"Przy Pańki na wysokości biblioteki CINiBA panuje prawdziwy parkingowy armagedon. Jakoś na początku roku udało się przekonać UŚ by trochę ucywilizował teren stawiając tam znak "Strefa Ruchu", jednocześnie postawiono też kilka zakazów parkowania, tak by umożliwić pieszym przechodzenie między samochodami" - pisze nasz czytelnik, Mateusz Sokolnicki.
Pan Mateusz mieszka tuż obok drogi dojazdowej do Uniwersytetu Śląskiego. Często spaceruje nad Rawą. Kiedy zauważył wrzucone do niej znaki, postanowił do nas napisać. Spotkaliśmy się na miejscu. - Właściwie za każdym razem albo chodnik jest zastawiony przez samochody, albo przejścia dla pieszych. Do tego auta rozjeżdżają tutaj trawniki. Na pewno tak być nie powinno – mówi Mateusz Sokolnicki i sugeruje, że znaki wrzucił któryś z kierowców.


Parkujący na ul. Pańki to głównie studenci. Wszystko wskazuje na to, że oni niszczą ten teren. We wrześniu straż miejska podjęła tu tylko jedną interwencję. Odkąd rozpoczął się rok akademicki, na nielegalnym parkowaniu przyłapano już 35 kierowców. Z czego 24 już dostało mandaty, a kolejne postępowania są w toku. Studentów to jednak nie odstrasza. Nadal parkują gdzie popadnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze