Biedronka przywróciła dawny wygląd pawilonu w Katowicach. Niektórzy pamiętają dawny Pewex, a teraz ponownie po przebudowie zrobią zakupy w sklepie popularnej sieci.
Głośno o sklepie Biedronka w Katowicach zrobiło się za sprawą odsłonięcia historycznej elewacji. Dlatego Jeronimo Martins musiało popracować dłużej niż zakładano nad przebudową placówki przy ul. Uniwersyteckiej 12. Presja lokalnych mediów i miasta sprawiła, że właściciel sieci Biedronka zdecydował się zmienić plan. Jak podkreśliła sieć sklepów pierwotny projekt elewacji został zmieniony, żeby wyeksponować elementy architektoniczne pawilonu sprzed 50 lat.
- To ciekawy architektonicznie obiekt, który jest częścią historii Katowic. Dlatego, bardzo duże dla nas znaczenie miał fakt, że mogliśmy razem z mieszkańcami i władzami przywrócić część dziedzictwa powojennego modernizmu. Jako Biedronka staramy się być dobrym sąsiadem i wsłuchujemy się w głos społeczności lokalnych - mówił cytowany w komunikacie spółki Radosław Kubik, kierownik projektów technicznych w sieci Biedronka.
Reklama
Historia budynku, w którym znajduje się obecnie Biedronka, sięga przełomu lat 60. i 70. XX w. Wiele osób pamięta jeszcze działający tutaj Pewex. Sam pawilon powstał wraz z realizacją osiedla przy ul. Uniwersyteckiej. Wzniesiono wtedy cztery 14-kondygnacyjne bloki, które zyskały przydomek „dolarowce” lub „dewizowce”, ponieważ kompleks powstał na zlecenie PKO, a lokale można było kupić za dewizy. Za projektem osiedla i pawilonu stoi Stanisław Kwaśniewicz. To jeden z najważniejszych architektów powojennych Katowic, znany z takich realizacji jak „Ślizgowiec”, pawilon BWA, „Niebieskie Bloki”, kino Kosmos czy osiedle Paderewskiego.
Przez lata detal architektoniczny na szczycie budynku był zabudowany i niewidoczny. Dopiero obecny remont pozwolił odsłonić i wyeksponować oryginalne elementy elewacji. Pawilon nie wygląda dokładnie tak, jak kilkadziesiąt lat temu, ponieważ nie odtworzono oryginalnych przeszkleń. Jednak sama elewacja to już duży powrót do przeszłości tego budynku.
Początkowo planowano ponowne otwarcie sklepu w październiku, po około dwóch miesiącach prac. Jednak zmiana projektu i wyeksponowanie charakterystycznych „ząbków” na górze pawilonu wymagało więcej czasu. W końcu, po ponad 4 miesiącach przerwy, w placówce w pobliżu Altusa i Uniwersytetu Śląskiego znowu będzie można zrobić zakupy.
Jak poinformowało dzisiaj biuro prasowe sieci Biedronka, 30 grudnia, we wtorek, zaplanowano oficjalne otwarcie. O godz. 10.00 zostanie symbolicznie przecięta wstęga przed wejściem do budynku. Nowa odsłona sklepu to nie tylko odtworzona elewacja z okresu PRL-u, ale także udogodnienia dla klientów. Po przebudowie placówka będzie nie tylko estetycznie dopasowana do historycznego otoczenia, ale również nowocześniejsza i bardziej funkcjonalna. Sala sprzedaży została powiększona do 732 m². W sklepie zastosowano energooszczędne oświetlenie LED, zamykane regały chłodnicze oraz elektroniczne etykiety cenowe. Klienci skorzystają z nowej strefy kas z dziewięcioma kasami samoobsługowymi, a także z krajalnicy do chleba i recyklomatu.
Sklep będzie czynny w godz. 6.00-22.00.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rozumiem, ze obiekt reprezentuje jakiś styl architektoniczny z przeszłości, ale muszę powiedzieć, że ten budynek jest po prostu brzydki. Pewnie nie brzydszy niż typowy biedrowy blaszak, ale wciąż słaby.
Dlatego, że nie ma nic wspólnego z oryginałem...
dokładnie, ząbki są tylko jednym z elementów, który był wartościowy w tym budynku
Dokładnie, ząbkom przykryto narożniki oraz brakuje przeszklonej fasady. Utrata proporcji i lekkości budynku.
Sasiedztwo sklepu to przekleństwo. Hałas w mieszkaniu, jeżdżące wózki widłowe przez cały dzień i noc. I żadnej reakcji .Jeronimo Martins ma w pogardzie sasiadow. Kpina , "dobry sąsiad " z artykułu, który dba o otoczenie nie istnieje. Biedronka ma za nic sąsiadów i ludzi. Media owszem ale kilku ludzi którzy nie mogą spać nic nie znacza dla korporacji.
Rozumiem, ze obiekt reprezentuje jakiś styl architektoniczny z przeszłości, ale muszę powiedzieć, że ten budynek jest po prostu brzydki. Pewnie nie brzydszy niż typowy biedrowy blaszak, ale wciąż słaby.
Dlatego, że nie ma nic wspólnego z oryginałem...
dokładnie, ząbki są tylko jednym z elementów, który był wartościowy w tym budynku