Z kopalni w centrum IT. Biura, studia nagraniowe i sale konferencyjne mają wypełnić zabytkowe budynki KWK „Wieczorek”. Umowy z wykonawcą jeszcze nie ma, ale miasto jest gotowe wydać dodatkowych 177 milionów złotych.
Władze Katowic decydują się na bardzo długą i kosztowną inwestycję. O tym, że metamorfoza kopalni w Katowicach będzie droga, było wiadomo od początku. Jednak to dopiero I etap zapowiadanej od lat inwestycji, a już trzeba będzie wyłożyć dodatkowo 177 milionów złotych, żeby zrealizować wizję hubu gamingowo-technologicznego w budynkach po zlikwidowanej KWK „Wieczorek”.

Długo trwało zanim miasto otworzyło oferty w przetargu na prace budowlane obejmujące zabytkowe przestrzeniach dawnej kopalni. Przetarg został ogłoszony prawie rok temu na początku kwietnia 2024. Dopiero w grudniu ubiegłego roku stało się jasne, ile miasto chce przeznaczyć na inwestycję, a ile oczekują wykonawcy za jej realizację.

Budżet na I etap to 399,8 mln złotych. Zainteresowanie przetargiem było duże, oferty złożyło ośmiu wykonawców. Jednak wszystkie zdecydowanie powyżej zakładanego budżetu. Najniższą cenę zaproponował STRABAG Sp. z o.o - 577,1 mln zł, a najwyższą Mostostal Warszawa S.A. - 829, mln zł (wszystkie kwoty brutto). Różnica pomiędzy najtańszą a najdroższą propozycją to przeszło 250 mln złotych. Większość ofert przekroczyła 600 mln złotych.

Mimo to, miasto jest zdecydowane i zamierza podpisać umowę z firmą STRABAG. Pieniądze w budżecie miasta są zabezpieczone zarówno na pierwszy, jak i na drugi etap. Jak zapewnia prezydent Katowic Marcin Krupa, to da możliwość zrealizowania I etapu, bo pomogą pieniądze, które były przeznaczone na drugi. - W międzyczasie prowadzimy rozmowy z Komisją Europejską dotyczące otwarcia nieco bardziej możliwości pozyskania środków zewnętrznych z Unii Europejskiej - mówi Krupa. Nadal nie jest przesądzone zawarcie kontraktu ze STRABAGIEM, ponieważ pozostali oferenci mają jeszcze czas na złożenie odwołania.
I etap miałby kosztować 577 mln złotych. Choć początkowo szacowano, że będzie to około 300 mln złotych. Ten etap obejmie część nieruchomości znajdujących się przy ul. Szopienickiej. Inwestycja będzie polegała na rewitalizacji i adaptacji zespołu istniejących, zabytkowych budynków szybu „Pułaski” pod funkcje hubu gamingowo-technologicznego. Konkretnie są to budynki: łaźni, lampowni, cechowni, maszynowni, sortowni, nadszybia z wieżą wyciągową, stolarni i kuźni, a także dawny schron. Poza tym w zakres prac wchodzi budowa pasażu podziemnego i rozwiązań drogowych dla skomunikowania obiektów z ul. Szopienicką (w tym budowa miejsc parkingowych), a także zagospodarowanie terenu. Prace mają potrwać około 2,5 roku.

W zabytkowych przestrzeniach dawnej kopalni mają znaleźć się między innymi powierzchnie biurowe i coworkingowe, studia nagrań, laboratoria, zaplecze infrastruktury IT, a także sale konferencyjne i pomieszczenia edukacyjne. - To będzie miejsce, gdzie stworzymy płaszczyznę współpracy pomiędzy wieloma różnymi firmami w czterech obszarach działalności: gaming i esport, technologie AI, technologie cyfrowe oraz budowanie mostów i współpracy pomiędzy startupami, uczelniami i administracją publiczną - mówi Marcin Nowak, wiceprezes Katowickiego Hubu Gamingowo-Technologicznego. Ma to być wspólna przestrzeń dla firm technologicznych, producentów gier, a także środowiska związanego z e-sportem, które zajmuje się organizacją rozgrywek, turniejów i realizacją transmisji. Dlatego po realizacji hub ma oferować wynajem powierzchni (biurowych, coworkingowych i sal konferencyjnych), usługi związane z korzystaniem ze współdzielonej infrastruktury, wynajem studiów telewizyjnych i nagrań, laboratoria, zaplecze infrastruktury IT (data center, farma renderująca).
II etap to będzie już budowa nowych obiektów przy szybie Pułaski, w których zaplanowano studia filmowe i nagraniowe. To filmowe ma być największe w kraju i założenie jest takie, że stanie się także areną rozgrywek esportowych dla 2 tys. widzów. Mimo przesunięcia środków z drugiego do pierwszego etapu, ten drugi ma być niezagrożony. Projektowanie tej fazy rewitalizacji pokopalnianych nieruchomości dobiega końca. Na razie miasto nie podaje szacunkowego kosztu. Prezydent Katowic uspokaja, że skoro I etap potrwa 2,5 roku, to miasto ma czas na pozyskanie finansowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze