Reklama

Deweloper wycina zieleń, choć jeszcze nie wie, co będzie mógł wybudować. Dopiero złożył wniosek

Deweloper dopiero złożył wniosek na podstawie lex deweloper, ale już postanowił usunąć zieleń na swojej działce. Porośnięty drzewami i krzewami teren zamienił się w pustkowie. Mieszkańcy próbowali powstrzymać te porządki, a urzędnicy czekają na wyjaśnienia w sprawie ptaków.

W tym tygodniu mieszkańcy Zawodzia obserwowali codziennie, jak znika zieleń na prywatnej działce. Z balkonów i podczas spacerów patrzyli na pracowników usuwających drzewa przy ul. Piaskowej. Niektórzy z nich postanowili działać i zatrzymać prace na terenie położonym tuż obok Rawy.

Przyjeżdża policja

Wszystko zaczęło się w miniony wtorek, 8 kwietnia. Rano jedna z mieszkanek na Facebookowej grupie mieszkańców poinformowała o tym, że coś zaczęło się tam dziać. Inna mieszkanka poszła to sprawdzić, ale obecny na miejscu pracownik odmówił udzielenia informacji na czyje zlecenie wykonuje prace. -  Powiedział też, że nawet policji nie musi się tłumaczyć, bo to jest teren prywatny - relacjonuje Monika Sekuła, lokalna aktywistka. Postanowiła powiadomić urzędników, ale w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska odesłano ją do Urzędu Miasta w Katowicach. Tam z kolei odesłano ją do policji i przekazano, że na miejsce pojechał już patrol straż miejskiej i pracownik Wydziału Kształtowania Środowiska UM Katowice. 

Reklama

Faktycznie reakcja była szybka. Po kilku godzinach od rozpoczęcia prac służby już sprawdzały, co dzieje się na działce przy ul. Piaskowej. - Strażnicy stwierdzili, że wycinane są samosiejki, które nie mają w obwodzie więcej niż 50 cm. Sporządziliśmy dokumentację, w tym zdjęciową i przekazaliśmy to do Wydziału Kształtowania Środowiska - mówi Jacek Pytel, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Katowicach.

Takie same wnioski z interwencji przy Zawodziu miała policja. - Wylegitymowano osobę, która dokonywała tej wycinki. Jednak z tego, co ustalono, dokonywała ona wycinki krzewów i samosiejek do 50 cm obwodu pnia - mówi st. sierż. Sebastian Chojnacki, zastępca oficer prasowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Tu „śledztwo”, przynajmniej na miejscu, się skończyło. Jednak zdaniem mieszkanki, wycinka i tak jest nielegalna, ponieważ trwa okres lęgowy ptaków. - Mam dowody w postaci zdjęć oraz filmów, które wskazują na występowanie gatunków chronionych, w tym: grzywacza, sroki, bogatki, raniuszka, kwiczoła, kawki, modraszki - mówi Monika Sekuła.

Reklama

Była zieleń, będą mieszkania

Teren przy ul. Piaskowej należy do firmy JHM Development S.A.. Choć deweloper ma już konkretne plany dotyczące swojego terenu, to jeszcze nie ma najważniejszego, czyli zgody na ich realizację. Firma JHM Development złożyła 20 marca wniosek na podstawie ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych, czyli tzw. lex deweloper. Chce na działkach pomiędzy ulicami Piaskową, Waleriana, Staszica postawić cztery budynki wielorodzinne. Według szacunków ma w nich mieszkać od 411 do 500 osób.

Reklama

Każdy z obiektów może mieć od pięciu do siedmiu kondygnacji nadziemnych. Łączna powierzchnia użytkowa mieszkań - od 11,5 tys. m kw. do 14 tys. m kw. Te budynki mają pomieścić w sumie od 224 do 290 lokali. Zaplanowano też dwupoziomowe (jednopoziomowy pod budynkiem D) garaże podziemne na 483 samochody, a na terenie inwestycji mają być dodatkowo 83 miejsca postojowe.

JHM musi skorzystać z procedury lex deweloper, ponieważ plany spółki mocno odbiegają od miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego z 2005 roku. Na terenie należącym do spółki mogłyby powstać obiekty usługowe. Ponadto deweloper proponuje wiele odstępstw od planu, m.in. wyższy współczynnik intensywności zabudowy czy wyższa wysokość zabudowy. W miejscowym planie jest od 1 do 3 kondygnacji i do 12 metrów, a w planie dewelopera od 5 do 7 kondygnacji i od 16 do 25 metrów.

Reklama

Ponadto we wniosku przygotowanym przez katowicką firmę Forma Radosława Kuberskiego rozwiązania komunikacyjne nie spełniają warunków określonych w uchwale sprzed 20 lat. Dwa wjazdy będą zlokalizowane od strony ul. Piaskowej, a przez środek inwestycji ma przebiegać droga pożarowa, na którą wjazd będzie zlokalizowany z łącznika pomiędzy ulicami Piaskową a Staszica (na wysokości budynku przy ul. Piaskowej 6a). Plan ustala też parametry modernizowanych i realizowanych ulic dojazdowych, których deweloper nie spełnił. 

Reklama

O to wszystko zapytaliśmy dewelopera. Spółka ze Skierniewic, która w Katowicach zrealizowała już dwie inne inwestycje ( Osiedle „Twoja Dolina" przy ul. Pułaskiego i apartamenty przy ul. Mikusińskiego) podkreśla, że funkcja usługowa na tym terenie umożliwia budowę mieszkań na wynajem krótkoterminowy. - Gdybyśmy chcieli realizować inwestycje w świetle obowiązujących zapisów planu miejscowego na przedmiotowym terenie powstałaby kilkukondygnacyjna zabudowa z lokalami na wynajem - mówi Paweł Bruger, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w spółce Mirbud S.A. (JHM Development jest jej spółką-córką) i dodaje, że w opinii spółki bardziej dopasowane do otoczenia i charakteru Zawodzia będą normalne mieszkania. 

Reklama

Ogólnodostępne parkingi i strefa rekreacyjna

JHM Development liczy na to, że radni pozytywnie podejdą do zaproponowanej inwestycji mieszkaniowej, która zdaniem firmy „będzie miała pozytywny wpływ na tkankę miejską w Katowicach zarówno ze względu na dostępność mieszkań w tej lokalizacji, zagospodarowanie nieużytkowanego terenu, jak również na poprawę infrastruktury drogowej”. Firma planuje przebudowę ul. Piaskowej w bezpośrednim sąsiedztwie swojego terenu.

Dołożymy wszelkich starań, aby inwestycja wpłynęła pozytywnie na otoczenie – stąd zobowiązanie do remontu ulicy Piaskowej, budowy nowych ogólnodostępnych miejsc postojowych oraz zapewnienie dostępności i przejezdności ulicy Waleriana, której fragmentu jesteśmy właścicielem” - deklaruje JHM Development. 

Reklama

Na razie na terenie, który jest własnością spółki, znajduje się około 20 miejsc parkingowych. Przy okazji budowy mieszkań ul. Piaskowa ma zostać przebudowana, co - jak zapewnia deweloper - wpłynie na płynność i bezpieczeństwo ruchu. Mają też powstać nowe miejsca parkingowe. JHM zapowiada, że osiedle będzie otwarte i powstaną na nim 83 ogólnodostępne miejsca postojowe, a w ramach inwestycji drogowej 38 kolejnych. - Dodatkowo planujemy atrakcyjne zagospodarowanie terenu głównie poprzez zieleń i małą architekturę - informuje Paweł Bruger. Chodzi o strefę rekreacyjną w północnej części terenu, czyli wzdłuż ul. Waleriana i bulwarów Rawy. Mają się tam znaleźć stojaki rowerowe, ławki, leżaki i zieleńce.

Cięli w okresie lęgowym

Reklama

Urząd Miasta Katowice potwierdził ustalenia policjantów i strażników, a dodatkowo informuje, że pracownik Wydziału Kształtowania Środowiska był na miejscu zarówno 8 i 9 kwietnia.

Podczas oględzin nie stwierdzono wycinki drzew, na które byłoby wymagane zezwolenie. Wszystkie większe drzewa rosnące na obrzeżu działki, które miały na sobie oznaczenia w postaci kropek, podczas oględzin pozostawały nienaruszone. Jak dotąd nie wpłynął do Urzędu Miasta wniosek na ich usunięcie” - informuje Sandra Hajduk, rzecznik prasowa UM Katowice.

Reklama

Spółka podkreśla, że ten teren nigdy nie stanowił terenów zielonych - Poprzednio znajdowały się tutaj zakłady ortopedyczne - przypomina JHM Development. Właściciel działek w pobliżu Rawy stoi na stanowisku, że działa zgodnie z przepisami ustawy o ochronie przyrody. Zgodnie z nią zezwolenia nie wymaga usunięcie drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekracza: 80 cm – w przypadku topoli, wierzb, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego, 65 cm – w przypadku kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego, 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew. 

Reklama

Na działce przy ul. Piaskowej wykonano prace porządkowe, które były niezbędne ze względu na zalegające tam śmieci, tj. m.in.: odpady komunalne, porzucony przez obce osoby zużyty sprzęt AGD, meble, zużyte opony i inne części samochodowe. Teren stał się dzikim wysypiskiem śmieci i w związku z tym wymagał oczyszczenia zarówno ze śmieci jak również dzikich zakrzaczeń i samosiejek. Należy przy tym podkreślić, że prace były konsekwencją wielokrotnych zgłoszeń ze strony okolicznych mieszkańców oraz służb miejskich” - odpowiada Paweł Bruger.

Dyrektor ds. korporacyjnej Mirbud zapewnia też, że na „przedmiotowym terenie nie stwierdzono zasiedleń” i dodaje, że wykonawca prac był zobligowany do dokładnego sprawdzenia pod kątem obecności ptaków każdego drzewa lub krzewu przed ich wycięciem. Jednak w dołączonej do wniosku lex deweloper decyzji środowiskowej wydanej przez miasto już na początku 2023 roku można znaleźć ważny warunek, że „wycinkę drzew i krzewów kolidujących z realizacją planowanego przedsięwzięcia należy przeprowadzić poza okresem lęgowym ptaków, przypadającym w terminie od 1 marca do 15 października”.

Kwestia okresu ochronnego również wzbudziła wątpliwości urzędników. - Do użytkownika wieczystego zostanie wysłane pismo wzywające do wyjaśnień m.in. kwestii sprawdzenia terenu przez ornitologa - mówi Sandra Hajduk. Sprawdziliśmy, czy właściciel terenu otrzymał jakiekolwiek zgody od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. - Nie wydawaliśmy decyzji w zakresie zezwolenia na odstępstwa od zakazów wobec gatunków chronionych dotyczącej wskazanej lokalizacji - informuje Natalia Zapała, rzeczniczka prasowa RDOŚ i dodaje, że tego warunku postawionego przez miasto nie można zmienić nawet osobną decyzją.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: materiały graficzne: Forma Kuberski Aktualizacja: 13/04/2025 09:11
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    etnograf - niezalogowany 2025-04-12 07:57:35

    będą betonowe drzewa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Albo - niezalogowany 2025-04-12 12:55:06

    Na Katowickiej 61 w zeszłym roku w maju wycinano piękne zdrowe topole. Miasto nie raczyło wydać decyzji decyzji środowiskowej pomimo że powinno.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Heniek - niezalogowany 2025-04-12 19:59:54

    Ta wycinka to BARBARZYŃSTWO. Teren wygląda jak po tornadzie ze sterta wyciętych drzew na środku. Drzew, krzewów, które zieleniły sie na wiosnę i gdzie zamieszkiwaly liczne ptaki. Nasilił się hałas z ulicy szybkiego ruchu. Aż żal patrzeć przez okno...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości