Na górze biura, na dole mieszkania, centrum kulturalno-naukowe pośrodku. Po zakończeniu działalności kopalni „Wujek” miasto pokazuje plan na przyszłość tego terenu. Na około 100 hektarach w Brynowie ma powstać nowa dzielnica.
Najpierw symboliczne pożegnanie kopalni „Wujek”, teraz czas na nowy etap. W Katowicach zaprezentowano koncepcję zagospodarowania 100 hektarów w Brynowie, gdzie ma powstać nowa dzielnica z zachowaniem historycznych obiektów.
Kilka dni temu uroczyście zakończono działalność KWK „Wujek”. Już od dłuższego czasu węgla tu nie wydobywano, ale 1 kwietnia 2026 roku można uznać za początek likwidacji zakładu w Brynowie. Jego historia sięga końca XIX wieku. W najbliższych dniach plan likwidacji kopalni Polskiej Grupy Górniczej powinien zostać skorygowany, zatwierdzony przez ministerstwo i przekazany do realizacji. Likwidacja ma potrwać około 5 lat.
Równolegle miasto będzie planowało wykorzystanie tych terenów. Od dłuższego czasu trwały dyskusje na temat nadania nowej funkcji budynkom i przestrzeni zakładu. W końcu pod koniec 2025 roku ogłoszony został konkurs na koncepcję urbanistyczną 100 hektarów obejmujących nie tylko nieruchomości należące do „Wujka”, ale także ich otoczenie. W konkursie wzięły udział cztery pracownie.
Wyniki były znane już przed świętami, ale dzisiaj podano je oficjalnie. Wygrała pracownia z Gliwic, która dla katowickiego urzędu miasta przygotowywała w przeszłości miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego.
- To ma być początek planu miejscowego. Celem jest to, aby to miejsce było miejscem życia, a nie zamieszkiwania - mówi Stanisław Lessaer, wiceprezes ds. projektowania w P.A. Nova. To ta pracownia wygrała I nagrodę w konkursie.
Jak przekazała Aleksandra Tomkiewicz, pierwsza wiceprzewodnicząca sądu konkursowego, zwycięska praca odpowiadała na najważniejsze wymogi konkursu. - Celem było znalezienie najlepszego scenariusza dla rozwoju nowej tkanki miejskiej, która może się w tej lokalizacji pojawić. Osią tego scenariusza powinna być idea miasta zwartego, w którą powinien być włączony potencjał dziedzictwa przemysłowego tego terenu, ale też potrzeba zachowania pamięci o wydarzeniach historii najnowszej - mówi architekt miasta. To wszystko sąd konkursowy znalazł w pracy P.A. Nova.

Uczestnicy konkursu mieli stworzyć wizję przyszłości nie tylko dla terenu kopalni. Objął także tereny przyległe, ograniczone od południa i zachodu torami kolejowymi, od północy - autostradą A4, a od wschodu ulicami Mikołowską i Ligocką.
Jak mówią twórcy zwycięskiej pracy, bez tego kontekstu nie dałoby się odpowiednio zaplanować nowej dzielnicy. - Patrzyliśmy zarówno w skali całej dzielnicy, ale tak naprawdę też inwestycji miejskich. Jesteśmy bardzo blisko centrum, to jest raptem 4 km. Z drugiej strony na północy mamy wybudowany nowy stadion - mówi Anna Lessaer-Kentzer, współautorka koncepcji.

Szczegółowe plansze koncepcji można znaleźć w załącznikach pod tym tekstem.
Najważniejszym punktem na mapie nowej dzielnicy pozostanie kopalnia i stojący przed nią Pomnik Dziewięciu z Wujka. To ten punkt wyznacza granice poszczególnych funkcji zabudowy. „Wujek” to ma być kulturalno-naukowe serce dzielnicy i na bazie istniejącej zabudowy miałyby powstać budynki i przestrzenie ogólnodostępne.
Na przykład w w budynku kotłowni znalazłaby się przestrzeń do wielkoskalowych ekspozycji, koncertów, planów i warsztatów filmowych oraz targów itp.. W budynku warsztatu elektrycznego - ekspozycja technologiczna, a w budynku łaźni łańcuszkowej - ekspozycja historyczna. Zaplanowano m.in. budynek wielofunkcyjny z możliwymi takimi funkcjami, jak nauka, kultura, edukacja. Elewacja tego budynku miałaby być pokryta ogrodem wertykalnym. Na tyłach kotłowni powstałaby z kolei scena i kino letnie. W centralnej części 100-hektarowego obszaru przewidziano także hotel. Na razie twórcy koncepcji nie przesądzają jednak, jakie funkcje miałyby pełnić poszczególne budynki. Ostatnio głośno było o wykorzystaniu pokopalnianych nieruchomości na centrum kosmiczne, a konkretnie inwestycję ESA, czyli Europejskiej Agencji Kosmicznej.

- Kolejnym marzeniem prezydenta miasta byłaby budowa czegoś, co wybiega znacznie poza ramy naszego postrzegania świata. Dużo mówi się o europejskim centrum kosmicznym, ale to nie musi być to. To może być coś, co pozwoli nam rozwinąć własne skrzydła i przeskoczyć to wszystko, co dzieje się dzisiaj w wysokich technologiach - mówi prezydent Katowic Marcin Krupa. Jednak nie powiedział konkretnie, co mogłoby to być.
Na tym obszarze jest też sporo prywatnych działek. W tym niezabudowane - były stadion Rozwoju Katowice i działki przy ul. Zgody z osadnikami wód dołowych, należącymi kiedyś do kopalni „Wujek”. Wiadomo, że najprawdopodobniej wszędzie tam powstaną mieszkania. Dlatego w koncepcji na południe od kopalni znajduje się mieszkaniowa część nowej dzielnicy.

- Mamy kolej oraz A4 i są to tereny dosyć uciążliwe, jeżeli chodzi o mieszkaniówkę. Na tym etapie zaproponowaliśmy w części północnej przeważającą funkcję usługową (w sąsiedztwie węzła Mikołowska - przyp. aut.) Idąc niżej, mamy to zagęszczenie mieszkaniówki. Oś jest domykana na samym końcu centrum sportowo-rekreacyjnym - wyjaśnia Lessaer-Kentzer.
Dlatego w południowej części umieszczono błonia, łąki oraz miejsca do gier i rekreacji. Takie centrum rekreacyjne wkomponowane w nowe osiedla mogłoby obsługiwać nie tylko tę, ale także inne południowe dzielnice.
Z powodu potencjalnego wzrostu liczby mieszkańców w tym obszarze, potrzebne są rozwiązania komunikacyjne. Na potrzeby centrum kulturalno-naukowego w centralnej części dzielnicy zaplanowano w sąsiedztwie torów parking wielopoziomowy. Poza tym pozostawiono istniejące drogi, które prawdopodobnie będą wymagały przebudowy. Jednak powstać ma także nowa droga, która przebiegałaby wzdłuż torów kolejowych na osi północ-południe. Poza tym, jak mówią twórcy koncepcji, nadrzędnym ruchem na tym obszarze będzie ruch pieszy i ruch rowerowy.
Na razie w koncepcji nie przewidziano połączenia nowym zjazdem z A4 terenów po kopalni. - Nie podnosiliśmy tej kwestii, ponieważ wiemy, że dzisiaj jakiekolwiek dyskusje z zarządcą autostrady są bardzo trudne. Jednak sądzę, że ta dyskusja w końcu się pojawi - mówi Jan Lessaer, współautor koncepcji.

Jak przekazał nam Jerzy Pogoda, naczelnik wydziału planowania przestrzennego i urbanistyki w UM Katowice, brak skomunikowania z autostradą pojawiał się jako uwaga przy ocenie wszystkich prac. Wygląda na to, że miasto chciałoby doprowadzić do połączenia nowej części Brynowa z A4.
Zainteresowanie konkursem było niewielkie. Niektórzy tłumaczą to krótkim czasem na przygotowanie prac. Wpłynęły cztery prace i dzięki temu udało się wyróżnić wszystkich uczestników. P.A. Nova otrzymała I nagrodę w wysokości 100 tys. złotych, drugą nagrodę zdobyło biuro Arca z Gliwic (50 tys. zł), trzecie i nagrodę w wysokości 30 tys. zł - Pronobis Studio z Bytomia. Wyróżniona została praca autorstwa Krzysztofa Chołomka i Sandry Pichlak-Czop (20 tys. zł).
Teraz zwycięzca zostanie zaproszony do negocjacji z miastem. Jeśli te przebiegną pomyślnie, to pracownia z Gliwic podpisze umowę. W ciągu 10 miesięcy przygotuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na podstawie tej koncepcji. Żeby możliwe było wykonanie miejscowego planu, konieczne jest przegłosowanie uchwały o przystąpieniu do jego stworzenia. Projekt takiej uchwały jest już gotowy i prawdopodobnie trafi na sesję Rady Miasta jeszcze w kwietniu lub najpóźniej w maju.
Wtedy zacznie się tworzenie projektu na podstawie zaprezentowanej dzisiaj koncepcji. Urzędnicy nie ukrywają, że spodziewają się długiej procedury z wieloma uwagami. Dlatego przedstawiona dzisiaj wizja metamorfozy „Wujka” i jego otoczenia to na razie odległa perspektywa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Raczej nowe osiedle, a nie dzielnica. No ale jak na budowę jednego bloku mówi sie osiedle....
Można by pomyśleć o ściance wspinaczkowej, budynki pokopalniane zwykle idealnie się do tego nadają, a w Katowicach brakuje takiego obiektu.
Jeszcze napiszcie że to dla mieszkańców a popuszczę
plac drzewa przy rondzie nalezal do prywatnej osoby czy cos sie zmienilo kopalnia je tylko dzierzawila nie wiem jak teraz
"Kolejnym marzeniem prezydenta miasta byłaby budowa czegoś, co wybiega znacznie poza ramy naszego postrzegania świata" Co za dzban megaloman... chłopie doinwestuj w sprzątanie miasta, zieleń, bezpieczeństwo, komunikacje miejską,szkoły i przedszkola, napraw ulice i chodniki. Ludzie w katowicach "pomieszkują" własnie dlatego ,że realizujesz projekty z d*** zamiast poprawić jakość życia codziennego mieszkańców
Debile i tyle.
Bulic te chlewiki a nie budowac kolejne muzea ....sa deficytowe i szpeca krajobraz .
Bulic ten syf... A nie stawiać muzea polskosci
15 minut do centrum gdy po 30 wyjada z dzielnicy, układ drogowy od dawna tam jest przeciążony, a na przedłużenie ulicy Bochenskiego na Kokociniec która by to odciążyła nie ma pieniedzy, za to kupimy nowe gmachy dla urzedu. Autor wspomniał o tym że powstaną osiedla na dawnym stadionie Rozwoju, przypominam tylko że jest to teren objęty planem zagospodarowania, tereny sportowe i rekreacyjne z zagospodarowaną zielenią, ale no tak, prawo w tym kraju nie istnieje. Można to było przejąć gdy było w świetnym stanie za śmieszne pieniądze, 3 boiska treningowe stadion z zapleczem, wszystko w lepszym stanie muraw codziennie dbanych niż miało to miejsce na bukowej czy dzisiejszej nowej bukowej, okalają ten teren dwa ciągi transportowo autobusowe i kiedyś kolej która powróci, ale nie, przecież przy nowym stadionie będą boiska i infrastruktura dla młodzieży, no nic takiego nie powstało ale wszystkie pieniądze na to i jeszcze więcej wydano, a na jedno boisko które sobie prezydent na piotrowicach zbudował młodzież też nie dojedzie bo stoi w korkach które zaczynają sie właśnie tam gdzie ma powstac nowa dzielnica. Może Kraków nam wyznaczy droge jak zawalczyć o własne miasto, choć przyznam szczerze coraz częściej myślę o wyprowadzce do ościennych miast.
Krupniokowi lotniska już nie starczają, odlatuje w kosmos. Szerokiej drogi
Raczej nowe osiedle, a nie dzielnica. No ale jak na budowę jednego bloku mówi sie osiedle....
Można by pomyśleć o ściance wspinaczkowej, budynki pokopalniane zwykle idealnie się do tego nadają, a w Katowicach brakuje takiego obiektu.
Jeszcze napiszcie że to dla mieszkańców a popuszczę