Ogromne oburzenie wywołał przetarg na budowę nowej jadłodajni w Załężu. Mieszkańcy są oburzeni, a społecznicy szykują się do protestu. - Mamy drastyczne zdjęcia - mówi autorka petycji i liczy na to, że miasto zmieni decyzję w tej sprawie.
Nowa jadłodajnia w Katowicach ma powstać w Załężu. Przetarg na zaprojektowanie i wybudowanie obiektu przy ul. Macieja 10 ogłosiła kilka dni temu miejska spółka Katowickie Inwestycje. Miasto chce zlokalizować jadłodajnię tuż przy izbie wytrzeźwień i placówce MOPS-u.
Mieszkańcy są oburzeni
Informacja o przeniesieniu prowadzonej przez Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne jadłodajni z ul. Jagiellońskiej na ul. Macieja wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców Załęża. To kilka komentarzy pod naszym artykułem:
- Owszem trzeba pomagać ale nie kosztem innych ludzi!!!!!! Dlaczego nikt nas nie pyta czy chcemy takiej „inwestycji” Załęże już sie fajnie podniosło powstają kawiarnie restauracje jest zielono i władze miasta chcą to wszystko zniszczyć. Jestem zbulwersowana!!!!!! - pisze jedna z mieszkanek.
- Zamiast kumulacji na Załężu proponuję jadłodajnię w południowych dzielnicach a najlepiej w rejonie zamieszkania władz miasta. Co to za pomysł, żeby obok izby wytrzeźwień otworzyć jadłodajnię??? Żeby przyciągnąć więcej bezdomnych? - pyta inna.
- Już mamy ogromny problem z żulami, ich syfem, brudem, zaczepianiem, nagabywaniem, wyzywaniem, żulami śpiącymi na ławkach, w sklepie, pod paczkomatem, kradzieżami, a straż miejska ma to gdzieś... - pisze kolejna komentująca.
Miasto poinformowało o pomyśle w informacji prasowej, którą przesłała do mediów w piątek Katowicka Agencja Wydawnicza. Być może ten komunikat powstał po tym, jak zapowiedzieliśmy tekst dotyczący przetargu na jadłodajnię. Nie uzasadniono wyboru takiej lokalizacji. Przekonywano jednak, że wybudowanie jadłodajni blisko MOPS „pozwoli lepiej koordynować wsparcie udzielane osobom potrzebującym”.
„Dzięki nowoczesnemu obiektowi zapewnione zostaną zarówno lepsze warunki świadczenia pomocy, jak i bardziej komfortowe otoczenie – zarówno dla osób korzystających z jadłodajni, jak i mieszkańców Katowic. Celem jest stworzenie miejsca, które nie tylko zapewni ciepły posiłek, ale także będzie przestrzenią przyjazną, funkcjonalną i estetyczną” - napisała Katowicka Agencja Prasowa.
Pismo do prezydenta i petycja
Oburzenia nie kryje rada dzielnicy w Załężu. Na profilu Facebook opublikowała wpis o tym, że temat został przez miasto przemilczany.
„Wygląda na to, że czekano aż Rada zaprzestanie swojej działalności. Parę razy spotykaliśmy się z przedstawicielami urzędu min. w sprawie rewitalizacji dzielnicy. Nigdy nie był przedstawiany plan takiej inwestycji” - pisze Rada Dzielnicy nr 7 Załęże.
Zarząd rady Dzielnicy nr 7 Załęże zwrócił się do prezydenta Katowic z wnioskiem o zorganizowanie w spotkania z mieszkańcami, żeby miasto uzasadniło konieczność takiej inwestycji w tej dzielnicy. Pismo podpisane przez przewodniczącego zarządu Krystiana Zyburę zostało wysłane wczoraj.
Jak mówi Joanna Janiak, założycielka stowarzyszenia Zielone Załęże, które działa na rzecz lokalnej społeczności mówi, że nic nie przekona mieszkańców do tej decyzji. - To nie jest miejsce, w którym taka jadłodajnia powinna powstać. Już teraz mamy ogromny problem. Mamy szereg zdjęć. Prosiliśmy już, żeby ludzie nie wrzucali ich już pod naszymi postami, bo to są zdjęcia drastyczne. Mieliśmy przez ostatnie dwa lata dwa zgony, niezliczoną liczbę aktów obnażeń i załatwiania potrzeb fizjologicznych na placu zabaw oraz pobliskim skwerze - mówi Janiak.
Dodaje, że decyzja miasta jest sprzeczna z założeniami programu rewitalizacji i z wynikami badań, które zostały przeprowadzone w dzielnicy. O pomyśle budowy jadłodajni nie wiedzieli nawet społecznicy zaangażowani w pomoc osobom wykluczonym. O sprawie nie wiedział też komitet ds. rewitalizacji.
Mimo wszystko, stowarzyszenie liczy na to, że lokalizacja inwestycji nie jest jeszcze przesądzona. Zielone Załęże opublikowało petycję przeciwko budowie jadłodajni. W najbliższych dniach będzie trwała zbiórka podpisów. Poniżej treść petycji.



Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
niestety tak się to kończy, kiedy człowiek dostaję pomoc o którą nie prosi.
Dla nielegalnych też znajdzie się tam kącik?
Przecież Pani Janiak w ostatnich wyborac startowała pod szyldem FS & Krupa - niech pogada ze swoim mentorem politycznym...
Jak zwykle... mieszkańcy są przeciwni... Cokolwiek zrobić, zbudować, zaplanować zawsze jakaś grupa krzykaczy próbuje storpedować inicjatywę. Czy to droga, budowa, lub nawet jadłodajnia dla ubogich.
A gdzie ma powstać jadłodajnia dla ubogich? Na Załężu jest najwyższy wskaźnik ubóstwa w Katowicach, to najbardziej patologiczna dzielnica.
Na Załężu jest dużo instytucji pomocy, więc limit pomocowy w tej dzielnicy został wykorzystany, inne dzielnice powinny się też zaangażować w pomoc potrzebującym. Na terenie innych dzielnic powinny powstać instytucje pomocowe i wtedy będzie sprawiedliwie; mogą być przy nowo budowanych blokach - a dlaczego nie? traktujmy się jednakowo,nikt nie jest lepszy, jak ma więcej kasy,
Może w budzie po kebabie kajzerki. Tam jest najwieksze zagęszczenie meneli, nie będą musieli dojeżdżać tramwajem.
Może niech zostanie tam gdzie jest? Kolejki tam są duże, to chyba dobre miejsce.
Które to przykazanie nakazuje przepędzać ubogich i odrzuconych?
To jest prezent " kukułcze jajo" od Prezydenta Miasta Katowice dla swojej przyjaciółki P.Janiak, która w ubiegłym roku oprowadzała jego ze swoją świtą po Załężu. Może już wtedy szukano miejsca na to lokum.
Biorąc pod uwagę zagęszczenie innych instytucji pomagających ubogim - to akurat argument ZA wyborem tej lokalizacji... Na pewno obecne miejsce przy Jagiellońskiej nie służy wizerunkowi miasta i powinno być jak najszybciej zmienione! - i proszę mnie źle nie zrozumieć, po prostu to ulica o reprezentacyjnym charakterze...
Proponuję na ptasim osiedlu zrobić jadłodajnię , albo pod domem Krupy.
niestety tak się to kończy, kiedy człowiek dostaję pomoc o którą nie prosi.
Dla nielegalnych też znajdzie się tam kącik?
Przecież Pani Janiak w ostatnich wyborac startowała pod szyldem FS & Krupa - niech pogada ze swoim mentorem politycznym...