W sobotę 8 marca w centrum Katowic odbyła się kolejna Śląska Manifa. Jej uczestniczki, bo były to głównie kobiety, domagały się prawa do aborcji. Mówiły też o zbliżających się wyborach i wskazywały na ostatnią elekcję w USA.
Hasłem przewodnim tegorocznej manifestacji były wybory prezydenckie, które odbędą się w maju. "Głosuję, decyduję" bardzo wyraźnie wybrzmiało na katowickim rynku. - Cały czas chodzi o to samo, z tym, że w tym roku usiłujemy jeszcze przekonać kobiety, żeby poszły na wybory, bo są tak zniesmaczone tym co się dzieje, że nie chcą. Przy głosowaniu mają myśleć o tych, którzy sprzyjają kobietom, którzy będą szanowali prawa człowieka, prawa kobiet, którzy będą szanowali i pamiętali, że kobiety są ważne, a nie, że są ozdobą - mówiła Halina Kantor, jedna z organizatorek Manify.
Temat wyborów przejawiał się w każdej wypowiedzi. Manifestujący nie wskazywali na kogo głosować, postulowali o samo pójście do urn i o pamiętanie podczas głosowania o kobietach i osobach, które z różnych powodów mogą być uznawane za odmienne. - Kożdo kobieta i kożdy chłop idzie na wybory. 18 moja trefiemy się przy urnach - mówiła jedna z manifestujących.
Podczas przemówień zwrócono uwagę na Donalda Trumpa, który w ostatnim czasie podpisał rozporządzenie o uznaniu dwóch płci, dotyczące "obrony kobiet przed ekstremizmem ideologii gender", co w opinii manifestujących jest przywróceniem kobiety do biologicznej i prymitywnej roli. - Nie hodujmy takich Trumpów w Polsce! - krzyczały kobiety.
ZOBACZ GALERIĄ ZDJĘĆ
Jak co roku nie zabrakło również postulatów o zmianę prawa dotyczącego aborcji. Aborcja ma być dostępna na życzenie, legalna, a środki antykoncepcyjne bez recepty i bez konieczności uzyskania pozwolenia kogokolwiek. Uczestniczki manifestacji zwracały uwagę, że po zakończeniu rządów poprzedniej władzy, wiele się zmieniło, ale ich zdaniem, jeszcze wiele jest do zrobienia i do naprawienia. Mówiono też o szczepieniach przeciwko chorobom, postulowano o rozszerzenie programu szczepień ochronnych przeciwko HPV do 45. roku życia. Kolejnym punktem było poprawienie powszechnej dostępności do szybkiej diagnostyki nowotworów ginekologicznych oraz otwarcie punktów szpitalnych w mniejszych miejscowościach, w których będzie możliwość takiej diagnostyki. Nie zabrakło też postulatów o zniesienie klauzuli sumienia i napiętnowanie wszystkich, którzy się tym prawem posługują. - Chcemy lekarzy, nie misjonarzy! - skandował tłum.
Część dotyczącą aborcji przerwała wzburzona kobieta, która wchodząc w środek manifestujących, głośno wyrażała swoje odmienne poglądy. Nie była w tym odosobniona, chociaż jako jedyna weszła w interakcję ze zgromadzeniem.
Na rynku odbyła się też kontrmanifestacja, która stanęła w obronie życia. Jej uczestnicy modlili się i przekonywali, że poglądy które propaguje Manifa, są złe.
- Chcemy zademonstrować, że wiele wrogich i wulgarnych działań szczególnie młodych ludzi, wynika z tego, że są nieświadomi co tak naprawdę oznacza aborcja, co oznacza zabicie nienarodzonego dziecka i tego, że kobieta nie musi zabijać dziecka, może je po prostu oddać do adopcji - mówił Bogusław Znyk, przedstawiciel fundacji Pro-Prawo do Życia.
Ta demonstracja przebiegała jednak w dużo spokojniejszej atmosferze, uczestnicy namawiali przechodniów do udziału w ich wydarzeniu. - To też już jest czasami krzyk, bo świat podąża w złym kierunku. Trzeba wyjść na ulicę i walczyć o racjonalizację życia - dodał Bogusław Znyk.
Na wszelki wypadek, na rynku sytuację kontrolowała policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"cywilizacja" degenracji i śmierci. Jak chcę mordować dzieci, to kto zarobi na ich emerytury ? a już wiem, wydaje im się że ci "przybesze" nieroby ze wschodu i zachodu. Świat zwariował.
W całej walce o "prawa" kobiet chodzi o przyzwolenie na rozwiązłość obyczajową, która zwiększy popyt na antykoncepcję i na aborcję. Ani jedna, ani druga nie są za darmo, ostatecznie więc to tylko gra o wielkie pieniądze, rękami pogardzających sobą kobiet i pogardzających nimi facetów.
No i po co ta szopka ? Wpuszczajcie nielegalnych imigrantów , oni rozwiążą wkrótce wasze problemy i manify ;)
"cywilizacja" degenracji i śmierci. Jak chcę mordować dzieci, to kto zarobi na ich emerytury ? a już wiem, wydaje im się że ci "przybesze" nieroby ze wschodu i zachodu. Świat zwariował.
W całej walce o "prawa" kobiet chodzi o przyzwolenie na rozwiązłość obyczajową, która zwiększy popyt na antykoncepcję i na aborcję. Ani jedna, ani druga nie są za darmo, ostatecznie więc to tylko gra o wielkie pieniądze, rękami pogardzających sobą kobiet i pogardzających nimi facetów.
No i po co ta szopka ? Wpuszczajcie nielegalnych imigrantów , oni rozwiążą wkrótce wasze problemy i manify ;)