Reklama

Katowiczanin przebiegł maraton w ogródku

Redakcja
Kilkanaście godzin biegu po ogródku, kilka tysięcy spalonych kalorii i pierwszy taki maraton na świecie. To osiągnięcie Wojciecha Machnika z Katowic, który postanowił pobiec w szczytnym celu.

W kwietniu Wojtek pobiegł dookoła łóżka, a na początku maja postanowił pokonać ten sam maratoński dystans na ogródku sąsiadów w Kostuchnie. Jego wyczyn pokazywały ogólnopolskie media, a on sam stwierdził, że to, co zrobił było jednym z największych wyzwań biegowych. Choć ma za sobą ponad sto maratonów w ponad dziewięćdziesięciu krajach, to bieganie w kółko po ogródku okazało się wyczerpujące. – Trzeba mieć przede wszystkim bardzo mocną siłę woli, bo to była cały czas walka z samym sobą  i walka z tym, żeby się nie przewrócić. To jest zupełnie inne bieganie niż normalny maraton. Tu nie było żadnych prostych, ja się cały czas kręciłem w jedną albo w drugą stronę. To jest wyzwanie dla błędnika, dla stawów, kolan. To jest jednorazowa przygoda życia – mówi Wojtek Machnik i przyznaje, że wstawanie z łóżka nie należało dzisiaj do przyjemnych. W trakcie 13 godzin przebiegł 42 kilometry, poruszając się po 5-metrowej pętli. To dało łącznie 8440 okrążeń i ponad 5 tys. spalonych kalorii.

Mieszkaniec Katowic przez ostatnie dwa lata jeździł po całym świecie i co tydzień startował w kolejnych maratonach. W ten sposób realizował swój ambitny cel przebiegnięcia 249 maratonów. Kiedy epidemia pokrzyżowała jego plany, postanowił sobie radzić na inne sposoby. Pomysł na Covid-19 Marathon Challenge pojawił się w jego głowie, gdy zobaczył jak znajomi biegacze starają się pomagać, biegając. Niedzielna akcja to promocja internetowej zbiórki na zabezpieczenie podopiecznych DPS-ów i hospicjów oraz działających tam służb medycznych poprzez zaopatrzenie ich w niezbędne środki do dezynfekcji.

Na razie udało się zebrać nieco ponad 1000 zł, a cel to 50 tys. zł. Do końca akcji pozostało 25 dni. Można ją wesprzeć TUTAJ.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0 0

Tagi:

Dodaj komentarz

*
*