Prawie 200 000 000 zł chcą wydać władze Katowic za zakup akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego S.A., które zarządza lotniskiem w Pyrzowicach. Na czwartkowej sesji radni zgodzą się na zabezpieczenie w budżecie miasta takiej kwoty.
GTL S.A. ma obecnie 4 znaczących udziałowców. Najwięcej, bo 42,492% akcji, należy do Węglokoksu SA, czyli spółki, która m.in. handluje węglem i produkuje w stal.
Województwo Śląskie ma 34,883% udziałów, Polskie Porty Lotnicze SA 17,304%, a Katowice 4,891%. Przy takim akcjonariacie kluczowe decyzje w GTL może podejmować państwo. To się jednak zmieni, bo Węglokoks chce się pozbyć swoich akcji.
- Decyzję o zbyciu akcji GTL należy traktować jako strategiczna realokację kapitału w te segmenty działalności, które w perspektywie inwestycyjnej dają większe możliwości tworzenia wartości dla Grupy Kapitałowej Węglokoks. Ambitny plan rozwoju przedstawiony ostatnio przez zarząd GTL wymaga znacznych nakładów inwestycyjnych, w tym wsparcia kapitałowego. Wierzymy, że nowy inwestor będzie w stanie lepiej odpowiedzieć na te potrzeby, wspierając realizację tych ambitnych planów. Dla Węglokoksu kluczowe jest, by transakcja przebiegła w sposób zapewniający dalszy rozwój lotniska, które pełni niezwykle ważną rolę dla społeczności lokalnej i Śląska, a jednocześnie żeby była ona zgodna z interesem Spółki i Skarbu Państwa - mówił w styczniu tego roku Tomasz Ślęzak, prezes zarządu Węglokoks S.A.
O zbyciu akcji przez Węglokoks mówi się już od kilku lat. Na początku 2022 roku radni Katowic, a także sejmiku woj. śląskiego zwrócili się z apelem do ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego o „podjęcie działań mających na celu przekazanie albo ewentualnie zbycie akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego S.A.” na rzecz miasta Katowice oraz Województwa Śląskiego.
Kilka miesięcy temu prezydent Katowic i marszałek woj. śląskiego wrócili do tematu.- Pojawiła się okazja, ona się trafia raz na kilkanaście lat, że jest szansa zmienić akcjonariat lotniska. Razem z miastem Katowice przystąpiliśmy do rozmów na ten temat - mówił niedawno Wojciech Saługa, marszałek woj. śląskiego.
Zdaniem Saługi wykupienie akcji Węglokoksu pozwoli na zabezpieczenie interesów nie tylko portu lotniczego, ale całego regionu. Województwo z Katowicami chcą wykupić cały pakiet akcji należący do Węglokoksu. Marszałek z prezydentem podzieliliby się udziałami spółki zajmującej się m.in. handlem węglem i produkcją stali w stosunku 60% do 40%. Większość miałby marszałek, ale niezależnie od tego lotnisko w Pyrzowicach z państwowego stałoby się samorządowe.
- Jesteśmy w trakcie realizacji operatu szacunkowego, tego naszego samorządowego. Lotnisko ma swój i ma go nam udostępnić, ale na razie tego nie zrobiło - mówił pod koniec stycznia 2025 roku Marcin Krupa. Jak przekazał prezydent Katowic, cena jednej akcji wynosi „od 500-600 do prawie 900 złotych”. Potem radni przyjęli uchwałę intencyjną w sprawie kupna akcji od Węglokoksu. Z uchwały wynikało, że Katowice zamierzają nabyć nie więcej niż 221 327 akcji. Miasto nie wyklucza, że będzie musiało ratować się kredytem. - Na razie uwolnimy nasze wolne środki, jeśli będzie potrzeba. Przy tych zadaniach, na które nam braknie, będziemy korzystali z linii kredytowej, która jest otwarta poprzez uchwały okołobudżetowe. Myślę, że pieniądze na to na pewno znajdziemy - zapewnia Krupa.
Już wiadomo o jakie pieniądze chodzi. W czwartek na sesji rady miasta dojdzie do zmian w budżecie. Jedną z pozycji jest kwota 118 750 000 zł na "uzupełnienie środków na zakup akcji Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego S.A. celem stworzenia europejskiego węzła transportowo-komunikacyjnego i nowoczesnego lotniska". Tak to zostało opisane. To jednak tylko część potrzebnej kwoty, bo już wcześniej w budżecie miasta na wykup akcji zostało zabezpieczone 62 250 000 zł. Łącznie daje to więc dokładnie 181 000 000 zł.
Jak ustaliliśmy, miasto ma już wspomniany operat. Dlatego szykuje konkretną kwotę, którą zaproponuje za akcje Węglokoksowi.
- Dokonaliśmy oszacowania wartości akcji, które będą przeznaczone do sprzedaży w ten sposób, że wzięliśmy wartość spółki wynikającą ze sprawozdania finansowego i podzieliliśmy przez liczbę akcji, która w spółce funkcjonuje, plus niewielkie postąpienie, by można było spokojnie tę ofertę złożyć - mówi Mirosława Stachura-Jeleń, naczelnik wydziału nadzoru właścicielskiego UM Katowice.
Pa zakupie akcji GTL od Węglokoksu Katowice będą mieć około 21% udziału w kapitale zakładowym spółki zarządzającej lotniskiem w Pyrzowicach.
Władze miasta nadal podtrzymują, że Katowice na taki wydatek stać. - Pracujemy nad tym, by w jak najmniejszym stopniu posiłkować się środkami zewnętrznymi. Budżet miasta jest dobrze prowadzony i jesteśmy gotowi na takie wyzwania - mówi nam Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic.
Z naszych informacji wynika, że miasto złoży Węglokoksowi konkretną propozycję wykupu akcji GTL SA 30 maja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proszę Państwa, Przekładając to na prostszy język: rada miasta właśnie OKRADŁA każdego mieszkańca Katowic na 800 zł Skoro Arena Katowice za ~460mln była wybudowana na kredyt to skąd szanowna Rada Miasta chce wyczarować dodatkowe 200 mln zł na lotnisko? Na usta ciśnie się tylko podstawowe pytanie: Jaki jest cel aby miasto miało udziały w lotnisku? Czy bez lotniska miasto pogrąży się w ciemnościach i pochyli ku upadkowi? 200 mln to dokładnie tyle, ile miasto Katowice przeznacza na całość działania komunikacji publicznej przez rok.
Akurat wykup lotniska ma sens. Tak, lotnisko przyczynia się do rozwoju miasta (i regionu), a przy aktualnej sytuacji własnościowej za poprzedniego rządu dochodziło do sytuacji, że inwestycje były sztucznie hamowane, żeby uzasadniać potrzebę powstania CPK czy mieć więcej środków na "bardzo potrzebne" lotnisko w Radomiu.
Proszę Państwa, Przekładając to na prostszy język: rada miasta właśnie OKRADŁA każdego mieszkańca Katowic na 800 zł Skoro Arena Katowice za ~460mln była wybudowana na kredyt to skąd szanowna Rada Miasta chce wyczarować dodatkowe 200 mln zł na lotnisko? Na usta ciśnie się tylko podstawowe pytanie: Jaki jest cel aby miasto miało udziały w lotnisku? Czy bez lotniska miasto pogrąży się w ciemnościach i pochyli ku upadkowi? 200 mln to dokładnie tyle, ile miasto Katowice przeznacza na całość działania komunikacji publicznej przez rok.
Akurat wykup lotniska ma sens. Tak, lotnisko przyczynia się do rozwoju miasta (i regionu), a przy aktualnej sytuacji własnościowej za poprzedniego rządu dochodziło do sytuacji, że inwestycje były sztucznie hamowane, żeby uzasadniać potrzebę powstania CPK czy mieć więcej środków na "bardzo potrzebne" lotnisko w Radomiu.