.
Szopienice to całatablica Mendelejewa ,cały Górny Śląsk jest zatruty ale Szopienice to do sześcianu.Ludzie tam mieszkają bo nie mają innego wyjścia .Chyba ktoś kto też nie ma wyjścia zdecydowałby się tam mieszkać.Mieszkania nowe w tak trudnym terenie długo szukałyby nabywców.