Po kilku miesiącach utrudnień zakończyły się prace na odcinku drogi S1, który został oddany do użytku w 2006 roku.
Przez prawie 20 lat był intensywnie wykorzystywany, więc nawierzchnia była już popękana i w niektórych miejscach dziurawa. Dlatego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podjęła decyzję o remoncie. Prace rozpoczęły się w lipcu i swoim zakresem objęły niespełna 13-kilometrowy fragment S1 pomiędzy węzłem Podwarpie a węzłem obok lotniska w Pyrzowicach.
„Stan techniczny drogi sprawił, że konieczna była wymiana warstwy ścieralnej oraz miejscowo warstwy wiążącej, aby zapewnić dalszą, bezpieczną i komfortową eksploatację trasy oraz dostosować ją do współczesnych standardów trwałości i nośności, tj. 11,5 t/oś” - informuje katowicki oddział GDDKiA.
Miejscowo wymieniono także głębsze warstwy konstrukcyjne. Jak zapewnia GDDKiA, po wykonaniu prac przyczepność nawierzchni jest lepsza niż do tej pory, co powinno przełożyć się na skrócenie drogi hamowania pojazdów i zmniejszenie hałasu. Po zakończeniu prac przywrócono docelową organizację ruchu. Koszt inwestycji wyniósł ponad 20 mln złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze