Reklama

Dlaczego Fest Festival przeszkadza mieszkańcom bardziej niż inne festiwale? [OPINIA]

Jednym hałas nie pozwala spać, a drudzy świetnie się bawią. Fest Festival podzielił nie tylko przestrzeń Parku Śląskiego, ale również mieszkańców Katowic, Chorzowa czy Siemianowic. Ci będą musieli się prawdopodobnie przyzwyczaić, bo kolejne trzy edycje imprezy są już przesądzone. Miło by było gdyby organizatorzy pamiętali nie tylko o tych, którzy zostawiają na festiwalu pieniądze.
Chodzę na festiwale. W Katowicach wiele osób bierze w nich udział, bo mają blisko na dwa duże muzyczne wydarzenia. Te są głośne nie tylko z punktu widzenia popularności. Na Tauron Nowa Muzyka  występ duetu Autechre wykręcał wnętrzności. Na OFF Festivalu koncert Sunn O)))  było słychać na Koszutce (niestety na nim nie byłem). Hałas to część tej zabawy. Między innymi na tym polega siła festiwali, że można posłuchać muzyki na nagłośnieniu, którego nie dałoby się wnieść do mieszkania. Zresztą, niektóre nazwiska w festiwalowym line-up"ie zobowiązują organizatorów do wytoczenia najcięższych akustycznie dział. I nie ma wątpliwości, że festiwale są potrzebne. Nikt nie chce żyć w smutnym mieście, gdzie niewiele się dzieje. Przyjeżdżają ludzie z zewnątrz, miasto się promuje, przedsiębiorcy zarabiają pieniądze i niesie się wieść, że Katowice są ciekawym miastem. Wiadomo, że jest grupa osób, które zawsze będą niezadowolone. Nimi nie ma się sensu się zajmować. Jednak jest też grupa ludzi, którzy choć malkontentami nie są, to wkurza ich głośna impreza przez pół tygodnia. Kogoś to dziwi?

Nie macie racji fani Bedoesa, Sanah czy Boys Noize (byłem i było dużo takiego hałasu, który lubię), pisząc, że jest to tylko kilka dni i "stare raszple" nie mają życia, więc powinny się zamknąć. Odczucie hałasu, tak jak gust muzyczny, jest subiektywne. Wy idziecie na festiwal z własnej woli, ale zdecydowanie więcej osób mimowolnie słucha odgłosów przypominających muzykę, bo w takiej formie to do nich dociera. Zresztą wystarczy zobaczyć, że krytykują też ludzie niewiele starsi lub rówieśnicy uczestników Fest Festivalu. Część z tych osób pewnie dużo lepiej od niektórych festiwalowiczów zna twórczość Paula Kalkbrennera, którego występ słychać było o północy w piątek nawet na os. Paderewskiego. https://youtu.be/TZdX1t3hvlM Skoro nawet tam, prawie 10 km od głównej sceny, dociera dźwięk, to chyba coś jest nie tak. Skoro cztery sceny stają tuż obok ogrodzenia Śląskiego Ogrodu Zoologicznego, a jego dyrekcja o tym nie wie, to chyba coś tu nie gra. Czy na Feście było za głośno? Nie wiem, nie zmierzyłem decybeli. Chociaż niektórzy z komentujących na naszym portalu to robili (nie słyszałem, żeby w przypadku innych festiwali było podobnie). Może niefortunnie zawiał w piątek wiatr. Jednak na pewno widać, że organizatorzy o widownię zabiegają, ale o mieszkańcach zapominają. Gdyby było inaczej, to oprócz podzielenia parku na pół i tworzenia w tej wyrwie świetnej, kolorowej przestrzeni, która robi wrażenie, zaproponowaliby im coś, poza irytującym basem do wczesnych godzin porannych. Jest wiele sposobów na przekonanie mieszkańców do tego, że twój festiwal to raczej interesujące niż uciążliwe wydarzenie. Organizatorzy zapraszają na bezpłatne imprezy (Unsound Silent Disco, Fajrant na Sztauwajerach) również tych, którzy opasek nie mają. Tworzą też  dla mieszkańców przestrzenie promujące ich imprezę (Aleja Ambientowa festiwalu Up To Date, przy której wczoraj odbył się Ambient Park). Nadal w Polsce nie jest standardem zniżka na bilet na festiwal dla mieszkańców, a powinna być, bo to oni są gospodarzami (w Katowicach był pomysł na 20% tańsze bilety na OFF i Tauron Nowa Muzyka dla posiadaczy Katowickiej Karty Mieszkańca, ale upadł, gdy przyszła pandemia i festiwale odwołano). Fest Festival jest nowością dla mieszkańców i może również z tego powodu spotyka się z dużą krytyką. Jednak Fest nie daje się mieszkańcom polubić. Nic dziwnego, że lokalne władze wolą umyć ręce i piszą, że z Festem nie mają nic wspólnego. Zrobiły to Katowice na swoim Facebooku, a wcześniej zrobił to Chorzów (choć tu pojawił się konflikt tragiczny, bo po dwóch dniach urząd jednak doszedł do wniosku, że całkiem spoko jest ten festiwal). https://www.facebook.com/100066798665710/posts/167705062132782/?sfnsn=mo   https://www.facebook.com/116759768498231/posts/2011029135737942 Organizatorzy, nie tylko Festa, fajnie, że to robicie, że macie swoje miejsce w mieście, swoją publikę. Macie swoje wydarzenia. Szkoda tylko, że przy organizacji brakuje często tego, co sprawia, że można je nazwać wydarzeniami kulturalnymi.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sebastian - niezalogowany 2021-12-06 08:20:33

    Brawo! Kolejna "Złota łopata" za odkopanie starego tematu !!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rt - niezalogowany 2021-12-05 15:06:37

    Wszystkie festivale przeszkadzają tak samo !!!!! Zakazać organizacji tego spędu !!!! Krupa powinien podać się do dymisji za to co wyprawia w tym mieście !!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grzegorz Żądło - niezalogowany 2021-09-07 18:57:54

    A po polsku można prosić?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości