Po ośmiu latach Kazimierz Karolczak odchodzi z Metropolii. Zostanie członkiem zarządu PZU. O funkcję przewodniczącego walczą dwie osoby, ale może ich pogodzić trzecia.
O tym, że Karolczak może odejść z Metropolii mówiło się już od kilku miesięcy. Przewodniczący zarządu GZM chciał dostać się do zarządu państwowej spółki. Wystartował w konkursie na członka zarządu PZU i we wtorek 14 kwietnia został do tego zarządu wybrany.
Od kilku tygodni trwała już walka o zajęcie jego miejsca. Kandydatów było dwóch: były asystent Piotra Uszoka, były radny i były wiceprezydent Katowic Maciej Biskupski oraz Tomasz Szczerba, burmistrz Wojkowic.
Żeby zostać wybranym na przewodniczącego, trzeba uzyskać podwójną większość w głosowaniu Zgromadzenia GZM. Za konkretnym kandydatem musi być nie tylko co najmniej 21 prezydentów, burmistrzów i wójtów, ale jednocześnie muszą oni reprezentować co najmniej połowę liczby mieszkańców metropolii.
Od dłuższego czasu obaj kandydaci prowadzili nieoficjalną kampanię wyborczą, objeżdżając prezydentów, burmistrzów i wójtów. Jak mówi nam jeden z prezydentów, większe szanse na zwycięstwo ma Tomasz Szczerba. - Z tego co wiem, Tomek zapewnił sobie poparcie wielu małych gmin. Poza tym całe Zagłębie powinno za nim zagłosować - mówi nasz rozmówca. Dodaje, że wiele osób, kiedy usłyszało, że burmistrz Wojkowic chce kandydować na przewodniczącego GZM, nie traktowało tej zapowiedzi poważnie. - Myśleli sobie, że jak to taki młody (Szczerba ma 39 lat - przyp.red.) z takich małych Wojkowic chce zajmować takie stanowisko. A to przecież jest już doświadczony samorządowiec, prawnik, który z tej wioski zrobił dobrze funkcjonujące miasteczko - mówi prezydent jednego z miast GZM.
Kiedy 10 dni temu zadzwoniliśmy do Szczerby, ten nie zaprzeczył, że chciałby zostać przewodniczącym GZM. Prosił jednak, żeby wstrzymać się z jakąkolwiek publikacją do czasu, kiedy Kazimierz Karolczak ogłosi, że odchodzi. - Byłoby to nieeleganckie w stosunku do Kazimierza Karolczaka, gdybyśmy rozmawiali o stanowisku, z którego on jeszcze nie zrezygnował - powiedział nam wtedy Szczerba.
Zupełnie inaczej na nasze pytanie o kandydowanie na szefa Metropolii zareagował Maciej Biskupski. Nerwowo zaprzeczył.
Kto ma większe szanse? Nasi rozmówcy przekonują, że gdyby doszło do prawdziwie demokratycznych wyborów, to faworytem byłby Szczerba. - Nikt nie chce wzmacniać Katowic, które przez osiem lat funkcjonowania Metropolii niczego się nie nauczyły. Nadal traktują wszystkich arogancko i z góry - mówi prezydent jednego z miast GZM.
Inny nasz rozmówca przekonuje, że przewodniczącym zarządu GZM będzie ta osoba, którą wskaże marszałek województwa śląskiego. - Będzie tak, jak powie Wojciech Saługa. Wszystkie gminy wiszą na pieniądzach unijnych, które dzieli urząd marszałkowski. Nikt nie będzie się chciał wychylać.
Tuż przed informacją o tym, że to właśnie we wtorek 14 kwietnia zostanie przesądzone odejście Kazimierza Karolczaka, na liście jego potencjalnych następców pojawiło się jeszcze jedno nazwisko. Chodzi o Leszka Pietraszka, członka zarządu województwa śląskiego. Warto przypomnieć, że przed podjęciem pracy w GZM, Karolczak też był członkiem zarządu województwa. - Nie znam tematu - odpowiedział na nasze pytanie o możliwe przejście Pietraszka do Metropolii Sławomir Gruszka, rzecznik prasowy marszałka.
Wszystko wskazuje na to, że nowy przewodniczący zarządu GZM zostanie wybrany na najbliższej sesji Zgromadzenia GZM jeszcze w kwietniu. Z naszych informacji wynika, że konfrontacja dwóch kandydatów jest mało prawdopodobna. Wszyscy będą chcieli dogadać się przed głosowaniem. To istotne zwłaszcza dla kandydata Katowic. Gdyby Maciej Biskupski przegrał w demokratycznych wyborach, byłby to dla niego poważny cios wizerunkowy.
Kazimierz Karolczak pracę w zarządzie PZU rozpocznie 22 kwietnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tematów do omówienia wiele, ale jednego można być prawie pewnym: jeśli Przewodniczącym zostanie M.Biskupski, to velostrada GZM nr 1 Katowice-Sosnowiec zostanie OSTATECZNIE POGRZEBANA, a na samym środku jej planowanego przebiegu przez Burowiec prawo do zabudowy mieszkaniowej uzyska spółka Pietrzak B.B. sp.k. Za K.Karolczaka przynajmniej próbowano - GZM zaproponowało Pietrzak B.B. sp.k. odkupienie działki jako niebudowlanej. Natomiast M.Biskupski w tym czasie dzielnie wykonywał plan M.Krupy przekształcenia tych działek Pietrzak B.B. Sp.k. w budowlane (jaki to daje prosty, piękny zysk kosztem miasta). Na nowym stanowisku M.Biskupski byłby równie "samodzielny i niezależny". Hmm, może ta jego szeroko znana, pełna dyspozycyjność wobec M.Krupy go zgubi? Takich tematów miałby wiele do dowiezienia i miasta to wiedzą.
