Choć temat klubu DoSopotu ucichł, to głośno jest nadal. Co weekend mieszkańcy muszą znosić hałas z klubu działającego przy ul. Mariackiej 17. Nagłośnienie i parkiet zlokalizowane od strony ul. Tylnej Mariackiej powodują duże uciążliwości. Pisaliśmy już o tym kilkukrotnie, rozmawialiśmy z mieszkańcami, którzy złożyli do prezydenta i rady miasta petycję w tej sprawie. Jednak jak pokazuje wideo przesłane w minioną niedzielę przez jedną z mieszkanek, nic się nie zmieniło. Nagranie zostało wykonane w nocy z 21 na 22 sierpnia.
https://www.youtube.com/watch?v=Iw0Cfe0Ybqk&feature=youtu.be"Dokładnie 100 metrów od dyskoteki, na tej samej ulicy, nocka wygląda jak na nagraniu... Działania właścicieli lokalu są celowe i widać walkę między ludźmi a właścicielem. Na nagraniach słychać jak dj woła «zróbcie hałas», nawołując do takiego zachowania kilkanaście razy o godzinie 3.00. Natomiast koło godziny 4.00 nawoływaniem dj-a było słowo «wypier*****». Ciekawie jaki cel ono miało?" - pisze mieszkanka ul. Tylnej Mariackiej. Jak twierdzi, we wcześniejszych godzinach nie jest tak głośno, ale późno w nocy można zauważyć "złośliwe działania właścicieli".
30 czerwca mieszkańcy złożyli petycję w sprawie DoSopotu. Podpisali ją również pracownicy i dyrektorka Best Western Hotel Mariacki. Na razie zgłoszenia na policję i sprawa w sądzie nic nie dały. Jak informuje sierż. szt. Łukasz Kloc, oficer prasowy KMP w Katowicach, w sierpniu policjanci interweniowali w DoSopotu cztery razy w związku z naruszeniem art. 51 kodeksu wykroczeń, czyli zakłócaniem spokoju. Dwa zgłoszenia odebrano w miniony weekend. Policjanci sporządzili dokumentację, która najprawdopodobniej zostanie włączona w prowadzone już postępowanie dotyczące działalności klubu.
Miasto na razie nie podejmuje zdecydowanych kroków i zapowiada, że odpowie na petycję (urząd ma na to 3 miesiące). - Wiemy, że interweniowała tam policja, która odbyła również spotkania z właścicielką lokalu. Na ogródku lokalu został zamontowany specjalny namiot, który ma wyciszać muzykę, a właścicielka zobowiązała się do zainstalowania nowego systemu nagłośnienia. Mniej uciążliwego dla mieszkańców - mówi Michał Łyczak, rzecznik prasowy UM Katowice. Dodaje, że na razie nie odnotowano "interwencji pozwalających na zebranie materiału jasno uzasadniającego sprawę cofnięcia pozwolenia na sprzedaż alkoholu". Jednak miasto deklaruje, że będzie prowadzić "czynności zmierzające do ograniczenia naruszeń ładu i porządku przez ten lokal".
Lokal w nadchodzący weekend zamierza hucznie obchodzić swoje 2. urodziny. Impreza odbędzie się w sobotę, 28 sierpnia. Rok dłużej funkcjonował klub DoSopotu w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 84. Niedawno lokal opublikował oświadczenie, w którym ogłosił zakończenie działalności. "Decyzja jest spowodowana brakiem porozumienia z sąsiadami" - napisano na profilu Facebook DoSopotu Club & Lounge - Łódź.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ktoś zna może adres domowy właścicielki tej meliny? Niestety z niektórymi ludźmi trzeba rozmawiać ich prymitywnym językiem, na zasadzie argumentów "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie", bo bardziej skomplikowanych metafor i analogii nie są w stanie zrozumieć.
Miejscy idioci chcą osiedlać seniorów w mieszkaniach na Mariackiej. Chyba po to by ich szybko wykańczać. Ciekawe, czy na starość sami planują tam osiąść.? Zła wola i wsparcie dla lokalu potęguje problem, bo świry poczuły się bezkarne. Pobłażliwość rodzi lekceważenie.
Ten Klub we wszystkich swoich placówkach zdaje się dbać o wysokie standardy funkcjonowania https://www.wprost.pl/kraj/10236938/do-klubu-w-lodzi-nie-wpuszczono-cudzoziemcow-czarnuchy-nie-wchodza.html
Niech się urzedasy wezmą do roboty. Zabrać koncesje i po sprawie.
Ktoś zna może adres domowy właścicielki tej meliny? Niestety z niektórymi ludźmi trzeba rozmawiać ich prymitywnym językiem, na zasadzie argumentów "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie", bo bardziej skomplikowanych metafor i analogii nie są w stanie zrozumieć.
Miejscy idioci chcą osiedlać seniorów w mieszkaniach na Mariackiej. Chyba po to by ich szybko wykańczać. Ciekawe, czy na starość sami planują tam osiąść.? Zła wola i wsparcie dla lokalu potęguje problem, bo świry poczuły się bezkarne. Pobłażliwość rodzi lekceważenie.
Ten Klub we wszystkich swoich placówkach zdaje się dbać o wysokie standardy funkcjonowania https://www.wprost.pl/kraj/10236938/do-klubu-w-lodzi-nie-wpuszczono-cudzoziemcow-czarnuchy-nie-wchodza.html