Fundacja Wolne Miejsce z Katowic chce wyjechać z misją humanitarną do Strefy Gazy. Celem jest zorganizowanie jednej, a potem może nawet kilku kuchni, które będą gotować dla potrzebujących. Fundacja zbiera pieniądze i produkty, szuka też doświadczonych wolontariuszy.
Fundacja Wolne Miejsce gotowała już dla potrzebujących m.in. po trzęsieniu ziemi w Turcji, na granicy polsko-ukraińskiej po ataku Rosji czy na terenach dotkniętych klęską powodzi w Polsce. Teraz chce jechać do Strefy Gazy i jak mówi prezes fundacji, to będzie misja najtrudniejsza i najbardziej niebezpieczna.
- Zbieramy środki finansowe, żeby tam mieć z czego gotować. Zbieramy też chętnych, zaznaczam, sprawdzonych wolontariuszy, ludzi, którzy mają inicjatywę, odwagę i chęć bycia tam z drugim człowiekiem w wielkiej potrzebie. Prosimy o wsparcie, prosimy o pomysły, o możliwość przetransportowania nie tylko ludzi, ale te ż sprzętu. Bo to jest nasz największy koszt, ponieważ z oczywistych przyczyn nie możemy tam dojechać. Będziemy musieli użyć do tego linii lotniczych, a koszty transportu nie są małe - mówi Mikołaj Rykowski, prezes Fundacji Wolne Miejsce.

Jak dodaje, na miejscu jest już amerykańska organizacja World Central Kitchen, z którą Wolne Miejsce już współpracowało w Turcji. Obecnie przygotowuje posiłki dla około pół miliona ludzi. Katowicka fundacja mogłaby ją wesprzeć gotując dla około 10 000 osób.
Fundacja dysponuje trzema wielkimi garami, w których można jednorazowo przygotować tysiąc porcji ciepłego posiłki. Do tego są ogromne patelnie i inne duże sprzęty. Łącznie sprzęt zajmuje kilka palet. Do tego trzeba doliczyć kolejne kilka palet produktów żywnościowych.
Fundacja Wolne Miejsce zwróciła się do ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z prośbą o pomoc w przetransportowaniu sprzętu wojskowym samolotem CASA, ale na razie nie dostała odpowiedzi.
Fundacja przyjmuje już wpłaty na konto (BLIK na nr tel.: 509455555, przelew na konto Bank PKO: 23 1020 2313 0000 3802 1135 8464, wirtualny terminal Donateo - tytuł przelewu "GAZA)), ale też pomoc rzeczową, jak miski, kubki, sztućce jednorazowe, kaszę kuskus, ryż, makaron, pomidory i inne warzywa w puszkach, sól, cukier, przyprawy do gotowania, batony energetyczne, słodycze pakowane pojedynczo.
Zbiórki prowadzone są w punktach fundacji w sklepie socjalnym "Spichlerz" na os. Tysiąclecia, sklepie społecznym Spichlerz w Tychach, a także w Społecznym Ministerstwie ds. Samotności przy ul. Mikołowskiej w Katowicach.
Wszystkie informacje można znaleźć na stronie wolnemiejsce.pl.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Każdy Polak pomaga Palestyńczykom, którym udało się przeżyć to ludobójstwo! Wolna Palestyna!
Mocie tam patelnie a jo robia dobre karminadle. Nadom się??
Gdzie wojna to i biznes, w Polsce fundację się mają bardzo dobrze ale tam będzie można prać pieniądze fundacji jeszcze łatwiej. Nieźłe posunięcie ????
Każdy Polak pomaga Palestyńczykom, którym udało się przeżyć to ludobójstwo! Wolna Palestyna!
Mocie tam patelnie a jo robia dobre karminadle. Nadom się??
Gdzie wojna to i biznes, w Polsce fundację się mają bardzo dobrze ale tam będzie można prać pieniądze fundacji jeszcze łatwiej. Nieźłe posunięcie ????