Problem ze ścieżką rowerową na ul. Wincklera pojawił się już w ubiegłym roku. Powstała nawet ekspertyza. Jak informował urząd miasta, wynika z niej, że podczas budowy ścieżki został użyty wadliwy materiał. Z kolei wykonawca, konsorcjum firm NDI-Balzola cały czas utrzymywał, że winę za zniszczenia ponosi miasto.
- Sprzęt, który się po niej poruszał, załamał krawędzie ścieżki - mówi Wojciech Pałczyński, kierownik kontraktu. Jego zdaniem, sądząc po rozstawie osi, przez drogę mógł przejechać dźwig. Miasto uważa, że wykonawca chce tylko zrzucić winę na warunki zewnętrzne i powołuje się na gwarancję. - Byliśmy przekonani, że będzie to naprawione w ramach gwarancji - mówi Krzysztof Kaczorowski z biura prasowego UM Katowice. Wiadomo już, że naprawa ścieżki wzdłuż ul. Wincklera rozpocznie się w poniedziałek, 22 maja. Prace mają kosztować kilkanaście tysięcy złotych i potrwają do czerwca. Konieczne będzie zerwanie warstwy bitumicznej oraz jej wymiana, razem z częścią podbudowy drogi. Wykonawca chce, żeby po naprawie ścieżka została dodatkowo zabezpieczona przed wjazdem ciężkiego sprzętu. - Jeżeli się to powtórzy, to miasto będzie musiało szukać sprawców - mówi Pałczyński. Podobny problem dotyczy drogi na ul. Pocztowej. Chociaż wykonawca uważa, że za uszkodzenia są tam odpowiedzialni nielegalnie parkujący kierowcy, to najprawdopodobniej wkrótce będzie musiał również ją naprawić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze