Wszystko co napisałem wyżej to nieprawda. Prezydent Katowic nie wypowiedział tych słów, cytat jest wymyślony. Ale byłoby pięknie, prawda? Będzie jednak brzydko, bo na wspomnianej działce za chwilę powstanie parking. Kilkadziesiąt samochodów codziennie będzie tu spokojnie stać za darmo przez cały dzień. Będzie tak do momentu, aż miasto sprzeda teren jakiemuś inwestorowi.
Tej decyzji nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Jest nielogiczna, zła i zupełnie nietrafiona. Kilka tygodni temu rozmawiałem o tym z wiceprezydentem Bogumiłem Sobulą. Stwierdził, że możliwości są trzy. Zasianie trawy i czekanie na inwestora. - Ale kiedy ten się pojawi, ludzie powiedzą, że niszczymy zieleń - powiedział. Druga opcja to zostawianie placu tak jak jest. - Ale wtedy ludzie powiedzą, że nic z tym terenem nie robimy i te pretensje będą słuszne. Wreszcie trzecia opcja, czyli urządzenie parkingu. Tu już prezydent nie zaznaczył co ludzie powiedzą. Może dlatego, że reakcja jest łatwa do przewidzenia. Kogo może cieszyć urządzenie darmowego parkingu tuż przy Rynku i największym w Katowicach budynku mieszkalnym? Chyba tylko mieszkańców okolicznych miast. Będą mieli dodatkowe miejsce do rozjeżdżania. Będą mogli utwierdzić się w przekonaniu, że darmowe miejsce postojowe w Katowicach IM SIĘ NALEŻY. Przecież pracują w centrum. Skoro nie ma parkingu, to zawsze mogą stanąć na trawniku, chodniku albo ścieżce rowerowej. A jak dostaną mandat od straży miejskiej, to będą mieli pretensje do miasta - bo nie ma parkingów.
Szkoda, że władze Katowic nie potrafią wyjść w tej sprawie poza pewien schemat. Gdyby prezydent zdecydował się na stworzenie parku przed Superjednostką, napisałaby o tym gazety w całej Polsce, a inni samorządowcy przyjeżdżaliby do Katowic na konsultacje. Ale to się nie wydarzy. Niedługo pusty jeszcze plac zapełni się samochodami i tak będzie przez kilka lat. Pewnie upłynie dużo czasu zanim ktoś kupi działkę przy Al. Korfantego. Żaden inwestor w najbliższej przyszłości nie zdecyduje się na budowę 40-piętrowego biurowca (taki plan ma miasto), skoro z drugiej strony ronda powstaną dwa, a w niedalekiej okolicy już stoi albo buduje się kilka kolejnych.
No cóż, nowego parku w śródmieściu nie będzie, choć bardzo bym chciał, żeby władze Katowic przeszły myślową metamorfozę. Jestem przekonany, że gdyby prezydent ogłosił, że przed Superjednostką zbuduje park, nie usłyszałby choćby jednego głosu sprzeciwu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze