Reklama

Sklep z duńskimi meblami wrócił do Katowic. „To był pierwszy rynek, o którym pomyśleliśmy” [WYWIAD]

Przy okazji zakończenia rozbudowy centrum wnętrzarskiego Home Concept, do Katowic wróciła duńska marka BoConcept. To powrót do miasta, bo salony tej marki już dwa razy funkcjonowały w Katowicach. Ten najnowszy prowadzi już inna firma. Z Kamilem Maślanką, członkiem zarządu spółki Design Soul, która posiada prawa do franczyzy Boconcept w Polsce, rozmawiamy o powrocie marki do Katowic, modzie na duńskie meble i zasobności portfela śląskich klientów.

Grzegorz Żądło: To trzecie podejście BoConcept to Katowic. Jakie są powody powrotu marki do miasta albo inaczej, dlaczego BoConcept kilka lat temu się z Katowic wyprowadził?

Kamil Maślanka, członek zarządu spółki Design Soul: Ciężko mi mówić o przyczynach wyprowadzki. To bardziej decyzje biznesowe, bo my, czyli firma Design Soul, jesteśmy właścicielem salonów w Warszawie i Poznaniu. I tak naprawdę pewne zmiany, jeśli chodzi o to jak Dania widzi takie kraje jak Polska, trochę doprowadziły do tego, że tutaj wróciliśmy jako firma, która dostała możliwość otwierania salonów BoConcept w całej Polsce. Poprzedni franczyzobiorca po prostu wycofał się z rynku.

Reklama

Czyli nie miało to związku z Katowicami?

Nie, to była decyzja biznesowa, która nie była związana zarówno z Katowicami, jak i samą marką BoConcept.

Nie ma co ukrywać, że duński design, który można znaleźć w sklepach BoConcept, jest drogi. Zakładam, że przeprowadziliście jakąś analizę, z której wynika, że akurat w Katowicach i na Śląsku jest odpowiednio dużo ludzi, których będzie stać na wasze meble i dodatki?

Kiedy dostaliśmy możliwość rozwijania marki w Polsce, to Katowice były chyba na pierwszym miejscu. To był najważniejszy dla nas rynek. Wiedzieliśmy, że jeżeli przerwa pomiędzy zamknięciem poprzedniego salonu w Katowicach i otwarciem kolejnego będzie zbyt długa, to wyłącznie możemy na tym stracić. Będąc w sieci znaliśmy oczekiwania odnośnie danego rynku i wiedzieliśmy co nas tutaj czeka. Ten rynek jest bardzo szeroki. Meble BoConcept rzeczywiście nie są meblami najtańszymi, ale uważamy, że świetnie wpisują się w sam rynek. Na dodatek znaleźliśmy idealne miejsce na salon, bo uważam, że Home Concept jest najlepszym miejscem, w którym mogliśmy się pojawić. Tak jak jesteśmy w Warszawie w Domotece i nie ma lepszego miejsca w stolicy, tak uważam, że centrum, w którym się znaleźliśmy, w skali Śląska jest porównywalne. 

Reklama

Rozumiem, że chodzi o kontekst, w którym znajduje się dana marka?

Tak, oczywiście, otoczenie jest jednym z ważniejszych elementów. To co sobą reprezentuje centrum handlowe, jaki buduje ruch, to w jaki sposób dba o jakość tego ruchu, ma bardzo duże znaczenie.

Dla kogo są meble BoConcept? Macie jakiś sprecyzowany profil klienta?

Mówimy na pewno o pewnej głębokości portfela, który musi mieć klient. Po drugie, bardzo ważne jest to, jaki ma gust, czy te meble mu się podobają, bo z tym nie możemy walczyć. Jeżeli komuś podoba się skandynawski design, to prędzej czy później, jeśli tylko finanse mu na to pozwolą, stanie się naszym klientem.

Reklama

W Polsce od pewnego czasu jest moda na duński, czy szerzej, skandynawski design, ale dotyczy ona przede wszystkim mebli "twardych", jak komody, regały czy stoły. W waszym salonie dominują meble tapicerowane. Z czego to wynika?

Badamy rynek, sprawdzamy trendy i mamy odpowiednich ludzi od projektowania salonów. Pracuję dla BoConcept od ponad 20 lat i widzę, że na przestrzeni lat powoli przesuwamy się z mebli drewnianych czy skrzyniowych właśnie w kierunku tapicerowanych. Ich jest coraz więcej.

Zwykle są też bardzo duże. Czy wasz klient to przede wszystkim ktoś, kto ma duży salon, bo do małych mieszkań większości tych mebli wstawić raczej nie można?

Reklama

Na przestrzeni lat widzę trochę tę minimalizację projektów BoConcept. Meble stają się mniejsze, choć nie małe. Mamy dużo większą rozpiętość produktów. Mamy meble również do małych mieszkań, ale i do bardzo dużych domów. Wszystko dzięki produktom modułowym, które można wykorzystać zarówno w małych, jak i większych wnętrzach.

Wróćmy do cen waszych mebli. Owszem, duński design jest ładny, popularny i ludzie świadomie urządzający wnętrza chcą coś duńskiego mieć. Ale właściwie dlaczego te meble są takie drogie? Kanapy kosztują po kilkanaście tysięcy złotych, a przecież na rynku można znaleźć równie ładne i dobrej jakości meble za połowę tej ceny

Reklama

Dlaczego one są drogie? To też jest trochę specyfika naszego rynku. Generalnie, nie powinniśmy być pozycjonowani jako marka droga, tylko gdzieś jako średnia półka. Prawda jest taka, że w Polsce nie mamy realnej konkurencji, jeśli chodzi o marki z tej najwyższej półki, które posiadają monobrandowe salony, tak jak BoConcept. Większość tych bardzo drogich mebli można kupić w multibrandowych studiach, od architektów, z katalogów itd. Na postrzeganie naszej marki jako drogiej wpływa to, że wychodzimy do klientów, pokazujemy produkty, nie ukrywamy cen i nie sprzedajmy z katalogu. W rezultacie jesteśmy w centrach meblowych, gdzie rzeczywiście jesteśmy jedną z droższych marek, nawet w Warszawie. Natomiast to nie jest najdroższy produkt na rynku. Mimo wszystko zgadzam się, że nasze meble są raczej drogie. Dlaczego? Bo można ich używać przez lata. Nie starzeją się, jeśli chodzi o formę, bo duński design jest ponadczasowy i cudownie się sprawdza, zarówno użytkowo, jak i funkcjonalnie. Mamy klientów, którzy wracają do nas po 10 latach ze swoimi sofami, nie po to, żeby kupić kolejną sofę, tylko żebyśmy pomogli im wymienić obicie. Oni są z tego produktu tak zadowoleni, że nadal chcą go mieć w swoim domu.

Czy wasi klienci to głównie osoby, które trafiają do salonu, bo np. architekt wnętrz im to zasugerował, czy jednak ta świadomość dobrego designu jest już w Polsce na tyle duża, że ludzie sami z siebie szukają duńskich mebli?

Reklama

Bardzo dużo zależy od konkretnego rynku. Myślę, że połowa naszych klientów to osoby, które trafiają do nas z polecenia architektów. Natomiast my też mamy swoich doradców klienta, którzy niejednokrotnie pełnią te rolę wsparcia klienta, również projektową. Mamy program, w którym jesteśmy w stanie narysować całe mieszkanie i zaprojektować je wyłącznie produktami marki BoConcept. Poza łazienką i kuchnią jesteśmy w stanie umeblować każde pomieszczenie. Są salony takie, jak np. Domoteka, gdzie architektów przyciąga duża liczba salonów meblowych, które się tam znajdują i dzięki temu one generują większy obrót z architektów niż z klientów indywidualnych. Ale w całej historii BoConcept to będzie będzie pół na pół, połowa od architektów, a połowa od osób indywidualnych.

 

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/02/2026 08:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości