Reklama

Dlaczego Fest Festival przeszkadza mieszkańcom bardziej niż inne festiwale? [OPINIA]

Łukasz Kądziołka
Jednym hałas nie pozwala spać, a drudzy świetnie się bawią. Fest Festival podzielił nie tylko przestrzeń Parku Śląskiego, ale również mieszkańców Katowic, Chorzowa czy Siemianowic. Ci będą musieli się prawdopodobnie przyzwyczaić, bo kolejne trzy edycje imprezy są już przesądzone. Miło by było gdyby organizatorzy pamiętali nie tylko o tych, którzy zostawiają na festiwalu pieniądze.

Chodzę na festiwale. W Katowicach wiele osób bierze w nich udział, bo mają blisko na dwa duże muzyczne wydarzenia. Te są głośne nie tylko z punktu widzenia popularności. Na Tauron Nowa Muzyka  występ duetu Autechre wykręcał wnętrzności. Na OFF Festivalu koncert Sunn O)))  było słychać na Koszutce (niestety na nim nie byłem). Hałas to część tej zabawy. Między innymi na tym polega siła festiwali, że można posłuchać muzyki na nagłośnieniu, którego nie dałoby się wnieść do mieszkania. Zresztą, niektóre nazwiska w festiwalowym line-up’ie zobowiązują organizatorów do wytoczenia najcięższych akustycznie dział.

I nie ma wątpliwości, że festiwale są potrzebne. Nikt nie chce żyć w smutnym mieście, gdzie niewiele się dzieje. Przyjeżdżają ludzie z zewnątrz, miasto się promuje, przedsiębiorcy zarabiają pieniądze i niesie się wieść, że Katowice są ciekawym miastem.
Wiadomo, że jest grupa osób, które zawsze będą niezadowolone. Nimi nie ma się sensu się zajmować. Jednak jest też grupa ludzi, którzy choć malkontentami nie są, to wkurza ich głośna impreza przez pół tygodnia. Kogoś to dziwi?

Nie macie racji fani Bedoesa, Sanah czy Boys Noize (byłem i było dużo takiego hałasu, który lubię), pisząc, że jest to tylko kilka dni i „stare raszple” nie mają życia, więc powinny się zamknąć.
Odczucie hałasu, tak jak gust muzyczny, jest subiektywne. Wy idziecie na festiwal z własnej woli, ale zdecydowanie więcej osób mimowolnie słucha odgłosów przypominających muzykę, bo w takiej formie to do nich dociera. Zresztą wystarczy zobaczyć, że krytykują też ludzie niewiele starsi lub rówieśnicy uczestników Fest Festivalu. Część z tych osób pewnie dużo lepiej od niektórych festiwalowiczów zna twórczość Paula Kalkbrennera, którego występ słychać było o północy w piątek nawet na os. Paderewskiego.

Skoro nawet tam, prawie 10 km od głównej sceny, dociera dźwięk, to chyba coś jest nie tak. Skoro cztery sceny stają tuż obok ogrodzenia Śląskiego Ogrodu Zoologicznego, a jego dyrekcja o tym nie wie, to chyba coś tu nie gra. Czy na Feście było za głośno? Nie wiem, nie zmierzyłem decybeli. Chociaż niektórzy z komentujących na naszym portalu to robili (nie słyszałem, żeby w przypadku innych festiwali było podobnie). Może niefortunnie zawiał w piątek wiatr. Jednak na pewno widać, że organizatorzy o widownię zabiegają, ale o mieszkańcach zapominają. Gdyby było inaczej, to oprócz podzielenia parku na pół i tworzenia w tej wyrwie świetnej, kolorowej przestrzeni, która robi wrażenie, zaproponowaliby im coś, poza irytującym basem do wczesnych godzin porannych.

Jest wiele sposobów na przekonanie mieszkańców do tego, że twój festiwal to raczej interesujące niż uciążliwe wydarzenie. Organizatorzy zapraszają na bezpłatne imprezy (Unsound Silent Disco, Fajrant na Sztauwajerach) również tych, którzy opasek nie mają. Tworzą też  dla mieszkańców przestrzenie promujące ich imprezę (Aleja Ambientowa festiwalu Up To Date, przy której wczoraj odbył się Ambient Park). Nadal w Polsce nie jest standardem zniżka na bilet na festiwal dla mieszkańców, a powinna być, bo to oni są gospodarzami (w Katowicach był pomysł na 20% tańsze bilety na OFF i Tauron Nowa Muzyka dla posiadaczy Katowickiej Karty Mieszkańca, ale upadł, gdy przyszła pandemia i festiwale odwołano).

Fest Festival jest nowością dla mieszkańców i może również z tego powodu spotyka się z dużą krytyką. Jednak Fest nie daje się mieszkańcom polubić. Nic dziwnego, że lokalne władze wolą umyć ręce i piszą, że z Festem nie mają nic wspólnego. Zrobiły to Katowice na swoim Facebooku, a wcześniej zrobił to Chorzów (choć tu pojawił się konflikt tragiczny, bo po dwóch dniach urząd jednak doszedł do wniosku, że całkiem spoko jest ten festiwal).

 

Organizatorzy, nie tylko Festa, fajnie, że to robicie, że macie swoje miejsce w mieście, swoją publikę. Macie swoje wydarzenia. Szkoda tylko, że przy organizacji brakuje często tego, co sprawia, że można je nazwać wydarzeniami kulturalnymi.


Tagi:

Komentarze

  1. Ania 16 sierpnia, 2021 at 8:40 pm - Reply

    To prawda, przeżyłam koszmar. Nigdy nie zdarzyło mi się nie spać 4 noce pod rząd. Nie przeczę – festiwal wizualnie cudowny ale nie tu, nie 4 dni i noce i nie o takim natężeniu basów. Czułam się jak na torturach. Dwa dni wcześniej był inny festiwal, Made in Poland, który również był do 4 nad ranem i tak dawał głośno…a basy, nie do zniesienia. Dwa dni przerwy i Fest. Wszystko jest dla ludzi ale może po 11 wystarczyło ściszyć i bawić się dalej. Pierwszy raz zadzwoniłam na Policję i co? Urząd wydał zgodę i oni są bezradni. Ani nie jestem stara ani złośliwa – po prostu pierwszy to było nie do przejścia. Najgorsze jest to, że jesteśmy w tym wszystkim bezradni. Wygrywa kasa. A co z nami? Kilka nocy pod rząd nam zabrano. Dlaczego? Większość ocenia nas jako zgredy i marudy. Następnym razem zapraszam do mnie. Wpierw pójdziesz ze mną na 9-10 godzin do pracy na karetkę, potem przyjdziemy do domku, zjemy kolację i……..nie nie , nie spać po intensywnej pracy…..otworzę Ci okno, bo jest 27 stopni dam Ci podusię i spróbuj zasnąć. Ale ale….o 5 wstawanko – karetka i pacjenci nie poczekają. Po 9-10 godzinkach wrócisz ze mną do domku, zjemy kolację i…..spróbujesz zasnąć…….i tak jeszcze dwie noce. Łącznie 4. Zapraszam za rok do mnie na Fest na Tysiąclecie. Może zrozumiesz, co my czujemy….Choć wątpię….

  2. Krzysztof 16 sierpnia, 2021 at 2:26 pm - Reply

    Władze do dymisji za lekceważenie mieszkańców; same powinny się podać – ze wstydu;
    przecież były sygnały o problemie, telefony, wpisy- wiedzieliście o tym;
    kto z Was zjawił się w nocy na Tysiącleciu by osobiście przekonać się jaka
    jest sytuacja ? Za przeproszeniem czy ktoś z was ruszył tyłek ?
    ten terror hałasem dotyczył wielu tysięcy mieszkańców.

    – Okazaliście się kompletnie nieodpowiedzialni; narażając zdrowie mieszkańców, narażając
    na niebezpieczeństwo; pisano tu już o tym:
    – po źle przespanej nocy ludzi musieli pracować, często wykonując zawody które
    absolutnie wymagają pełnej sprawności itd.

  3. Francuska 16 sierpnia, 2021 at 1:50 pm - Reply

    Witam.
    Mieszkam przy francuskiej i na Off’ie też było ciężko. Basy dawały po uszach, nawet przy zamkniętych oknach. Oczywiście Park Leśny to ostoja dla dzikich zwierząt, ptactwa i wypoczynku, ale przy festiwalach i kilku nowo powstałych knajpach z muzyką na powietrzu to już nie jest ani leśny, ani park. To po prostu kolejna imprezownia.
    Tradycyjne, ważne aby zachęcać mieszkańców do płacenia podatków w mieście, ale poza tym to już do niczego nie są potrzebni. Okolice Mariackiej też protestują i co z tego – ludzie tracą tylko prywatny czas. Lepiej sprzedać mieszkania ew. hostele porobić w całych Katowicach. Co ciekawe, nie mamy ciszy nocnej, bo tak nasi samorządowcy zadecydowali. W Sopocie koncerty na otwartym powietrzu kończą się o 22 i imprezy przenoszą się do zamkniętych pomieszczeń – czyli da się.

  4. KG 16 sierpnia, 2021 at 11:25 am - Reply

    Mieszkam na Osiedlu Tysiąclecia, sama chodzę na imprezy/koncerty, ale to co się działo od 11.08 to przeszło wszelkie pojęcie.
    Basy wywalały szyby z okien, okna na korytarzu się trzęsły w całym bloku (chętnię podzielę się nagraniem), koncerty kończyły się w środku tygodnia o 3-6 rano, kiedy więszkość ludzi musiało wstawać do pracy!
    Dudnienie było słychać w centrum Katowic, nawet w Będzinie (!)

    Nikt by nie miał pretensji do nikogo, jakby festiwal był zrobiony z głową. Mogli kończyć imprezy o 24:00 w tygodniu, jak to ma miejsce w przypadku koncertów na Stadionie Śląskim.

    A komentarze ludzi, którzy sypią złotymi myślami, chociażby jak wyprowadzka na czas festiwalu- łatwo się gada tym, którzy po imprezie zabierają dupska w troki i wracają do swoich cichych, spokojnych domów, 50km dalej od centrum wydarzenia.

    Nie obchodzi mnie, że miasto zarobiło na tym festiwalu- nieprzespanych nocy i zszarganych nerwów nikt mi nie zwróci.

    A przez co musiały przechodzić zwierzęta w ZOO to już w ogóle jest niewyobrażalne. Ile opiekunowie musieli im dawać środków uspokajających?
    Zwykły człowiek miał tego dość, a co dopiero zwierzaki.

  5. Bolo 15 sierpnia, 2021 at 9:25 pm - Reply

    W artykule jest mowa o korzyściach dla lokalnego biznesu. Jakich???? Firma z Wawy ma tylko korzyści i nikt więcej. Niech więc organizują ją u siebie np. Park Skaryżewski.

    • Sebastian 16 sierpnia, 2021 at 7:52 am Reply

      TO jest argument powtarzany jak mantra z tym, że jest to argument mocno na wyrost. No może Biedronka i Lidl oraz Żabka odnotowali jakiś wzrost obrotów poza tym nikt – impreza zamknięta z własną gastronomią i polem namiotowym.
      Jedynych festiwalowiczów jakich widziałem na os. Tysiąclecia to właśnie Żabka i Lidl ale i tez bez szału – kolejek nie było.
      Ale popytam lokalnych szewców i fryzjerów – pewnie oni zbijają kokosy na tej imprezie. Ludzie wyrywają sobie włosy z głów – ci na festiwalu z zachwytu a mieszkańcy z zazdrości (bo takie argumenty często padają). Szewc – bo ludzie zdzierają podeszwy od tańca i zabawy oraz od chodzenia do lokalnych sklepów i punktów usługowych.
      Aaaa.. byłbym zapomniał – to jeszcze promocja Chorzowa i Katowic – hotele odnotowały znaczący wzrost rezerwacji na przyszły sezon wakacyjny a muzea już teraz musiały wprowadzić zapisy na bilety z uwagi na liczbę chętnych..
      Coś jak Opole i Kostrzyn nad Odrą 😉

  6. Ja 15 sierpnia, 2021 at 6:45 pm - Reply

    Przeszkadzał? Terroryzował!!! To nie kwestia innego gustu muzycznego, sto tysięcy ludzi zostało narażonych na obrzydliwy hałas, dźwięki o niskiej częstotliwości, pięć nocy zerwanego snu! Ktoś z urzędu marszałkowskiego zdecydował się w imię zysku firmy koncertowej i artystów narazić na szwank zdrowie stu tysięcy, a życie zawodowe kilkudziesięciu tysięcy ludzi! Ktoś chce być operowany przez zaspanego lekarza? Autobus ma prowadzić wyczerpany kierowca? Jakie poważne dla firmy błędy może zrobić księgowa? Stare raszple? Ktoś sobie wyobraża jak te kilka zarwanych, zniszczonych hałasem nocy wpływa na noworodki, dzieci? Na chorych? Jak to obrzydlistwo wytłumaczyć zwierzętom? Jak im wsadzić stopery w uszy? Poza tym basy na niskich częstotliwościach przeszywaly na wskroś ściany, budynki, niech się wypowiedzą specjaliści jak niszczycielski mają wpływ na zdrowie! Mówimy o 10 godzinach przez pięć dni pod rząd! W imię czego, jakiej wyższej konieczności narażano ludzi i zwierzęta? Bo zabawa? Bo komuś nudką wieje? Nie ma co z czasem wolnym zrobić? Serio? Jeżeli ktoś odnosi korzyść na cudzej krzywdzie, to Kodeks Karny określa to jako przestępstwo! A urząd na to przyzwala? Urząd oddał trzydzieści tysięcy rodzin na łaskę zachłannych organizatorów? Co my jesteśmy, jacyś chłopi pańszczyźniani, że można nas przekazać w dowolne ręce? I ciekawe gdzie była w czasie tego torturowania hałasem osoba decyzyjna z rodziną, gdzie byli jej dziadkowie, małe dzieci. W epicentrum czy w wygodnej odległości? Piszę te słowa znów słuchając tej papki, nie wiem ile przede mną, a to tylko dlatego, bo ktoś zapłacił organizatorom. A sprawiedliwe rozwiązanie byłoby takie, gdyby do ceny biletów dodało się odszkodowanie dla tych stu tysięcy osób oraz zoo, aby można było przenieść się na czas trwania tej imprezy do oddalonych o kilkanaście kilometrów hoteli, zajazdów, rodziny. Chcecie się bawić, to się bawcie, ale za swoje, a nie na koszt armii ludzi, bawcie się uczciwie, płacąc mieszkańcom za bezpieczny pobyt, a Zoo za zabezpieczenie pawilonów. Organizatorzy powinni doliczyć do biletów kilkadziesiąt milionów na pokrycie tych kosztów. Co, za droga taka zabawa? Lepiej i łatwiej żerować na innych?! To powinno się zakończyć pozwem zbiorowym, gdyż to nie dyskusja o gustach muzycznych, tylko narażanie na szwank zdrowia stu tysięcy ludzi, ich problemy w pracy, narażenie życia i zdrowia klientów, pacjentów, pasażerów, których obsługiwały osoby po 2-3 godzinach fatalnego snu!

    • Krzysztof 16 sierpnia, 2021 at 11:37 am Reply

      Podsumowaniem festiwalu powinna być dymisja odpowiedzialnych władz
      i proces sądowy przeciw co najmniej spółce , która ten horror mieszkańcom kilku miast zgotowała;
      przecież zgłaszaliśmy sprawę na policję / zgłoszenia przyjęto i ta zapewne drogą służbową dalej tę sprawę pokieruje.

    • A 16 sierpnia, 2021 at 10:39 am Reply

      Ostre słowa, ale słuszne. Proponowane przez redaktora, w dobrej na pewno intencji, przekupywanie mieszkańców darmowymi evencikami ne zrekompensuje czterech nieprzespanych w koszmarnych warunkach nocy.

    • Zenon 15 sierpnia, 2021 at 9:30 pm Reply

      Mądrego to aż miło poczytać. Zgadzam się z każdym zdaniem

  7. GS 15 sierpnia, 2021 at 5:29 pm - Reply

    Jako mieszkańcy zostaliśmy sprzedani i skazani na 4 dni dudnienia i nie spania do 4 nad ranem spółce, która całkowicie ignorowała umowę pomiędzy Parkiem Śląskim a organizatirom, a do tego FF został dofinansowany przez budżet do walki z Covid-19 oraz 425 tys z Promocji Województwa Śląskiego. Nie zgadzaliśmy się na wydanie naszych pieniędzy, czyli pieniędzy podatników w ten sposób !!! Dodatkowo skazani na 4 dni nie spania, choć musieliśmy pracować na te podatki oraz skazaliscie na cierpienie zwierzęta w ZOO, ponieważ muzyka była nagminnie podgłaszana w godzinach nocnych jak występowały pseudo „gwiazdy”. Zwierzęta dzikie uciekały nagminnie od scen na osiedle Dąb, zauważona dużo większa ilość jeży, zajęcy oraz dziki. Dla zwierząt w ZOO to nie był koncert, tylko wojna, ponieważ nie rozumieją że to koncert. Zawaliła również firma organizująca. Mogli zainwestować w dobra firmę nagłaśniająca i nagłośnienie, które mogło zapewnić ciszę mieszkańcom i ZOO. Wymówka jakoby nie było miejsca z powodu remontów jest śmieszna i ciekawe z czyich pieniędzy i w jakim czasie wyremontuje miasto pobojowisko na polach marsowych ??? Oczywiście podatników !!! SPRZEDALIŚCIE nas- mieszkańców, którzy płacą podatki i żywią Urzędników !!! Takie coś nie powinno pozostać bez echa i mam nadzieję, że będzie sprawiedliwość !
    PS. Przeszkadza, ponieważ w historii nie było jeszcze „festiwalu”, gdzie 4 sceny są przy płocie ZOO. Dyrektor która pseudo i niczym nie wiedziała i była cały festiwal w „terenie” powinna sama podać się do dyskusji.

  8. Piotr 15 sierpnia, 2021 at 4:21 pm - Reply

    W tym samym czasie w Leśniczówce był kapitalny koncert – kto był, ten wie jaki. Problem w tym, ze aby z Leśniczówki dojść do Chorzowskiej/ Brackiej trzeba było albo okrążyć całe zoo albo stadion śląski. Żadnych strzałek, kierunkowskazów , niczego. Lipa Park śląski.

  9. nieDlaFest 15 sierpnia, 2021 at 3:40 pm - Reply

    Ludzie spali po 2,3 godziny w nocy. Impreza grała z takim samym natężeniem od 16 do 7 rano przez 4 dni.
    Chcielibyście wsiąść do auta (taksówki, autobusu), które prowadzi ktoś, kto tyle sypia?

    W cywilizowanym kraju odpowiedzialne osoby już dawno by zabrały głos. w Kartonie jak zwykle – jeden zwala na drugiego i nie ma winnych. Ciekawe skąd ta firma łapie się na takie dotacje i kontrakty – może urodzili się odpowiedniemu tatusiowi? 🙂

    • Tomassz 7 września, 2021 at 3:16 pm Reply

      W cywilowaqnym kraju ludzie są tego przyzwyczajeni.. jeżdżę po festiwalach po całym świecie i tylko w polsce ludzie zawsze będą mieli problem.. dzwonienie na policję, skargi.. chcesz spokoju wyjedź na wieś zamieszkali albo zaakceptuje miejski styl życia oby więcej takich f festivali.. powinno się myśleć jak usprawnic festival naq przyszłe lata aby problem był mniejszy. . Bo tak czy siak całkowicie nie zniknie. . Luddzie powinien współtworzyć takie wydarzenia i brać lękajcie na przyszłość aby nie dochodziło do takich sytuacji.. jaako dla mnie to ludzie z dziećmi to naqjjwieksza zaraza, nie umia wychować dzieci płaczą po nocach też spać nie mogę. . A basic to mnie zwał la z nóg w lozku jak kołysanka. . Kiaqzdy inaczej.. iddaqc waszym tokiem rozumowania, , zaqkaqzalbym mieszkania ludzia w bloku z małymi dziećmi i zwierzęta mi bo nie umie znieść tego szczeoqaniaq i beczenia. .. więc dajcie mi ludzie za cały rok życia w mecenas z waszymi bahorami i pupikami 4 dni larmatura. Ja słucham waszego 362 dni w roku..

  10. AA 15 sierpnia, 2021 at 3:10 pm - Reply

    100 000 osób narażonych na ciągły 24h/dobę hałas przekraczający 72dB.
    5 dni i 4 noce hałasu, którego nie da się wytłumić i dudnienia basem takiego że trzęsą się meble w domu.

    Dziękujemy Panie Szymanowski Marcin – prezesie Follow The Steps – organizator,
    Dziękujemy Pani Agnieszce Bożek – prezes parku
    Dziękujemy Policji Chorzowskiej która nie reagowała na zakłócenie porządku publicznego oraz spoczynku nocnego mieszkańców w promieniu kilku kilometrów.
    Panu Marszałkowi który oddał przestrzeń publiczną jaką jest Park aby prywatny podmiot mógł zarobić kilka/naście milionów zł.

    Do kompletu dodam tylko, że Fest Festiwal Sp. o.o. oraz Follow The Steps Spółka otrzymały w 2020 i 2021 łącznie ponad 5 MILIONÓW zł publicznej pomocy bezzwrotnej (w większości dotacje Polskiego Funduszu Rozwoju oraz Ministra Kultury) „żeby bidulki z agencji eventowej głodem nie przymierały”:). Widać przez ostatnie dni podziękowali 🙂

    „Wystawiać lepkie łapki po pomoc publiczną a jednocześnie zatruwać życie podatnikom” takie powinno byc motto organizatora tej imprezy.

    CHCIWOŚĆ – to jedyne co kieruje tymi ludźmi.

  11. AA 15 sierpnia, 2021 at 3:09 pm - Reply

    Hipokryzja poziom absurdalny:
    – w Sylwestra – nie organizujemy pokazów sztucznych ogni bo „biedne zwierzątka”
    – w Parku stawiamy najbardziej dokuczliwą scenę (techno z basem i łomotem) zaraz obok Zoo

    Do kompletu w niedzielę po północy na głównej scenie były fajerwerki. „Ale to nie przestraszyło zwierzątek bo to nie Sylwester”

    • Zenon 15 sierpnia, 2021 at 9:35 pm Reply

      Dobrze, że mi to naświetliłeś. Nie wiedziałem, że to techno larmo w parku oraz napierniczanie tamże petardami co roku organizują ci sami „poczciwi” ludzie, którzy teraz tak protestują. Pewnie przodują w tym, niewyspane matki, ich niemowlęta oraz starcy. A niechby ich hipokrytów!

      • Sebastian 16 sierpnia, 2021 at 7:14 am Reply

        Szcze4rze mówiąc to trudno zrozumieć co chciałeś przekazać.. Twoim zdaniem imprezy sylwestrowe organizują matki mieszkające na os. Tysiaclecia?

      • P Śl 15 sierpnia, 2021 at 11:22 pm Reply

        To co słychać na filmie to na pewno nie jest techno.

  12. Piotr 15 sierpnia, 2021 at 2:13 pm - Reply

    mieszkam na osiedlu tysiąclecia zaraz przy stadionie. Bawiłem się na festiwalu i uważam, że to. fantastyczne wydarzenie, które (podobno) jest największym festiwalem w Polsce. Nie miałem siły bawić się do rana i zazwyczaj wracałem ok 24 do domu i po zamknięciu okna w sypialni, które wychodzi na park spokojnie spałem do rana.

    Oczywiście zdania zawsze będą podzielone. Jak to mawiała moja mama „jeszcze się taki nie urodził coby wszystkim dogodził”. Nie mniej nie uważam, żeby ten festiwal przeszkadzał bardziej niż inne. Wszystkie festiwale zawsze budzą kontrowersje i zawsze będzie grupa ludzi, którzy nie będą ich pochwalali? czy to większość czy mniejszość? nie wiem. Pewnie trzeb aby zrobić jakąś ankietę dla wszystkich mieszkańców tak jak to np. z robili w Kostrzynie jakiś czas temu i okazało się, że pomimo wielu głosów przeciw to jednak większość mieszkańców chciała Woodstock w swoim mieście.

    Na pewno zgadzam się co do niefortunnego umieszczenia scen zaraz obok zoo. Nie znam się na zwierzętach ale mogę tylko przypuszczać jak bardzo scena zaraz obok klatek może być dla nich uciążliwa. Stając trochę w obronie organizatorów przypomnę, że 2 lata temu te sceny były na kręgach matecznych, które teraz są w remoncie. Nie mniej pewnie dało się to rozplanować inaczej tak żeby nie było tak uciążliwe dla zwierząt.

    • TW jarosław Balbina 19 sierpnia, 2021 at 8:26 am Reply

      brednie, pewnie żeś organizator. na witosach było słychać mocno a ty żeś spał. no chyba żeś łyknął mozarza he he

    • Sebastian 16 sierpnia, 2021 at 7:15 am Reply

      Po prostu padłeś ze zmęczenia. No i zamknięte okna gdy na dworze upał.. hahahahaha

    • Zenon 15 sierpnia, 2021 at 9:46 pm Reply

      Jechałem wczoraj (sobota) chorzowską na całej długości parku po godzinie 23. W okolicach pól marsowych było takie larmo, że mi samochód cały wpadał w wibracje. A ty tam sobie nieopodal tak spokojnie spałeś. Nieźle trollujesz. Też mieszkam na tym osiedlu i to dalej i okna mam na Chorzów. I nie śmiem się równać z nieszczęśnikami, którzy mieli to prosto w okna, niemniej mnie też przeszkadzało. I mojej żonie. I mojemu dziecku. I sąsiadowi. I bratowej z Bytkowa, która ze swoją matką i bratem miała 4 nieprzespane noce. My wszyscy jesteśmy chyba jacyś nienormalni. Normalni są tylko ci, którzy „umieją się bawić”. My wszyscy widać nie umiemy. Nigdy w życiu żeśmy się nie bawili.

  13. sk 15 sierpnia, 2021 at 1:24 pm - Reply

    off festival jak i tauran przeszkadzaja tak samo jak to dziadostwo w parku slaskim !!!!!!

    • M. 15 sierpnia, 2021 at 8:37 pm Reply

      Off festiwal i Tauron dudnią tak samo!!!

Dodaj komentarz

*
*