- Jeszcze nigdy czegoś takiego na festiwalu nie przeżyłam - mówiła po koncercie Korteza jedna z uczestniczek festiwalu Zorza. Inne stały obok ze łzami w oczach. Takie wrażenie wywołał na gościach festiwalu koncert Korteza, który został spleciony z filmem zainspirowanym jego pierwszą płytą pt. Bumerang.
Festiwal Zorza to nowe wydarzenie na rynku letnich imprez w Polsce. Firmuje go Dawid Podsiadło, który do współpracy zaprosił wielu znanych polskich artystów. Jednak Zorza to też mniej znane nazwiska, które dopiero przedstawiają się szerszej publiczności.
Katowice są ostatnim przystankiem na trasie festiwalu, który odbył się wcześniej w 5 innych dużych miastach. Na razie nie są jeszcze znane dane o frekwencji, ale organizatorzy byli przygotowali na około 50 000 uczestników każdego dnia. To prawdziwe morze ludzi, ale na lotnisku Muchowiec wcale ciasno nie jest. To ogromny obszar, który znacznie lepiej nadaje się na tak wielkie imprezy niż łąki na Muchowcu, na których odbywa się np. OFF Festival.
Poza tym organizatorzy zadbali o kilka istotnych szczegółów, które ułatwiają wszystkim życie, jak m.in. ułożona z plastikowych elementów ścieżka, która pozwala w miarę suchą stopą (w piątek w nocy zaczęło padać, w sobotę też ma być deszczowo) dostać się do najważniejszych miejsc na terenie Zorzy.
Najważniejsza jest jednak muzyka. Nie ma co ukrywać, że większość festiwalowiczów nastawiała się na dwa koncerty kończące dzień na głównej scenie. Pierwszym z nich był ten pt. "Kortez wraca z Bumerangiem".
Bumerang to tytuł debiutanckiej płyty Łukasza Federkiewicza, wydanej w 2015 roku. Tym razem to nie była tylko muzyka, ale towarzyszący jej film. Jego reżyser, Daniel Jaroszek, stworzył czarno-biały obraz inspirowany właśnie albumem Korteza. A że piosenki z tego wydawnictwa są dość osobiste, nostalgiczne i raczej smutne, to i film ma taki wydźwięk. To historia ojca i syna, który po latach sam staje się ojcem. W tle jest opuszczająca dom matka, ale też rodzicielska miłość i odpowiedzialność. Film przypomina trochę bardzo długi teledysk, w którym piosenki Korteza stanowią podkład pod warstwę wizualną, a pomiędzy nimi są normalne dialogi. Całość robi duże wrażenie. Po zakończeniu wczorajszego koncertu najpierw zapadła cisza, a dopiero potem rozległy się brawa. To też efekt jednej z ostatnich scen, kiedy wszyscy w napięciu oczekiwali na zakończenie. Wiele wskazywało na to, że będzie tragiczne, ale ostatecznie skończyło się raczej pozytywnie.
To muzyczno-wizualne widowisko dobrze się oglądało również dzięki wielkiemu ekranowi, który jest elementem sceny głównej oraz mniejszym, stojącym z boku i kilkadziesiąt metrów przed sceną.
Po zakończeniu koncertu Korteza w oczach wielu osób, zwłaszcza kobiet, były łzy. Niektórzy komentowali, że czegoś takiego się nie spodziewali, ale odbiór koncertu był raczej pozytywny.
Wszystkim przydało się kilkadziesiąt minut przerwy przed finałem, który stanowił występ Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej, którzy zaśpiewali utwory ze swojej wspólnej płyty "tylko haj" z hitem "Samoloty" na czele. Nie zabrakło też jednak piosenek z solowej działalności Podsiadły. Na bis zaśpiewał m.in. piosenkę "Małomiasteczkowy.
Pierwszego dnia wystąpiła też m.in. Pauliny Przybysz, która wykonała utwory zespołu Bajm w towarzystwie Kayah i Beaty Kozidrak.
W sobotę głównym punktem programu będzie koncert Dawida Podsiadło i Artura Rojka, którzy zagrają i zaśpiewają piosenki zespołu Myslowitz. Wcześniej wystąpią m.in. Wiktor Walligóra, Rosalie.2K88, Kacperczyk i Kukon, Livka, Daniel Godson, Sokół Fisz Emade i Odet.
Pierwszego dnia festiwal zakończył się kilka minut przed północą. Podobnie mam być w sobotę. Tak samo jak w piątek będzie też wyglądała organizacja ruchu w rejonie lotniska Muchowiec.
Z ruchu wyłączona zostanie ul. Francuska od skrzyżowania z ul. Ceglaną aż do ronda na skrzyżowaniu z ul. Trzech Stawów oraz ul. Lotnisko na odcinku od ul. Francuskiej do wjazdu do CH 3 Stawy.
Na ul. Lotnisko utworzona zostanie śluza komunikacyjna przeznaczona dla mieszkańców osiedla Francuska Park, która dopuści ruch wahadłowy na odcinku od wjazdu z osiedla do ul. Szybowcowej.
ZTM uruchomił linie specjalne S1 oraz S2. Autobusy linii S1 kursować będą na trasie Os. Paderewskiego Trzy Stawy – Katowice Dworzec. Autobusy linii S2 kursować będą na trasie Brynów CP – Katowice Francuska WORD – Zawodzie CP. Uruchomiony zostanie przystanek tymczasowy Katowice Górnośląska Os. Paderewskiego 01, zlokalizowany na Al. Górnośląskiej w pobliżu wieżowca.
Zmiany w organizacji ruchu mają obowiązywać maksymalnie w godz. 15:00-03:00.
Nie ma najmniejszego sensu jechać w pobliże lotniska samochodem. W piątek już po godz. 19 w promieniu około 2 km nie było żadnych wolnych miejsc parkingowych, a w sobotę uczestników imprezy może być jeszcze więcej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Głośno jak cholera w całym mieście. Szkoda zwierząt na terenie Muchowca i w całej okolicy. Dźwięk przesterowany, a basy podbite na maxa.
Jak nie inaczej wtraca sie do betonu a tu dalej glosno o 23 . Taki postep technologiczy a zanieczyszczenia dzwiekiem nie chowace do spodka itd .
Festiwal produktów muzycznych.
Masakra. Na południowych dzielnicach głośno jak cholera było. Poj... ich. Dzieci pobudzone zwierzęta wystraszone. Byleby warszawka miała gdzie przyjechać i się pobawic.
Nie zesr*j sie
Głośno jak cholera w całym mieście. Szkoda zwierząt na terenie Muchowca i w całej okolicy. Dźwięk przesterowany, a basy podbite na maxa.
Jak nie inaczej wtraca sie do betonu a tu dalej glosno o 23 . Taki postep technologiczy a zanieczyszczenia dzwiekiem nie chowace do spodka itd .
Festiwal produktów muzycznych.