W sumie ciekawe, że funkcja członka zarządu PZU jest atrakcyjniejsza niż bycie przewodniczący zarządu GZM. To ja już wiem, czemu PZU ma takie wysokie składki ;-)
Przecież jest jeszcze Jarosław Makowski z Goslawic, ogromne doświadczenie jako że kandydował już wszędzie ;)
Od kilku miesięcy myślał o rezygnacji? Kilka miesięcy temu Michałek-wuefista został dyrektorem ZTM, wszyscy wiemy co było jego największą kompetencją - przypadek? Pamiętam zdjęcie jak mu gratulował, obaj mieli nietęgie miny. Ja powiem tak, z Karolczakiem dało się rzeczowo podyskutować o komunikacji i były nawet efekty tych dyskusji. Z kolei w Wojkowicach kiedyś zapytałem jaką linię mają zamiar wycofać z Wojkowic to w kilka minut dostałem bana i usunięto mój wpis. Od tego czasu zrozumiałem, że chodzi o linię 25. Linia nie została wycofana z Wojkowic, ale mocno ograniczona i zdemolowana. Dodatkowo wycofali 88 i zakończyli w polu. No cóż, jesteśmy widać na tym zadupiu skazani na dziadostwo, będziemy stali w nieskończoność w korkach i będziemy się coraz bardziej wyludniali. Sorry taki mamy klimat na Śląsku, układziki najważniejsze. W dalszym ciągu komunikacja autobusowa będzie się rozwijała w formie doklejamy kolejne, nowe linie, pompujemy koszty i zastanawiamy się czemu autobusy puste, a koszty rosną lawinowo. Tak przy okazji zauważyłem, że PKM Świerklaniec dostaje coraz więcej linii pod stołem, ciekawe o ile to podnosi koszty aniżeli miałoby się to odbyć w jakimś przetargu.
Niestety osoba która walczyła aby nie uciec z Metropolii, sama wyjeżdża do Warszawy. Tyle, wiecej nie trzeba dodawać.
Zagłębie chce mieć coraz wiecej do powiedzenia,Biskupski Maciej ich boli bo to rodowity Katowiczanin,myślę że sprawdziłby się natym stanowisku,jest młody a zarazem bardzo doświadczony,robi bardzo dużo dobrego co widać wkoło.Nie ukrywam że bardzo bym go widział na stanowisku Prezydenta Katowic. Janusz Żymła
Maciej Biskupski to rodowity Katowiczanin .... z Rudy Śląskiej. Wrodzone to On ma pęd do kariery i pełną dyspozycyjność wobec osoby, która Go promuje (kiedyś Uszok, teraz Krupa). Asystent polityka, Rada Miasta, państwowy Weglokoks, samorządowy GZM, kilka rad nadzorczych z nadania (nawet w Pilchowicach) - w prawdziwej robocie to On nigdy nie był. KARIERA to Jego Imię.
Tera na odcinku ubezpieczen bedzie sie realizowal
Bawmy się... Ostatnie tango!
a może by tak mieszkańcy metropolii sami sobie wybrali przedstawiciela? a nie politycy, co kończy się potem tak, że trzeba się odwdzięczać fuchami i stołkami, cała ta metropolia to pic na wodę, bo realnie dla mieszkańca co się zmieniło? jeden bilet? możliwość zostawienia roweru na stacji w innym mieście? no rzeczywiście się napracowali
Tematów do omówienia wiele, ale jednego można być prawie pewnym: jeśli Przewodniczącym zostanie M.Biskupski, to velostrada GZM nr 1 Katowice-Sosnowiec zostanie OSTATECZNIE POGRZEBANA, a na samym środku jej planowanego przebiegu przez Burowiec prawo do zabudowy mieszkaniowej uzyska spółka Pietrzak B.B. sp.k. Za K.Karolczaka przynajmniej próbowano - GZM zaproponowało Pietrzak B.B. sp.k. odkupienie działki jako niebudowlanej. Natomiast M.Biskupski w tym czasie dzielnie wykonywał plan M.Krupy przekształcenia tych działek Pietrzak B.B. Sp.k. w budowlane (jaki to daje prosty, piękny zysk kosztem miasta). Na nowym stanowisku M.Biskupski byłby równie "samodzielny i niezależny". Hmm, może ta jego szeroko znana, pełna dyspozycyjność wobec M.Krupy go zgubi? Takich tematów miałby wiele do dowiezienia i miasta to wiedzą.
W sumie ciekawe, że funkcja członka zarządu PZU jest atrakcyjniejsza niż bycie przewodniczący zarządu GZM. To ja już wiem, czemu PZU ma takie wysokie składki ;-)
Przecież jest jeszcze Jarosław Makowski z Goslawic, ogromne doświadczenie jako że kandydował już wszędzie ;)