Nowa linia autobusowa w Katowicach. Kilka miesięcy po otwarciu nowej drogi w końcu będą jeździć nią również autobusy. Jednak pasażerowie muszą jeszcze poczekać.
Na przełomie tego i ubiegłego roku oddano do użytku nową drogę, która stanowi przedłużenie ul. Dobrowolskiego. Ulica dostała nazwę Bonifraterska i stanowi łącznik pomiędzy ul. Katowicką a ul. Dobrowolskiego. Tędy można sobie skrócić drogę pomiędzy Bogucicami a al. Roździeńskiego. Dla ruchu lokalnego jest to alternatywa dla al. Korfantego. Poza tym kilkusetmetrowa droga może odciążać ulicę Katowicką, gdzie natężenie ruchu jest bardzo duże.

W ramach inwestycji powstało kilkaset metrów drogi, wzdłuż której znajdują się chodniki. Po wschodniej stronie powstała droga rowerowa. Są też dwa przejazdy rowerowe i przejścia dla pieszych, oświetlenie i system odwodnienia. Ostatnim elementem inwestycji są miejsca parkingowe, które znajdują się w pobliżu skrzyżowania z ul. Katowicką.

Poza tym przy przedłużeniu ul. Dobrowolskiego powstały też zatoki autobusowej po dwóch stronach drogi. Są one zlokalizowane niedaleko nowego ronda. Wiadomo było od początku, że miasto zamierza wykorzystać nową drogę i poprowadzić tędy trasę którejś z linii autobusowych. Właśnie po to, żeby autobus mógł ominąć bardziej ruchliwe ulice, na przykład al. Korfantego i ul. Katowicką.
Zarząd Transportu Metropolitalnego już w zeszłym roku, przed udostępnieniem drogi, przedstawił propozycję połączenia. Jednak pomysł zmiany trasy autobusu linii 600, który miałby kursować przez ul. Dobrowolskiego, nie zyskał poparcia radnych dzielnic Koszutka i Bogucice.

W tym tygodniu radny Damian Stępień poinformował, że w końcu transport publiczny skorzysta z nowej drogi. Pasażerom przyjdzie jednak jeszcze na to poczekać.
„Nowa linia, funkcjonująca pod roboczym numerem 601, zostanie uruchomiona po wakacjach. Jej trasa poprowadzi przez nowo wybudowaną ulicę Bonifraterską, która połączyła Bogucice z ulicą Markiefki oraz Strefą Kultury i dalej z centrum Katowic” - napisał na swojej stronie radny.

ZTM potwierdził te informacje. - Przebieg trasy uwzględnia przejazd ulicą Bonifraterską. Zgodnie z założeniami autobusy będą kursować co 30 minut w dzień roboczy oraz co 60 minut w soboty i niedziele. Trasa linii będzie miała charakter okrężny - od przystanku Katowice Sądowa, przez ścisłe centrum miasta, rejon NOSPR i Bogucice, do centrum miasta - informuje Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy ZTM.
Nowa linia ma zacząć kursować na początku września. To oznacza, że zostanie uruchomiona po 8 miesiącach od momentu otwarcia nowej drogi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kolejna twórczość orłów z Barbary. Kolejna doklejanka z żenującym rozkładem, przypadkową trasą, potęgujący mętlik pasażerów i koszty miasta. I oczywiście na dworzec, musi, bo się udusi. Zamiast stworzyć np. linię obowodową centrum powiedzmy Słoneczna pętla - Biblioteka Śląska (oczywiście nie z takim dramatycznym taktem), aby nie trzeba było się przebijać przez centrum. Jak ktoś chce dzisiaj jechać na Paderewę z Bogucic to albo dookoła albo z buta. Tak samo w zasadzie z Sosnowca. To miasto i ten region zawsze będzie w korkach, bo my nie mamy komunikacji tylko śmietnik. Ciekawe jak tam pojemność "piwnicy" i dostępność miejsc postojowych na Sądowej.
To jest odgrzewany kotlet pamięci KZKGOP - kto pamięta to trasa 601 to właśnie: Dworzec - osiedle Kukuczki. Faktem jest że to "tworzenie bytów" w postaci dokładania kolejnych linii woła o pomstę do nieba. Jakoś w Warszawie potrafią zrobić linie magistralne z taktem 10 minut przeplatane kolejną linią z taktem 10 min. w efekcie na głównych ciągach dając takt 5 minutowy.
Ja pamiętam ze starej mapy, że te 600 i 601 to się jakoś uzupełniało i różniło trasą tylko na Bogucicach. Tu jest stary rozkład, ale nie chce mi się tego analizować jak to dokładnie było. :) A jednak przeanalizowałem i było trochę inaczej. 600 i 601 to były linie okrężne, przeciwbieżne między dworcem, a Bogucicami. Robiły kółeczko Mariacka - Warszawska - Monte Cassino - Katowicka - Korfantego. http://rozklady.wpk.katowice.pl/archiwalne/kzkgop_20021015/autobusy6/autobusy6.htm Z ciekawostek można dodać, że linia 672 to też była kiedyś inna linia i jechała z Tauzena.
Co do Warszawy to już raczej nie idą taką drogą, że linie co 10 minut i przeplatane. Każda linia jest raczej niezależnym bytem dostosowanym do potrzeb, bo obecnie mają system liczników w autobusach, który sprawdzają i reagują, a nie tak jak u nas mają to gdzieś. Tyle, że aby stworzyć na Śląsku linie wysokiej częstotliwości to najpierw trzeba przeanalizować to co jest, a do tego trzeba mieć wybudowane pętle od podstaw, gdzie przewidzisz odpowiednią ilość miejsc postojowych i całą infrastrukturę. U nas dominują klepiska. Czasem pamiętające PRL jak np. "dworzec" Będzin. Pętla na Ligocie też nie lepsza.
Jeszcze coś a propos poprzedniej linii 989. Jestem w szoku, że ktoś puścił jakiś (nawet) mikrobus przez ścieżkę (bo to trudno nazwać drogą), gdzie ciężko się wyminąć osobówką. Mam na myśli ulicę Karasiową. No, ale tak się u nas bezmyślnie rozlewa miasta od lat. Same, pokrzywione, wąskie, nierzadko ślepe uliczki, gdzie nie da się stworzyć sensownej sieci transportu publicznego. Ten region jest skazany na korki i wyludnianie.
A autobusy bezpośrednio z Mysłowic na Dąbrówkę Mała przez Szopienice kiedy beda
Katowice muszą zacząć uczyć ludzi przesiadek. Za mało linii autobusowych na linii dworzec pkp i autobusowy?
Autobusowa Komunikacja witaj PKS. W sumie to chyba ten pomysł drzwi w drzwi czyli przy każdych drzwiach do budynku jakis autobus wycieczkowy
No i mamy rozkład 601. W stronę Bogucic pojadą z 600 odstępem 4-5/25-26, w przeciwnym kierunku 8-9/21-22. Nie mam rozkminionych rozkładów, więc ciężko mi się dokładniej wypowiedzieć, ale może dało by się np. połączyć jakoś obiegi i coś wykombinować lepiej, bo (szczególnie w stronę Bogucic) wygląda to słabo. Przy okazji zauważyłem i sprawdziłem, że od 12 kwietnia uwalili potworka 940, który też był poronionym pomysłem, wiecznie spóźnionym po pół godziny. Generalnie wygląda to klasycznie - powołujemy nową linię, karczujemy inną, wszystko byle jak. Tworzenie chorych potworków z żenującym taktem bardzo często tak się właśnie kończy.
Kolejna twórczość orłów z Barbary. Kolejna doklejanka z żenującym rozkładem, przypadkową trasą, potęgujący mętlik pasażerów i koszty miasta. I oczywiście na dworzec, musi, bo się udusi. Zamiast stworzyć np. linię obowodową centrum powiedzmy Słoneczna pętla - Biblioteka Śląska (oczywiście nie z takim dramatycznym taktem), aby nie trzeba było się przebijać przez centrum. Jak ktoś chce dzisiaj jechać na Paderewę z Bogucic to albo dookoła albo z buta. Tak samo w zasadzie z Sosnowca. To miasto i ten region zawsze będzie w korkach, bo my nie mamy komunikacji tylko śmietnik. Ciekawe jak tam pojemność "piwnicy" i dostępność miejsc postojowych na Sądowej.
To jest odgrzewany kotlet pamięci KZKGOP - kto pamięta to trasa 601 to właśnie: Dworzec - osiedle Kukuczki. Faktem jest że to "tworzenie bytów" w postaci dokładania kolejnych linii woła o pomstę do nieba. Jakoś w Warszawie potrafią zrobić linie magistralne z taktem 10 minut przeplatane kolejną linią z taktem 10 min. w efekcie na głównych ciągach dając takt 5 minutowy.
Ja pamiętam ze starej mapy, że te 600 i 601 to się jakoś uzupełniało i różniło trasą tylko na Bogucicach. Tu jest stary rozkład, ale nie chce mi się tego analizować jak to dokładnie było. :) A jednak przeanalizowałem i było trochę inaczej. 600 i 601 to były linie okrężne, przeciwbieżne między dworcem, a Bogucicami. Robiły kółeczko Mariacka - Warszawska - Monte Cassino - Katowicka - Korfantego. http://rozklady.wpk.katowice.pl/archiwalne/kzkgop_20021015/autobusy6/autobusy6.htm Z ciekawostek można dodać, że linia 672 to też była kiedyś inna linia i jechała z Tauzena.