Lodowisko na Rynku funkcjonuje od niespełna dwóch tygodni. Zaraz po otwarciu, na władze miasta i MOSiR spadła fala krytyki. Ślizgawka jest bowiem znacznie mniejsza niż można było przypuszczać. Poza tym wokół, zamiast band, jest drewniany płot. Na mankamenty zwrócili też uwagę radni z branżowej komisji. Nie działała jeszcze wtedy wypożyczalnia łyżew.
Teraz sytuacja się poprawiła. Lodowisko zostało "otoczone" banerami, a nad nim powieszono świąteczne iluminacje. Czynna jest także wypożyczalnia. Godzina korzystania z łyżew kosztuje 8 zł. Wstęp na ślizgawkę jest bezpłatny. Lodowisko czynne jest codziennie od 8 do 20, natomiast wypożyczalnia od poniedziałku do piątku w godz. 13-20, a w weekendy od 9 do 20.
Na Rynku są już wszystkie zaplanowane na grudzień atrakcje i ozdoby. Ostatnio przy choince stanęła bożonarodzeniowa szopka. Działa też jarmark, choć szkoda, że budki zamykane są tak wcześnie. Dziś po godz. 19 czynna była jedynie wędzarnia ryb i stoisko z grzańcem i gastronomią.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ślizgawki w Spodku są przeważnie 3 razy w tygodniu a naliczanie "impulsu" co 3 minuty na lodowisku jest chyba zaletą...nie dogodzisz...
Nie ma Pani racji i nawet nie przeczytała Pani mojego poprzedniego komentarza. Nie lubię się powtarzać, więc odsyłam do wpisu niżej.
Mam rację, podpytane od obsługi i ochrony, zresztą te drewniane płoty znikąd nie są, to to samo lodowisko, a jeśli nie mam racji to proszę mi wytłumaczyć gdzie się podziało tamto z ubiegłych lat ??? Tamto nie było od prywatnych firm, bo koszty ślizgawek były tak niskie, że żadna firma prywatna nie udostępniłaby ślizgawki za taką cenę. Proszę w takim razie mi powiedzieć gdzie jest ślizgawka z ul. Kościuszki i potem Bugli? Nagle w tym roku znikło ? Nawet gdyby było tak jak Pani pisze, to lepiej było rok temu niż teraz, bo lodowisko na rynku jest dla maluchów...
Nie ma Pani racji. Lodowisko na Rynku to jest zupełnie inne lodowisko niż to, które było przy ul. Kościuszki. To ostatnie zostanie wykorzystane w Spodku przy okazji MŚ w hokeju. Ślizgawka, która stoi teraz w centrum miasta, została wynajęta od prywatnej firmy specjalnie w tym celu.
Nic nie zmieni faktu, że lodowisko nie powstało jako dodatkowe, tylko zostało zabrane z zeszłorocznej Bugli (wcześniej mieściło się przy ul. Kościuszki), zostało na dodatek zmniejszone o około 3/4 i teraz nie ma gdzie jeździć za przyzwoitą cenę, pozostaje AKS w Chorzowie, Spodek ma mało ślizgawek i naliczanie minutowe. Katowice jak zawsze marnie.... A na Bugli w ubiegłym sezonie było świetnie, mało ludzi, ceny niskie i obsługa rewelacja. Także idziemy z postępem, zabieramy, a nie dajemy.....
Ślizgawki w Spodku są przeważnie 3 razy w tygodniu a naliczanie "impulsu" co 3 minuty na lodowisku jest chyba zaletą...nie dogodzisz...
Nie ma Pani racji i nawet nie przeczytała Pani mojego poprzedniego komentarza. Nie lubię się powtarzać, więc odsyłam do wpisu niżej.
Mam rację, podpytane od obsługi i ochrony, zresztą te drewniane płoty znikąd nie są, to to samo lodowisko, a jeśli nie mam racji to proszę mi wytłumaczyć gdzie się podziało tamto z ubiegłych lat ??? Tamto nie było od prywatnych firm, bo koszty ślizgawek były tak niskie, że żadna firma prywatna nie udostępniłaby ślizgawki za taką cenę. Proszę w takim razie mi powiedzieć gdzie jest ślizgawka z ul. Kościuszki i potem Bugli? Nagle w tym roku znikło ? Nawet gdyby było tak jak Pani pisze, to lepiej było rok temu niż teraz, bo lodowisko na rynku jest dla maluchów...