Bardzo małe zainteresowanie elektrycznym Metrorowerem. W ciągu tygodnia zgłosiło się niewiele więcej osób niż jest dostępnych rowerów. Dodatkowo system do zgłoszeń był niedopracowany.
Metropolia zaprezentowała nową rowerową ofertę tydzień temu. Elektryczny Metrorower będzie działał inaczej niż system wypożyczalni rowerów funkcjonujący od roku. Do dostępnych na ulicach 31 gmin tradycyjnych jednośladów dołączają rowery ze wspomaganiem elektrycznym. BikeU, czyli firma, która zrealizowała ich dostawę, wcześniej wyposażyła w nieco niższej klasy rowery Kraków i Jaworzno.
Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia ma 250 rowerów Ecobike. Zamówiono ramy w trzech rozmiarach. Dla osób o wzroście poniżej 160 cm i powyżej 180 cm po 25 sztuk, a 200 sztuk dla rowerzystów mierzących od 160 cm do 180 cm. Metrorower elektryczny jest wyposażony w baterię o pojemności 556,8 Wh, dzięki której jego maksymalny zasięg to 120 km. Już pisaliśmy bardziej szczegółowo o tym modelu i naszych wrażeniach z bardzo krótkiej jazdy.
Rower na miesiąc i nie dłużej
Od początku założenie było takie, że elektryczne rowery będą wynajmowane na dłuższy czas. Na razie Metropolia narzuciła ograniczenie czasowe. Każdy chętny będzie mógł podpisać umowę z GZM Serwis (spółka zajmuje się elektrycznym Metrorowerem w imieniu Metropolii) wyłącznie na miesiąc. Chodzi o to, żeby jak najwięcej osób miało szansę przetestować rowery. Dlatego uznano, że o możliwości wypożyczenia nie będzie decydowała kolejność zgłoszeń, tylko losowanie. Na razie cena to 99 złotych i można było przypuszczać, że zachęci ona wiele osób do wypróbowania najmu.
System zgłoszeń zawiódł
Dzień po prezentacji, 1 marca, ruszyły zapisy. Na początku wydawało się, że zainteresowanie jest spore. Jednak szybko okazało się, że zgłoszeń jest więcej niż chętnych. Problemem był formularz na stronie elektrycznego Metroroweru. Po pierwsze, służył on nie tylko do rejestracji osób, które chcą wynająć jednoślad na 30 dni. Był to jednocześnie formularz kontaktowy, więc wiele osób wysyłało swoje pytania.
Zdublowane zgłoszenia:

Po drugie, po wypełnieniu formularza i kliknięciu przycisku „Wyślij wiadomość” na stronie nie pojawiał się żaden komunikat, który informowałby, że zgłoszenie zostało wysłane. Wyglądało to tak, jakby strona się zawiesiła. Tymczasem na podany adres mailowy przychodziły potwierdzenia przesłania zgłoszenia. Wiele osób nie zorientowało się, że ich zgłoszenie zostało już zarejestrowane. Dlatego jeden chętny wysyłał 2, 3, a niektórzy nawet 4 zgłoszenia.
Więcej zgłoszeń niż chętnych
Ostatecznie przyjmowanie zgłoszeń zakończyło się 6 marca. Po odjęciu wielu zdublowanych zgłoszeń i pytań, których łącznie było prawie około 400, okazało się, że chętnych jest niewielu. Ostatecznie zgłosiło się tylko 284 mieszkańców Metropolii. To zaledwie 34 osoby więcej niż jest dostępnych rowerów. Dlatego trzeba było zrobić losowanie. Jeśli komuś nie udało się załapać na wynajem roweru, to musiał mieć bardzo dużego pecha. Niewykluczone, że Metropolia zaliczyła falstart nie tylko w związku z niedopracowanym formularzem na stronie, ale także z terminem uruchomienia. Jak informuje GZM, wiele osób wyraziło zainteresowanie najmem w kolejnych miesiącach. Wybrane poprzez losowanie osoby otrzymały maile z informacją, że w przyszłym tygodniu poznają dalsze kroki dotyczące wypożyczenia elektrycznego Metroroweru.
Najem wyłącznie na miesiąc ma być utrzymany przez rok i po tym czasie być może rowery będą udostępniane na dłużej. W ciągu roku Metropolia musi też podjąć decyzję, czy skorzysta z prawa opcji i zdecyduje się na domówienie 250 kolejnych „elektryków” w ramach prawa opcji. Jeśli tak się stanie, GZM wyda na dostarczenie rowerów elektrycznych ok. 5,2 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze