Reklama

Dlaczego kierowca dostał mandat za potrącenie rowerzysty jadącego przez przejście dla pieszych? Odpowiadamy

Wczorajsza informacja o potrąceniu rowerzysty przez samochód osobowy na ul. Sokolskiej wywołała ożywioną dyskusję na naszym fanpage na Facebooku. Wiele osób pytało dlaczego kierowca dostał mandat za potrącenie rowerzysty na przejściu dla pieszych, skoro to rowerzysta złamał przepisy, bo przez to przejście przejeżdżał. A przecież powinien prowadzić rower. Sprawdziliśmy jakie były dokładne okoliczności tej kolizji.

Przypomnijmy, w czwartek rano, około godz. 7:30, rowerzysta przejeżdżał przez pasy na ul. Sokolskiej, na wysokości skrzyżowania z ul. Opolską. To dość niebezpieczne miejsce, mimo że na środku drogi znajduje się wysepka dla pieszych. Rowerzysta zamiast przeprowadzić rower, wjechał na przejście. Uderzył w niego samochód osobowy. Zarówno rowerzysta, jak i kierowca auta zostali ukarani mandatami. Ten pierwszy za przejeżdżanie rowerem przez przejście dla pieszych. Z kolei kierowca za stworzenie zagrożenia w ruchu. Na czym ono polegało? Jak poinformowała nas policja, kierowca nie zatrzymał się przed przejściem, mimo że na sąsiednim pasie stało już inne auto. W takiej sytuacji policjanci nie mieli wątpliwości i nałożyli mandat.

Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kazmież - niezalogowany 2020-03-10 09:26:53

    Nie ma znaczenie, czy wskakiwanie i zeskakiwanie z roweru jest miłe. Nie wolno przejechać przez przejścia dla pieszych bo takie są przepisy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Greg - niezalogowany 2020-01-27 09:25:05

    Katowice czy jakiekolwiek inne miejsce. Każdy użytkownik drogi, jeśliby wszystkich zaszufladkować, będzie zły. Samochody bo jeżdżą jak wariaty, rowerzyści, bo utrudniają, piesi, ci to już są największe święte krowy. Prawda jest taka, że jeśli 100% społeczeństwa stosowałoby się do przepisów w tym kraju, jak to ktoś napisał, dzikim, to nie byłoby problemów z pieszymi włażącymi pod samochody na przejściach, nie byłoby wypadków śmiertelnych spowodowanych nadmierną prędkością czy wyprzedzaniem w sposób niedozwolony, nie byłoby potrąceń rowerzystów... Można by dalej wyliczać. Prawda jest taka że większość uważa że przepisy są nikomu niepotrzebne i wprowadza się je tylko po to aby utrudniać życie. Głupi przykład: autostrada, ograniczenie do 140km/h, dwa pasy ruchu, na prawym pojazd jadący około 130, ja 140, chcę wyprzedzić, a za mną już trąbi i światłami pogania, bo 200 musi jechać... i jeszcze będzie miał do mnie pretensje za przepisową jazdę. Ot rzeczywistość.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    LubięRower - niezalogowany 2020-01-26 09:30:18

    Oczywiście, że do mijania na centymetry można się przyzwyczaić ale widocznie masz małą świadomość tego co się stanie jak ktoś Cie w końcu zahaczy. Ci co tego doznali już się tutaj nie wypowiedzą, zgadnij czemu. Poza tym do leniwych nie należę, rocznie jeżdżę średnio 2000 km, ale głównie po lasach bo po drodze szkoda nerwów i zdrowia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości