Reklama

Likwidacja świateł na DK86, ulica bez samochodów i duża wycinka. Powstała koncepcja velostrady Katowice-Tychy

Druga metropolitalna velostrada połączy Katowice z Tychami. Na jej drodze są kontrowersyjne punkty, a wśród nich wycinka dużej ilości drzew. Wątpliwości może budzić także koszt rowerowej infrastruktury, która w najdroższym wariancie będzie kosztować ok. 100 mln złotych. Poza tym na katowicki odcinek będzie trzeba poczekać znacznie dłużej niż ten w Tychach.

Niedawno pisaliśmy o tym, że Tychy zaczęły już budować swój odcinek velostrady, która dotrze do granicy z Katowicami. Kilka dni temu tyski MZUiM przekazał plac budowy wykonawcy. W Katowicach powstanie dopiero projekt kontynuacji tej infrastruktury, bo miasto poszło dłuższą drogą niż sąsiednia gmina. Tam dla odcinka o długości nieco ponad 3 km powstał program funkcjonalno-użytkowy, więc można było ogłosić od razu przetarg na projekt i budowę. Dla Katowic najpierw powstanie koncepcja, później projekt i dopiero wtedy ogłoszony zostanie przetarg na place budowlane. 
Teraz koncepcja drugiej metropolitalnej velostrady w Katowicach jest gotowa. Jednak jej przebieg powinien już zostać uzgodniony, a na razie został dopiero zaprezentowany radnym i mieszkańcom. Na zlecenie Metropolii za 268 tys. złotych przygotowała go katowicka firma Collect Consulting S.A. 

Reklama

Velostrada za 100 milionów złotych

Katowice mają znacznie dłuższy odcinek do wybudowania, bo będzie on miał ok. 6 km długości. Ma połączyć Giszowiec z Murckami i dotrzeć dalej na południe do Tychów. Jeśli ktoś jeździł już leśnymi drogami na tej trasie, to prawdopodobnie poruszał się też po planowanej trasie velostrady, której przebieg jest możliwie jak najbardziej zbliżony do drogi krajowej nr 86. 

Podczas wczorajszej komisji transportu koncepcję przedstawiał Maciej Biskupski, który do niedawna w katowickim Urzędzie Miasta pojawiał się w innej roli, jako radny, a później wiceprezydent. Teraz jako wiceprzewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii odpowiada za metropolitalne trasy rowerowe. Jak sam mówi, to projekt wieloletni i jego koszty są wysokie. Jednak połączenie Katowic z Tychami ma powstać w ciągu najbliższych trzech lat. Budowa jest planowana w latach 2027-2028. Jej koszt w wariancie, który rekomendował w trakcie spotkania z radnymi Biskupski, oszacowano na 100 mln złotych. To znacznie więcej niż za swój odcinek zapłacą Tychy, które za projekt i budowę wydadzą ponad 18 mln zł.

Reklama

Jak wyjaśnia wiceprzewodniczący GZM, to koszty przy wariancie zakładającym budowę czterech obiektów inżynieryjnych. Chodzi o tunel pod ul. Pszczyńską, dostosowanie przejścia podziemnego na ul. Solskiego, kładkę nad łącznicą ul. Bielskiej w rejonie ronda Książąt Pszczyńskich i kolejną nad przejściem dla pieszych pod ul. Bielską, które prowadzi do przystanku autobusowego Murcki Wzgórze Wandy. Są też inne elementy, które wpływają na szacowane koszty budowy.

- Budujemy sporo ekranów dźwiękochłonnych. Na większości przebiegu velostrada będzie miała szerokość 4 metrów, powstaną też ciągi piesze i oświetlenie. To niemała inwestycja i sam jestem nieco zaskoczony skalą tego przedsięwzięcia - mówi Maciej Biskupski. 

Reklama

Jednak być może okaże się, że z niektórych obiektów Metropolia zrezygnuje. Więcej na ten temat piszemy niżej. 

Nowy tunel i likwidacja świateł

Na Giszowcu velostrada nr 3 zacznie się tunelem, który będzie przebiegał pod ul. Pszczyńską. To oznacza nie tylko swobodne przejście i przejazd pod DK86, ale jest to także dobra wiadomość dla kierowców. Będzie wtedy możliwa likwidacja sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Górniczego Stanu i ul. Pszczyńskiej. Ten tunel ma być budowany wspólnie przez Katowice i Metropolię, które podzielą się kosztami pół na pół.

Reklama

Takie rozpoczęcie velostrady może niektórych zaskoczyć, ponieważ nowa infrastruktura nie będzie wtedy połączona z oddaną niespełna rok temu do użytku velostradą nr 6, czyli łączącą na razie Brynów z Giszowcem a przyszłościowo centrum przesiadkowe w Brynowie z Mysłowicami. Między jedną a drugą velostradą rowerzyści będą mogli dojechać zwykłymi drogami rowerowymi.

- Potwierdzam, że to będzie powiązane z układem dróg rowerowych po stronie Giszowca oraz z tymi po drugiej stronie. Poprzez te drogi rowerowe będzie połączenie z istniejącą velostradą - mówi Bogusław Lowak, naczelnik wydziału transportu w UM Katowice.

Reklama

Ponadto z Górniczego Stanu można łatwo dojechać do leśnych tras rowerowych, których w tym rejonie jest kilka. Przebiegają tu szlaki rowerowe - czarny, niebieski i zielony. Od tunelu pod ul. Pszczyńską velostrada będzie poprowadzona po wschodniej stronie DK86 i dotrze aż do ul. Solskiego. 

Wycinka czy ekrany?

W tym miejscu velostrada dotrze do Murcek. Tutaj brano pod uwagę dwa warianty, ale rekomendowanym przez twórców koncepcji jest przekroczenie DK86 przejściem podziemnym na ul. Solskiego i kontynuacja infrastruktury w kierunku południowym wzdłuż ekranów akustycznych, od strony zabudowań.

Reklama

Tutaj jest ciekawa sytuacja dotycząca nieruchomości, bo okazuje się, że właściciele domów jednorodzinnych przylegających do DK86 nie wybudowali ogrodzeń, tylko korzystają z pasa drogowego i mają tam swoje ogródki. Jak mówi Biskupski, dotyczy to paru domów, ale osoby te będą musiały przestać bezprawnie korzystać z tego terenu. Velostrada zajmie w tym miejscu około 10 metrów od ekranów akustycznych. 

Dalej velostrada dotrze do ul. Pawła Kołodzieja i w rejonie ronda Książąt Pszczyńskich przebiegnie kładką nad łącznicą prowadzącą z i do ul. Bielskiej, czyli DK86. Tu pojawiły się wątpliwości, jak rowerowa trasa powinna zostać poprowadzona dalej.

Reklama

Jeden wariant to budowa ekranów akustycznych i trzymanie się blisko ul. Bielskiej oraz następnie budowa kładki nad przejściem podziemnym prowadzącym do przystanku Murcki Wzgórze Wandy, a po tym obrzeżem Parku Murckowskiego aż do ul. Żubrów Murckowskich. Tu velostrada na około 300 metrów przestałaby być velostradą. Droga służąca do dojazdu do przedszkola i wykorzystywana między innymi w trakcie imprez w parku zamieniłaby się w ciąg pieszo-jezdno-rowerowy. To znaczy byłaby czymś w rodzaju deptaku, bez wydzielonej infrastruktury dla rowerzystów. W ten sposób dotarliby oni do ul. Leśników

- Rekomendujemy ten wariant, ponieważ mieszkańcy wielokrotnie skarżyli się na to, że w parku jest głośno. Załatwiamy to przy okazji budowy velostrady wzdłuż ul. Bielskiej, bo dzięki temu powstaną ekrany dźwiękochłonne - mówi Biskupski.

Reklama

Drugi wariant to poprowadzenie velostrady dalej wzdłuż ul. Pawła Kołodzieja, po południowej stronie ulicy aż do skrzyżowania z ul. Leśników. Metropolia nie była przekonana do tego rozwiązania. Powodem jest konieczna wycinka wzdłuż jednej z głównych ulic Murcek. - Wydaje mi się, że większość mieszkańców tego nie przyjmie, nie zaakceptuje. Od ulicy Kołodzieja trzeba będzie ingerować w zieleń na pasie o szerokości ok. 8-10 metrów - mówił wiceprzewodniczący GZM podczas posiedzenia komisji. Jednak później, podczas konsultacji w Murckach, okazało się, że mieszkańcy wolą wycinkę zieleni niż wprowadzenia ruchu rowerowego na ul. Żubrów Murckowskich. 

Drugi wariant wzdłuż ul. Kołodzieja oznacza wycinkę około 1000 drzew, a w pierwszym, przy ul. Bielskiej, byłoby ich o połowę mniej. Wszystko wskazuje na to, że w tym kontrowersyjnym fragmencie poświęcona zostanie zieleń. Jednak tym samym w ramach budowy velostrady nie powstaną wspomniane ekrany, które mogłyby zmniejszyć hałas w Parku Murckowskim. Ponadto nie będzie też rekompensaty zieleni, bo velostrada ma być realizowana na podstawie ZRID, czyli zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Z drugiej strony brak ekranów i wspomnianej kładki nad przejściem podziemnym do przystanku Wzgórze Wandy prawdopodobnie obniży koszt budowy velostrady o kilkanaście procent, czyli kilkanaście milionów złotych.

Reklama

Droga tylko dla rowerzystów i pieszych

Kolejnym miejscem, które teoretycznie może budzić kontrowersje, może być ul. Leśników. W koncepcji proponowane jest całkowite zamknięcie jej dla ruchu samochodów. Na ulicy odchodzącej od ul. Kołodzieja nie ma chodnika, ani pobocza. Ta droga też nie prowadzi do żadnego konkretnego celu. Kierowcy korzystają z niej tylko po to, żeby skrócić sobie drogę do DK86, włączając się do niej prowizorycznym wjazdem. Niektórzy parkują tu w rejonie przejścia dla pieszych, żeby móc przejść na drugą stronę w kierunku Siągarni lub pospacerować wokół hałdy Murckowskiej. - Rekomendujemy, aby Urząd Miasta podjął decyzję o zamknięciu dla ruchu samochodowego i zachowania tylko jako drogi rowerowej oraz dla pieszych - mówi Biskupski.

Reklama

Dzięki temu mogłaby na ul. Leśników powstać pełnowymiarowa velostrada i chodnik. Przejazd i przejście pomiędzy terenami rekreacyjnymi, na przykład Parkiem Murckowskim a Lasami Murckowskimi, będzie jeszcze bezpieczniejsze. Po spotkaniu z mieszkańcami wygląda na to, że takie rozwiązanie jest przez nich akceptowane. Musi się jeszcze na nie zgodzić katowicki urząd. 

Jeśli niebawem koncepcja zostanie odebrana przez Metropolię, to krótko po tym można spodziewać się ogłoszenia przetargu na projekt. Mógłby on powstać w przyszłym roku, a w 2027 ruszyłaby budowa. To oznacza, że odcinek katowicki byłby gotowy prawdopodobnie w 2028 roku około 1,5 roku po tyskim, którego budowa ma potrwać do końca marca 2027 roku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/10/2025 10:05
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    MateuszR - niezalogowany 2025-10-10 15:34:10

    Szkoda, że nie planują na chwilę obecną bezpośredniego połączenia z velostradą do Mysłowic. Wtedy mogłoby to działać jako "kręgosłup" komunikacyjny pozwalający przemieszczać się szybko między miastami, tak będzie trzeba manewrować po lokalnych drogach, żeby dostać się na drogę do Mysłowic.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • koala - niezalogowany 2025-10-10 19:48:53

    Dokładnie, tym bardziej, że pod DK86 wzdłuż Kolistej jest na to rezerwa terenowa po kolei piaskowej.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec Katowic - niezalogowany 2025-10-10 19:53:15

    Maciej Biskupski, który jako Przewodniczący Rady Miasta Katowice obiema rękami topił projekt velostrady GZM 1 Katowice-Sosnowiec po działkach Pietrzak B.B sp.k. (za co Rada dostała czerwoną kartkę od Naczelnego Sądu Administracyjnego, sygn. II OSK 1990/24, "uchwała niezgodną z prawem") wydelegowany przez Marcina Krupę do Zarzadu GZM pełni tam rolę Pełnomocnik ds. budowy velostrad?!?! "Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni" jak mawiał imć Zagłoba ;). Widocznie po ostatniej porażce z mieszkańcami Marcin K. uznał, że trzeba trzymać rękę na pulsie w GZM i lepiej chronić ważne "interesy" ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości