Znany i popularny sklep outdoorowy wprowadza zmiany w zakupach. Jeśli ktoś chce kupić specjalistyczne buty, musi najpierw kupić bon na 100 złotych. Jak wyjaśnia sklep, ma to ograniczyć sytuacje, w których klient „korzysta z naszej wiedzy i magazynu, jednak zakupu dokonuje poza naszym sklepem”.
Lawinę komentarzy wywołała decyzja jednego ze sklepów w Katowicach, który postanowił zmienić zasady zakupu jednego z towarów. Sklep Tuttu od wielu lat jest obecny na rynku outdoorowym. Działa zarówno w sieci, jak i stacjonarnie przy ul. Kościuszki. W asortymencie można znaleźć odzież, obuwie i sprzęt outdoorowy. To popularny sklep dla miłośników turystyki górskiej i nie tylko. W okresie zimowym wiele osób robi tu zakupy. Jest to spowodowane między innymi rosnącą popularnością skituringu, czyli dyscypliny narciarskiej, która łączy zjazdowe narciarstwo z turystyką górską. Sprzęt skiturowy jest drogi, a jego dobór wymaga fachowej wiedzy.
Dlatego Tuttu zdecydowało się ograniczyć obsługę klientów, którzy korzystają ze sklepu jak z przymierzalni. „Od tego sezonu przymiarka i dopasowanie butów skiturowych będą możliwe po zakupie bonu podarunkowego o wartości 100 zł” - napisał sklep na swoim profilu Facebook. Ta zapowiedź wywołała duże poruszenie. Niektórzy mocno krytykują ten krok. - Może za wejście do sklepu też jakąś opłatę wprowadzą... Jakiś bilet wstępu - czytamy w opiniach. Inni rozumieją wprowadzone zmiany. - Logiczne podejście, sklep to nie przymierzalnia przed zakupem w internecie - pisze inny komentujący.
Obsługa na miejscu potwierdza, że to duży problem. - Mierzymy się z konkurencją w sieci. W naszym sklepie internetowym ceny są dokładnie takie same, jak w stacjonarnym. Jednak niektórzy klienci korzystają z naszych porad, a gdy już dobierzemy im buty, to kupują przez sieć - mówi jeden ze sprzedawców. Przyznaje, że w zagranicznych sklepach internetowych można znaleźć ten sam model taniej o 100 złotych. Z drugiej strony, klient nie wiedziałby, jakie buty wybrać, gdyby nie fachowa pomoc sprzedawców w Tuttu.
Sklep wyjaśnia, dlaczego decyduje się na taki ruch:
„W ostatnich sezonach zauważyliśmy, że część odwiedzających korzysta z naszej wiedzy i magazynu, jednak zakupu dokonuje poza naszym sklepem. Tymczasem przymiarka butów nie jest szybką usługą - to często kilkadziesiąt minut rozmowy o sposobie użytkowania, plusach i minusach różnych konstrukcji, konfiguracjach, kompatybilności z wiązaniami oraz o technice jazdy. To czas, zaplecze i kompetencje, które budujemy od lat” - pisze Tuttu.
Zgodnie z nowymi zasadami, klient, który zamierza przymierzać buty, będzie zobowiązany do zakupu bonu na 100 złotych. - W większości przypadków i tak dobierzemy buty u nas, a jeśli jednak się nie uda, to taka osoba może wykorzystać bon na cokolwiek innego - mówi sprzedawca. Jeśli faktycznie do zakupu butów skiturowych nie dojdzie, to bon będzie można wykorzystać w ciągu roku. Ceny butów skiturowych wahają się od 1700 do 3500 złotych. Na mierzenie i obsługę klienta sprzedawcy poświęcają niejednokrotnie nawet około 2 h.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co tak tanio..trzeba sypnac troche kasa...
Właściciel ma ogólnie problemy ze sobą chyba, zwroccie uwagę na znaki na miejscu parkingowym...
Uważam, że niepotrzebnie jątrzycie. Artykuł wyjaśnia powody swojej decyzji, przekonał mnie, więc po co w ogóle ta dyskusja?
Ja zawsze kupuję w sklepach gdy mi ktoś poświęca czas i dzieli się swoja wiedza i znajomością tenatu. Ale znam takich którzy potrafią kupić produkty a gdy za tydzień jest obniżka danego towaru to ten zwracają i kupują ponownie po niższej cenie - nie z biedy by coś zaoszczędzić, ale z chytrosci. Dla mnie to oszustwo.
W jaki sposób to jest niby oszustwo? Sklepy celowo co 5 sekund robią bzdurne promocje, bez omnibusa oszukiwały klientów ile się da. Pieprzyć korporacje i ich ceny 200 zł za ciuch, za który dali komuś mniej niż 5 zł. Beznadziejna, toksyczna branża.
Tak, to jest oszustwo względem klienta
Jakiś mitoman :) sprzedawca zapewniam nie ma fachowej wiedzy nie jest też z pewnością ortopedą, jest od sprzedania butów....
Myślę że w przyszłym roku lokal będzie do wynajęcia ????
Mylisz się, inne sklepy pójdą dokładnie tą samą drogą i dzięki temu... Przeżyją ;)
Mam 170cm wzrostu i umięśniona sylwetkę (uprawiam kulturystykę), co skutkuje tym że 98% ubrań na mnie nie pasuje, mam płacić 100zł za to że sklep nie ma dla mnie pasującego rozmiaru? Powiem Ci co się stanie to będzie gwóźdź do trumny stacjonarnych sklepów, które to wprowadzą, a zakupy internetowe ich wciągną nosem.
A jak po przymierzeniu mi te ich buty nie będą jednak odpowiadać to zwróci te 100zł? Ile to razy człowiek patrzy o ładne! Przymierza i lipa.
To już twój problem :D
Przeczytaj jeszcze raz artykuł ????
Zgadzam się z decyzją sklepu. U prawnika, lekarza czy każdego innego "fachowca" porady są odpłatne. Jeżeli doradca sklepu poświęca swój czas i dzieli się swoją wiedza to dlaczego ma nie mieć z tego korzyści.
Dlatego, że prawnik czy lekarz sprzedają swoje usługi w postaci porad prawnych lub zdrowotnych, a sklep sprzedaje towar w postaci butów, a nie usługę przymierzania i doradztwa.
A można przymierzyć buty bez dwugodzinnej (czy w ogóle jakiekolwiek) porady w pakiecie ?
Tak zamów sobie w internecie
Zdecydowanie dobra decyzja. Jestem tylko klientem, nie oprowadzę sklepu, ale zdaję sobie sprawę, że aby przymierzyć i dopasować buty idę do placówki, która mi to udostępni. Dlaczego? Bo za tysiące złotych wynajmuje powierzchnię handlową, powierzchnię magazynową, prąd czynsz.. Idę tam, siadam na fotelu, mierzę, pytam, gość przynosi mi 3 inne pary, stara się... Z tego wszystkiego korzystam. I pójście po zakup do internetu z zebranymi danymi, których sklep internetowy mi nie da jest zwyczajnie nieuczciwe. To nie spryt. To chytrość i chęć wykorzystania innych dla korzyści własnej.
Raczej nie pójdę do takiego sklepu.
Efekt jest taki ze ja nie będę tam juz kupował. Chyba ze zapłacą mi za zakupy u nich...
Skoro wybierają inne sklepy to cena chyba się nie spina.
zdecydowanie w tuttu jakieś 30% wiecej za to samo niz u konkurencji
oo najbardziej przeplacony sklep w Kato ma darmowa anty-reklame :D
Zeby zostac prezydentem duzego miasta nie trzeba nawet badan psychiatrycznych, a zeby przymierzyc buty trzeba zaplacic 100 zl
Co tak tanio..trzeba sypnac troche kasa...
Właściciel ma ogólnie problemy ze sobą chyba, zwroccie uwagę na znaki na miejscu parkingowym...
Uważam, że niepotrzebnie jątrzycie. Artykuł wyjaśnia powody swojej decyzji, przekonał mnie, więc po co w ogóle ta dyskusja?