Lata mijają, a obiecane przedłużenie ul. Stęślickiego nie przybliża się do realizacji. Miasto niedawno rozwiązało umowę na projekt. Jednak teraz deklaruje, że projekt dokończy i w ciągu 5 lat wybuduje drogę z linią tramwajową.
„Katowice nie rezygnują z przedłużenia ulicy Stęślickiego w kierunku Siemianowic Śląskich” - zapowiada miasto na wstępie przesłanego do mediów oświadczenia. O tym, że po 7 latach umowa z wykonawcą projektu zostanie zerwana pisaliśmy jako pierwsi już w zeszłym roku. Później przypominaliśmy jeszcze o tym, gdy ostatecznie zakończono współpracę z firmą Sweco przy tej inwestycji.
Niedokończony projekt za milion złotych
Tak Katowickie Inwestycje tłumaczą decyzję o rozwiązaniu umowy po długim czasie projektowania: „Jest to spowodowane dużym zakresem zmian – na skutek dokonanych uzgodnień i konsultacji społecznych - w odniesieniu do pierwotnego założenia”. Czyli tyle razy zmieniała się wizja tej inwestycji, że dalsze kontynuowanie prac przez wykonawcę mijało się z celem. Zawartą w 2017 roku umowę rozwiązano za porozumieniem stron pod koniec zeszłego roku. Ten niedokończony projekt kosztował miasto ok. 1 084 000 złotych, które trzeba było wypłacić Sweco.

Od momentu rozwiązania umowy miasto nie informowało szerzej o tym, co dalej z zapowiadaną od wielu lat inwestycją drogową. W końcu padły deklaracje. W tegorocznym budżecie znalazły się pieniądze na kontynuację przygotowań do inwestycji pod nazwą „Przedłużenie ul. Stęślickiego na odcinku od ul. Misjonarzy Oblatów do Al. Korfantego”.
Miasto zamierza po raz kolejny ogłosić przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej dla całego przebiegu przedłużenia ul. Stęślickiego w podziale na etapy. Od od ul. Misjonarzy Oblatów do al. Korfantego oraz do ul. Konduktorskiej wraz z włączeniem w istniejący układ drogowy, a następnie do granicy miasta z Siemianowicami Śląskimi.
Do drogi doszedł tramwaj
Mimo że poprzedniego projektu nie udało się doprowadzić do końca, tym razem miasto idzie w planach o krok dalej. Przedłużenie ul. Stęślickiego ma być drogą jednojezdniową z dwoma pasami ruchów, ale z wyjątkiem rejonu skrzyżowań, gdzie jezdnia ma mieć trzy pasy, żeby ułatwić skręcanie. Taki układ drogowy ma na celu pozostawienie rezerwy dla przyszłej inwestycji tramwajowej, o którą wnioskowali mieszkańcy. Linia tramwajowa miałaby być przedłużona wzdłuż ul. Stęślickiego od skrzyżowania z DTŚ do al. Korfantego.
- Mając na względzie to, że prawdopodobnie utrzymany zostanie priorytet finansowania ze środków unijny infrastruktury szynowej, rozważyliśmy tutaj możliwość ubiegania się o takie dofinansowanie i również przygotowania dokumentacji projektowej w zakresie związanym z budową tramwaju - mówi Katarzyna Staś, naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta.
Poza tym projektowana droga ma uwzględniać potrzeby pieszych i rowerzystów. Jednak realizacja tego dużego zadania będzie uzależniona właśnie m.in. od tego, czy miastu uda się otrzymać dofinansowanie unijne na ten cel. Jak zapowiada katowicki urząd, inwestycja ma zostać sfinansowana po części za pieniądze z kolejnej perspektywy finansowej UE oraz częściowo z budżetu Katowic. „O ile w perspektywie finansowej 2028-2034 utrzymany zostanie priorytet dla rozwoju transportu szynowego” - pisze miasto.
W pierwszej kolejności miałoby zostać rozbudowane skrzyżowanie al. Korfantego z ul. Konduktorską wraz z przebudową ul. Konduktorskiej, a budowa pozostałych odcinków nowej drogi planowane jest w kolejnych etapach.
Drogo i długo
- Jesteśmy zdeterminowani, żeby tę inwestycję zrealizować - zapewnia sekretarz miasta Maciej Stachura. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie 7 lat projektowania, to podane teraz terminy wydają się mało realne. Przy projektowaniu mają być wykorzystane materiały, które opracowało Sweco w trakcie trwania umowy zawartej w 2017 roku. Mimo to, projekt i tak ma powstawać dwa lata.
„Czas potrzebny do zakończenia prac projektowych wynosi około 26 miesięcy, natomiast czas realizacji robót budowlanych to około 36 miesięcy” - czytamy w oświadczeniu UM Katowice.
Łącznie 62 miesiące, czyli ponad 5 lat. Jak mówi Ewa Piskor, przewodnicząca rady dzielnicy Koszutka, pierwsze koncepcje przebiegu tej drogi urzędnicy prezentowali jeszcze przed pandemią. Dlatego są duże obawy, czy ta inwestycja w ogóle dojdzie do skutku, a tym bardziej, że ul. Stęślickiego zostanie przedłużona w ciągu pięciu lat.

To uzasadnione obawy, biorąc pod uwagę liczbę realizowanych i planowanych inwestycji mieszkaniowych, które wpłyną na ruch w północnych dzielnicach Katowic. - Wystarczy popatrzeć, ile w tej chwili dźwigów i żurawi stoi w zasięgu wzroku - mówi Piskor. Chodzi m.in. o planowaną od lat inwestycję na terenie byłej huty cynku przy al. Korfantego i ul. Konduktorskiej. W Nowym Wełnowcu może mieszkać nawet 10 tys. osób.
Katowice szacują, że budowa przedłużenia ul. Stęślickiego miałaby pochłonąć około 140 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na pewno są zdeterminowani wkońcu wiadomo kto buduje na Cynkowni. Tylko pytanie brzmi co oni chcą tam budować? Po dwa pasy ruchu, ścieżki i chodniki w każdym kierunku? Do tego teraz tramwaj? A gdzie oni to zmieszczą jak na mapie widać, że tam jest ultra wąsko? Jakieś wywłaszczenia planują?
Mokry sen pana U. Świetnie zarządzane miasto -miliony na stadion,miliony bonusowe na KWK Wieczorek, miliony na lotnisko bez planu. Miasto nie ma kasy dla mieszkańców aby dzielnice takie jak Zarzecze czy Podlesie miały normalne połączenia z centrum. Katowice się wyludniają? Ciekawe dlaczego.
Na pewno są zdeterminowani wkońcu wiadomo kto buduje na Cynkowni. Tylko pytanie brzmi co oni chcą tam budować? Po dwa pasy ruchu, ścieżki i chodniki w każdym kierunku? Do tego teraz tramwaj? A gdzie oni to zmieszczą jak na mapie widać, że tam jest ultra wąsko? Jakieś wywłaszczenia planują?
Mokry sen pana U. Świetnie zarządzane miasto -miliony na stadion,miliony bonusowe na KWK Wieczorek, miliony na lotnisko bez planu. Miasto nie ma kasy dla mieszkańców aby dzielnice takie jak Zarzecze czy Podlesie miały normalne połączenia z centrum. Katowice się wyludniają? Ciekawe dlaczego.